"Przed Akademią studiowałem w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa na ulicy Wierzbowej. Nasz dyrektor, wielki rzeźbiarz Jan Szczepkowski, który zwiedzał huty szkła w Piotrkowie, opowiadał nam, jakie cuda tam widział, jak się szlifuje piękne kryształy. Ale my wówczas nie mieliśmy żadnego dostępu do hut szkła, były to bowiem prywatne huty. Mnie to tak utkwiło w głowie, że marzyłem i czekałem odpowiedniego momentu. Dopiero w Polsce Ludowej, gdy uruchomiono huty na Dolnym Śląsku, zostaliśmy wydelegowani jako plastycy przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Siadłem do warsztatu jak robotnik, żeby lepiej poznać szklane tworzywo od strony warsztatowej. Najpierw specjalizowałem się w szlifowaniu kryształów, wykonując zupełnie nowe szlify na kryształach, nie te tak zwane brylantowe, pokutujące jeszcze w przemyśle szklarskim, a pochodzące sprzed pięćdziesięciu lat. Wyszedłem z innego założenia, że szlif musi być tak związany z formą, aby razem tworzyły jedną całość kompozycyjną. (...) Przy temperaturze 1400 stopni szkło ma konsystencję gęstej śmietany i to mnie zafascynowało. Cechą charakterystyczną masy szklanej jest półpłynność w trakcie formowania. Żywa, ruchliwa masa, którą można dowolnie formować, rozdmuchiwać, wyginać i wyciągać. (...) Można by powiedzieć, że szkło jest bardzo łatwym materiałem. Z drugiej strony jest bardzo trudnym. Na przestrzeni dziejów niewielu twórcom udało się nadać swoim kompozycjom własny i narodowy charakter. Chociaż na Akademii w Warszawie studiowałem malarstwo i rzeźbę, mogę powiedzieć, oczywiście w cudzysłowie, że nie zhańbiłem się jeszcze rysunkiem w szkle. Robię tylko szkic pamięciowy i to mi wystarcza, a wszystko tworzę na gorąco, można powiedzieć w powietrzu i w przestrzeni, wykorzystując płynność masy, która narzuca mi szybką decyzję. (...) Gdy zaczynam współpracować z nowo poznanym hutnikiem, momentalnie muszę się zorientować w jego możliwościach. Hutnik tak samo musi pokochać ten materiał jak ja. Uważam, że unikalne, niepowtarzalne kompozycje można zrealizować także w produkcji masowej, na skalę przemysłową, ale tylko wówczas, gdy z hutnikami będą współpracować artyści plastycy i projektować będą nie przy biurku, lecz w hucie".
Z. CZECZOT-GAWLIK SZKŁA ARTYSTYCZNE TOMASZEWSKIEGO, W:FILMOWE SPOTKANIA ZE SZTUKĄ, WARSZAWA 1974, S. 168

Najbardziej znany polski twórca szkła unikatowego, traktowanego jak samoistna rzeźba. Artysta uczył się swojego zawodu się w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych w Warszawie a następnie w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Po drugiej wojnie światowej pracował w Szklarskiej Porębie, gdzie zaprojektował ponad 250 wzorów szlifów na kryształy. Pobyt na Śląsku trwał do roku 1950 kiedy to przeniósł się do Łodzi, a później, w 1963 powrócił do Warszawy. Po wyjeździe ze Śląska kontynuował twórczość w zakresie szkła. Wiele lat pracy artysta poświęcił szkłom unikatowym, formowanym na gorąco. Odrzucił technikę wdmuchiwania szkła do form na rzecz tzw. wolnego formowania z bańki szklanej wyłącznie przy pomocy piszczela i skonstruowanych przez siebie narzędzi. Odszedł od wykorzystywania szkła jedynie do wyrobu przedmiotów codziennego użytku. Realizował szklane kompozycje rzeźbiarskie inspirowane naturą, cykl "Zima", bądź światem fauny i flory, jak cykle "Łabędzie" czy, "Wazony - Kwiaty". Wiele prac nawiązuje do muzyki, której był wielbicielem. Szkła artysty prezentowane były na wielu indywidualnych wystawach w kraju, min. w Jeleniej Górze, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Siedlcach, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. Twórczość ta wielokrotnie była pokazywana również na indywidualnych wystawach zagranicznych, min. w Berlinie, Bratysławie, Lipsku, Londynie, Moskwie i Pradze. Zespoły szkieł Henryka Albina Tomaszewskiego znajdują się w wielu muzeach w Polsce i za granicą.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

59
Henryk Albin TOMASZEWSKI (1906 - 1993)

Łabędź

szkło, 54,5 x 24,5 x 15 cm
szkło żaroodporne, wolnokształtowane na gorąco z użyciem narzędzi własnej konstrukcji, Huta "Wołomin"

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Przed Akademią studiowałem w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa na ulicy Wierzbowej. Nasz dyrektor, wielki rzeźbiarz Jan Szczepkowski, który zwiedzał huty szkła w Piotrkowie, opowiadał nam, jakie cuda tam widział, jak się szlifuje piękne kryształy. Ale my wówczas nie mieliśmy żadnego dostępu do hut szkła, były to bowiem prywatne huty. Mnie to tak utkwiło w głowie, że marzyłem i czekałem odpowiedniego momentu. Dopiero w Polsce Ludowej, gdy uruchomiono huty na Dolnym Śląsku, zostaliśmy wydelegowani jako plastycy przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Siadłem do warsztatu jak robotnik, żeby lepiej poznać szklane tworzywo od strony warsztatowej. Najpierw specjalizowałem się w szlifowaniu kryształów, wykonując zupełnie nowe szlify na kryształach, nie te tak zwane brylantowe, pokutujące jeszcze w przemyśle szklarskim, a pochodzące sprzed pięćdziesięciu lat. Wyszedłem z innego założenia, że szlif musi być tak związany z formą, aby razem tworzyły jedną całość kompozycyjną. (...) Przy temperaturze 1400 stopni szkło ma konsystencję gęstej śmietany i to mnie zafascynowało. Cechą charakterystyczną masy szklanej jest półpłynność w trakcie formowania. Żywa, ruchliwa masa, którą można dowolnie formować, rozdmuchiwać, wyginać i wyciągać. (...) Można by powiedzieć, że szkło jest bardzo łatwym materiałem. Z drugiej strony jest bardzo trudnym. Na przestrzeni dziejów niewielu twórcom udało się nadać swoim kompozycjom własny i narodowy charakter. Chociaż na Akademii w Warszawie studiowałem malarstwo i rzeźbę, mogę powiedzieć, oczywiście w cudzysłowie, że nie zhańbiłem się jeszcze rysunkiem w szkle. Robię tylko szkic pamięciowy i to mi wystarcza, a wszystko tworzę na gorąco, można powiedzieć w powietrzu i w przestrzeni, wykorzystując płynność masy, która narzuca mi szybką decyzję. (...) Gdy zaczynam współpracować z nowo poznanym hutnikiem, momentalnie muszę się zorientować w jego możliwościach. Hutnik tak samo musi pokochać ten materiał jak ja. Uważam, że unikalne, niepowtarzalne kompozycje można zrealizować także w produkcji masowej, na skalę przemysłową, ale tylko wówczas, gdy z hutnikami będą współpracować artyści plastycy i projektować będą nie przy biurku, lecz w hucie".
Z. CZECZOT-GAWLIK SZKŁA ARTYSTYCZNE TOMASZEWSKIEGO, W:FILMOWE SPOTKANIA ZE SZTUKĄ, WARSZAWA 1974, S. 168

Najbardziej znany polski twórca szkła unikatowego, traktowanego jak samoistna rzeźba. Artysta uczył się swojego zawodu się w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych w Warszawie a następnie w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Po drugiej wojnie światowej pracował w Szklarskiej Porębie, gdzie zaprojektował ponad 250 wzorów szlifów na kryształy. Pobyt na Śląsku trwał do roku 1950 kiedy to przeniósł się do Łodzi, a później, w 1963 powrócił do Warszawy. Po wyjeździe ze Śląska kontynuował twórczość w zakresie szkła. Wiele lat pracy artysta poświęcił szkłom unikatowym, formowanym na gorąco. Odrzucił technikę wdmuchiwania szkła do form na rzecz tzw. wolnego formowania z bańki szklanej wyłącznie przy pomocy piszczela i skonstruowanych przez siebie narzędzi. Odszedł od wykorzystywania szkła jedynie do wyrobu przedmiotów codziennego użytku. Realizował szklane kompozycje rzeźbiarskie inspirowane naturą, cykl "Zima", bądź światem fauny i flory, jak cykle "Łabędzie" czy, "Wazony - Kwiaty". Wiele prac nawiązuje do muzyki, której był wielbicielem. Szkła artysty prezentowane były na wielu indywidualnych wystawach w kraju, min. w Jeleniej Górze, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Siedlcach, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. Twórczość ta wielokrotnie była pokazywana również na indywidualnych wystawach zagranicznych, min. w Berlinie, Bratysławie, Lipsku, Londynie, Moskwie i Pradze. Zespoły szkieł Henryka Albina Tomaszewskiego znajdują się w wielu muzeach w Polsce i za granicą.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.