„Po wielkiej indywidualnej wystawie w „Zachęcie” na wiosnę 1931 roku w prasie centralnej padały określenia „znakomity artysta”, „pierwszorzędny marynista”, „artysta mocnego talentu” […] utwory świetne, po malarsku niezwykle wymowne, skąpane w tym przepysznie szarawym, to znów zielonkawym tonie tak charakterystycznym dla polskiego morza, tchnienie dojrzałe, opanowane a żywe”. (J. Kleczyński, „Wystawa prac Mokwy”, „Kurier Warszawski” 1931, nr 126)
olej, płótno, 50 × 60 cm
sygn. l. d.: „Mokwa”
„Po wielkiej indywidualnej wystawie w „Zachęcie” na wiosnę 1931 roku w prasie centralnej padały określenia „znakomity artysta”, „pierwszorzędny marynista”, „artysta mocnego talentu” […] utwory świetne, po malarsku niezwykle wymowne, skąpane w tym przepysznie szarawym, to znów zielonkawym tonie tak charakterystycznym dla polskiego morza, tchnienie dojrzałe, opanowane a żywe”. (J. Kleczyński, „Wystawa prac Mokwy”, „Kurier Warszawski” 1931, nr 126)