POCHODZENIE:
kolekcja prywatna, Szwecja

„Otóż wystarczy uważnie popatrzeć na te prace, aby moc, nie znając nazwisk autorów, posegregować ich utwory na poszczególne grupy. Nowa metoda wydobywa z każdego własny styl; prace różnią się między sobą, tak jak różnią się charaktery i temperamenty. Każdy musi pracować sam, czerpiąc natchnienie nie z gipsowego modelu, lecz z własnej osobowości. (…) kopiowanie zastąpiła twórczość. Równie niesłuszny byłby zarzut czerpania z wzorów, reprodukcji itp. Żaden z uczniów nie miał w ręku niczego podobnego, w życiu swym o żadnych 'izmach' nie słyszał. Sam dla siebie musi być otwartą księgą i z niej musi czytać”.
JERZY DOBRZYCKI , NA NOWYC H DROGACH , „ ŚWIAT” 1924 , s . 6 – 7

W 1925 w Paryżu odbyła się wielka, międzynarodowa wystawa sztuk plastycznych (Międzynarodowa Wystawa Sztuki Dekoracyjnej i Nowoczesnego Przemysłu), która okazała się olbrzymim sukcesem polskich artystów i polskiej sztuki. Krytyk Wacław Husarski tak pisał o wystawie w „Tygodniku Ilustrowanym”, po jej zakończeniu: „Jak już wiadomo z depesz Polskiej Agencji Telegraficznej, w dniu 28 października odbył się w Grand Palais ostatni akt paryskiej wystawy sztuk dekoracyjnych, a mianowicie urzędowe rozdanie listy nagród przez Prezydenta Rzeczypospolitej Francuskiej. Polska, pod względem ilości wystawców zajmująca wśród narodów cudzoziemskich trzecie z kolei miejsce, otrzymała jednak największą ilość odznaczeń, zamykając w ten sposób szereg triumfów, które nam przyniósł udział nasz w wystawie. Spis nagród owych zawiera 36 Grand Prix, ponad 30 dyplomów honorowych, ponad 80 medali złotych i srebrnych, około 20 medali brązowych
i wzmianek zaszczytnych, łącznie 169 odznaczeń na ogólną liczbę około 250 wystawców. Rezultatem takim nie może się poszczycić żaden ze współubiegających się narodów”.

Wśród nagrodzonych znalazł się Karol Stryjeński i jego Szkoła Przemysłu Drzewnego, działająca w Zakopanem – szkoła otrzymała dyplom Grand Prix za drzeworyty, dyplom Grand Prix za metodę nauczania i dyplom złotego medalu za rzeźby, a sam Stryjeński otrzymał dwa dyplomy honorowe (pierwsze nagrody), trzy złote medale (drugie nagrody) i jeden srebrny medal (trzecia nagroda) oraz Krzyż Legion d’Honneur.

Objęcie dyrektury Szkoły Przemysłu Drzewnego przez Karola Stryjeńskiego w 1923 otworzyło zupełnie nowy rozdział jej działalności i metod tworzenia, co zaowocowało tak wspaniałymi osiągnięciami na wystawie paryskiej. Za czasów jego kierownictwa powstały kanoniczne rzeźby, rozpoznawalne jako „szkoła zakopiańska”. Stryjeński był reformatorem zarówno w administrowaniu placówką szkolną, jak i w podejściu do technik nauczania i zaimplementowania twórczego myślenia o tworzeniu rzeźb w drewnie. Swoje urzędowanie rozpoczął od obrazoburczego, w oczach współczesnych mieszkańców Zakopanego, czynu – wraz z uczniami potłukł i powrzucał do potoku płynącego przed szkołą cały zapas austriackich gipsowych modeli, które kopiowano w ramach nauki. Miało to na celu zerwanie z eklektycznym historyzmem i metodami nauczania trwającymi w szkole od czasów cesarstwa austriackiego. Teraz uczniowie otrzymywali kawałki drewna i narzędzia do jego obróbki i mieli sami wymyślać zarówno tematy rzeźb, jak i sposoby rozwiązania ich formy. Dzięki tej metodzie kształcenia powstawały rzeźby odznaczające się zrozumieniem materiału i bryły, a przede wszystkim świeżością pomysłów. Krótka, bo zaledwie czteroletnia kadencja Stryjeńskiego, stworzyła podwaliny dla dalszego funkcjonowania szkoły jako uczelni artystycznej o najwyższym poziomie kształcenia przyszłych rzeźbiarzy i rozwijająca indywidualizm twórczy każdego z nich. Dzięki wierze Stryjeńskiego w czystą formę (był zaprzyjaźniony z formistami) i jednocześnie w autonomiczność sztuki ludowej, w Zakopanem stworzono rzeźbę figuralną będącą jednym z najważniejszych składników polskiego art deco. Późniejsi dyrektorzy szkoły – w 1927 kierownictwo objął Wojciech Brzega, potem rządy sprawował Adam Dobrodzicki, następnie Roman Olszowski w latach 30. XX wieku – kontynuowali niezwykle udany eksperyment Stryjeńskiego, a w murach szkoły powstały fantastyczne drewniane rzeźby obrazujące tematy związane z Podhalem, jego życie codzienne i legendy, jak również figury religijne czy znaki zodiaku. Zapoczątkowany przez Stryjeńskiego styl miał w sobie nośnik zarówno dekoracyjności, jak i był najpełniejszym wyrazem tworzenia stylu narodowego na podstawie własnych, swojskich i ludowych wzorców i elementów.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.

15
SZKOŁA ZAKOPIAŃSKA

Madonna z Dzieciątkiem, 1938

brzost (wiąz górski), 34 x 12 x 10,5 cm
opisana na podstawie: 'Nr 196 | (nieczytelnie) A 121/38'
na podstawie nalepka: 'fistr pris vid Trasnideri- | akademiuns utstauninh i | Zakopane, Polen, 1938'

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Rzeźba i Formy Przestrzenne

26.03.2020

19:00

Sprzedane 28 000 zł (33 040 zł z opłatą aukcyjną)
Cena wywoławcza:
Estymacja: 30 000 - 50 000 zł

POCHODZENIE:
kolekcja prywatna, Szwecja

„Otóż wystarczy uważnie popatrzeć na te prace, aby moc, nie znając nazwisk autorów, posegregować ich utwory na poszczególne grupy. Nowa metoda wydobywa z każdego własny styl; prace różnią się między sobą, tak jak różnią się charaktery i temperamenty. Każdy musi pracować sam, czerpiąc natchnienie nie z gipsowego modelu, lecz z własnej osobowości. (…) kopiowanie zastąpiła twórczość. Równie niesłuszny byłby zarzut czerpania z wzorów, reprodukcji itp. Żaden z uczniów nie miał w ręku niczego podobnego, w życiu swym o żadnych 'izmach' nie słyszał. Sam dla siebie musi być otwartą księgą i z niej musi czytać”.
JERZY DOBRZYCKI , NA NOWYC H DROGACH , „ ŚWIAT” 1924 , s . 6 – 7

W 1925 w Paryżu odbyła się wielka, międzynarodowa wystawa sztuk plastycznych (Międzynarodowa Wystawa Sztuki Dekoracyjnej i Nowoczesnego Przemysłu), która okazała się olbrzymim sukcesem polskich artystów i polskiej sztuki. Krytyk Wacław Husarski tak pisał o wystawie w „Tygodniku Ilustrowanym”, po jej zakończeniu: „Jak już wiadomo z depesz Polskiej Agencji Telegraficznej, w dniu 28 października odbył się w Grand Palais ostatni akt paryskiej wystawy sztuk dekoracyjnych, a mianowicie urzędowe rozdanie listy nagród przez Prezydenta Rzeczypospolitej Francuskiej. Polska, pod względem ilości wystawców zajmująca wśród narodów cudzoziemskich trzecie z kolei miejsce, otrzymała jednak największą ilość odznaczeń, zamykając w ten sposób szereg triumfów, które nam przyniósł udział nasz w wystawie. Spis nagród owych zawiera 36 Grand Prix, ponad 30 dyplomów honorowych, ponad 80 medali złotych i srebrnych, około 20 medali brązowych
i wzmianek zaszczytnych, łącznie 169 odznaczeń na ogólną liczbę około 250 wystawców. Rezultatem takim nie może się poszczycić żaden ze współubiegających się narodów”.

Wśród nagrodzonych znalazł się Karol Stryjeński i jego Szkoła Przemysłu Drzewnego, działająca w Zakopanem – szkoła otrzymała dyplom Grand Prix za drzeworyty, dyplom Grand Prix za metodę nauczania i dyplom złotego medalu za rzeźby, a sam Stryjeński otrzymał dwa dyplomy honorowe (pierwsze nagrody), trzy złote medale (drugie nagrody) i jeden srebrny medal (trzecia nagroda) oraz Krzyż Legion d’Honneur.

Objęcie dyrektury Szkoły Przemysłu Drzewnego przez Karola Stryjeńskiego w 1923 otworzyło zupełnie nowy rozdział jej działalności i metod tworzenia, co zaowocowało tak wspaniałymi osiągnięciami na wystawie paryskiej. Za czasów jego kierownictwa powstały kanoniczne rzeźby, rozpoznawalne jako „szkoła zakopiańska”. Stryjeński był reformatorem zarówno w administrowaniu placówką szkolną, jak i w podejściu do technik nauczania i zaimplementowania twórczego myślenia o tworzeniu rzeźb w drewnie. Swoje urzędowanie rozpoczął od obrazoburczego, w oczach współczesnych mieszkańców Zakopanego, czynu – wraz z uczniami potłukł i powrzucał do potoku płynącego przed szkołą cały zapas austriackich gipsowych modeli, które kopiowano w ramach nauki. Miało to na celu zerwanie z eklektycznym historyzmem i metodami nauczania trwającymi w szkole od czasów cesarstwa austriackiego. Teraz uczniowie otrzymywali kawałki drewna i narzędzia do jego obróbki i mieli sami wymyślać zarówno tematy rzeźb, jak i sposoby rozwiązania ich formy. Dzięki tej metodzie kształcenia powstawały rzeźby odznaczające się zrozumieniem materiału i bryły, a przede wszystkim świeżością pomysłów. Krótka, bo zaledwie czteroletnia kadencja Stryjeńskiego, stworzyła podwaliny dla dalszego funkcjonowania szkoły jako uczelni artystycznej o najwyższym poziomie kształcenia przyszłych rzeźbiarzy i rozwijająca indywidualizm twórczy każdego z nich. Dzięki wierze Stryjeńskiego w czystą formę (był zaprzyjaźniony z formistami) i jednocześnie w autonomiczność sztuki ludowej, w Zakopanem stworzono rzeźbę figuralną będącą jednym z najważniejszych składników polskiego art deco. Późniejsi dyrektorzy szkoły – w 1927 kierownictwo objął Wojciech Brzega, potem rządy sprawował Adam Dobrodzicki, następnie Roman Olszowski w latach 30. XX wieku – kontynuowali niezwykle udany eksperyment Stryjeńskiego, a w murach szkoły powstały fantastyczne drewniane rzeźby obrazujące tematy związane z Podhalem, jego życie codzienne i legendy, jak również figury religijne czy znaki zodiaku. Zapoczątkowany przez Stryjeńskiego styl miał w sobie nośnik zarówno dekoracyjności, jak i był najpełniejszym wyrazem tworzenia stylu narodowego na podstawie własnych, swojskich i ludowych wzorców i elementów.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.