Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Paryż, Gros & Delettrez, aukcja 22.10.2021, poz. 58
Paryż, kolekcja rodziny Primel-Buffetaud
Paryż, kolekcja Eugenii Ślewińskiej
własność artysty

Reprodukowany:
Jaworska W., Władysław Ślewiński, Wyd. KAW, Warszawa 1981, nr kat. 296, s. 123.

Prezentowane dzieło jest jednym z ostatnich akordów twórczych Władysława Ślewińskiego. Obraz powstał w Doëlan, małym portowy miasteczku u wybrzeży Bretanii, gdzie artysta kupił dom zwany przez rodzinę i znajomych „Zameczkiem”. Mieszkał w nim aż do śmierci, z dala od zgiełku, prowadząc pracownię i goszcząc różnych znajomych, m.in. Tadeusza Makowskiego i Witkacego. W tamte rejony Francji przeniósł się w 1910 roku, po pięciu latach spędzonych w Polsce i nieudanej próbie włączenia się w rodzime środowisko artystyczne.
Pejzaże należały do najczęściej podejmowanych przez Ślewińskiego tematów, obok portretów i martwej natury. W ostatnim okresie życia artysta malował niemal codziennie, szczególnie morze. Z czasem jednak gwałtowne fale rozbijające się o klify ustąpiły miejsca wodom spokojniejszym, nacechowanym melancholią, a język malarski stał się jeszcze bardziej zredukowany.
Oferowany widok z Doëlan ukazuje otwartą przestrzeń usłaną łagodnymi pagórkami z zabudowaniami, schodzącymi aż do morza. Woda wdziera się w ląd, tworząc krętą linię brzegu, przy którym zacumowało kilka żaglówek i łódek. Cichy, jakby śpiący jeszcze port, spowija miękkie światło dnia. Kompozycję charakteryzuje łagodna, płynna linia konturu, spłaszczona plama barwna i subtelna choć nasycona paleta – zrównoważona gra zieleni, błękitów i brązów. „Obraz wyjątkowo rozbudowany, koloryt dość ostry, przeciążenie pierwszego planu” – pisała o obrazie znawczyni twórczości Ślewińskiego, Władysława Jaworska. Pełen nostalgii, symbolicznie potraktowany pejzaż jest świadectwem tego, co Ślewiński zaczerpnął od swojego mistrza Paula Gauguina i szkoły Pont-Aven, a zarazem osobistym podsumowaniem jego artystycznej drogi.

031
Władysław ŚLEWIŃSKI (1856 Białynin - 1918 Paryż)

Mały port w Doëlan, ok. 1916

olej, płótno
55 x 73 cm
na odwrociu stempel: WŁADYSŁAW ŚLEWIŃSKI / ze spuścizny / POŚMIERTNEJ, niżej odręczny podpis: E. Ślewińska

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Paryż, Gros & Delettrez, aukcja 22.10.2021, poz. 58
Paryż, kolekcja rodziny Primel-Buffetaud
Paryż, kolekcja Eugenii Ślewińskiej
własność artysty

Reprodukowany:
Jaworska W., Władysław Ślewiński, Wyd. KAW, Warszawa 1981, nr kat. 296, s. 123.

Prezentowane dzieło jest jednym z ostatnich akordów twórczych Władysława Ślewińskiego. Obraz powstał w Doëlan, małym portowy miasteczku u wybrzeży Bretanii, gdzie artysta kupił dom zwany przez rodzinę i znajomych „Zameczkiem”. Mieszkał w nim aż do śmierci, z dala od zgiełku, prowadząc pracownię i goszcząc różnych znajomych, m.in. Tadeusza Makowskiego i Witkacego. W tamte rejony Francji przeniósł się w 1910 roku, po pięciu latach spędzonych w Polsce i nieudanej próbie włączenia się w rodzime środowisko artystyczne.
Pejzaże należały do najczęściej podejmowanych przez Ślewińskiego tematów, obok portretów i martwej natury. W ostatnim okresie życia artysta malował niemal codziennie, szczególnie morze. Z czasem jednak gwałtowne fale rozbijające się o klify ustąpiły miejsca wodom spokojniejszym, nacechowanym melancholią, a język malarski stał się jeszcze bardziej zredukowany.
Oferowany widok z Doëlan ukazuje otwartą przestrzeń usłaną łagodnymi pagórkami z zabudowaniami, schodzącymi aż do morza. Woda wdziera się w ląd, tworząc krętą linię brzegu, przy którym zacumowało kilka żaglówek i łódek. Cichy, jakby śpiący jeszcze port, spowija miękkie światło dnia. Kompozycję charakteryzuje łagodna, płynna linia konturu, spłaszczona plama barwna i subtelna choć nasycona paleta – zrównoważona gra zieleni, błękitów i brązów. „Obraz wyjątkowo rozbudowany, koloryt dość ostry, przeciążenie pierwszego planu” – pisała o obrazie znawczyni twórczości Ślewińskiego, Władysława Jaworska. Pełen nostalgii, symbolicznie potraktowany pejzaż jest świadectwem tego, co Ślewiński zaczerpnął od swojego mistrza Paula Gauguina i szkoły Pont-Aven, a zarazem osobistym podsumowaniem jego artystycznej drogi.