Kwiaty uderzają widza przede wszystkim silnie rozbielonymi barwami. To typowe dla sztuki Gottlieba posunięcie stało się częścią jego indywidualnego stylu już w pierwszej dekadzie XX wieku, ale dopiero w latach 20. i 30. osiągnęło swój najwłaściwszy wyraz. W "Kwiatach" język plastyczny Gottlieba jest tym wyraźniejszy, że nie zakłóca go - tak mocno obecna w innych obrazach tego artysty - anegdota. "Kwiaty" w zdominowanym przez sceny rodzajowe i portrety oeuvre artysty są rzadkim przykładem pracy pozbawionej silnego psychologicznego ładunku czy narracyjności. Sceny rodzajowe Gottlieba zbliżone były do kompozycji innego paryskiego twórcy, Eugeniusza Zaka, nieomal emanowały figurami melancholii. W "Kwiatach" nie widać nawet śladu pokrewieństwa z ikonografią obrazów Zaka, dzięki czemu indywidualny styl Gottlieba staje się dobrze czytelny.

Wybitny malarz polski, zarazem jeden z najciekawszych przedstawicieli tzw. "École de Paris". Uczeń Jacka Malczewskiego i Teodora Axentowicza w krakowskiej ASP, kontynuował studia w Monachium u Ažbego. W 1904 pracował i wystawiał w Paryżu, z przerwami - w 1910 prowadził w Jerozolimie katedrę malarstwa, a w latach 1914-18 służył w I Brygadzie Legionów, utrzymując stały kontakt z krajem. W latach 90. jego twórczość przypomniały wystawy w warszawskim Muzeum Narodowym - kolekcje Ewy i Wojciecha Fibaków, Bolesława i Liny Nawrockich, a także "Kisling i przyjaciele" oraz "Paryż i artyści polscy 1900-18". Był młodszym bratem malarza Maurycego Gottlieba, urodzonym już po jego śmierci.

17
Leopold GOTTLIEB (1879-1934)

Kwiaty

olej/płótno, 81 x 65 cm
sygnowany d. śr.: `Gottlieb`

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Kwiaty uderzają widza przede wszystkim silnie rozbielonymi barwami. To typowe dla sztuki Gottlieba posunięcie stało się częścią jego indywidualnego stylu już w pierwszej dekadzie XX wieku, ale dopiero w latach 20. i 30. osiągnęło swój najwłaściwszy wyraz. W "Kwiatach" język plastyczny Gottlieba jest tym wyraźniejszy, że nie zakłóca go - tak mocno obecna w innych obrazach tego artysty - anegdota. "Kwiaty" w zdominowanym przez sceny rodzajowe i portrety oeuvre artysty są rzadkim przykładem pracy pozbawionej silnego psychologicznego ładunku czy narracyjności. Sceny rodzajowe Gottlieba zbliżone były do kompozycji innego paryskiego twórcy, Eugeniusza Zaka, nieomal emanowały figurami melancholii. W "Kwiatach" nie widać nawet śladu pokrewieństwa z ikonografią obrazów Zaka, dzięki czemu indywidualny styl Gottlieba staje się dobrze czytelny.

Wybitny malarz polski, zarazem jeden z najciekawszych przedstawicieli tzw. "École de Paris". Uczeń Jacka Malczewskiego i Teodora Axentowicza w krakowskiej ASP, kontynuował studia w Monachium u Ažbego. W 1904 pracował i wystawiał w Paryżu, z przerwami - w 1910 prowadził w Jerozolimie katedrę malarstwa, a w latach 1914-18 służył w I Brygadzie Legionów, utrzymując stały kontakt z krajem. W latach 90. jego twórczość przypomniały wystawy w warszawskim Muzeum Narodowym - kolekcje Ewy i Wojciecha Fibaków, Bolesława i Liny Nawrockich, a także "Kisling i przyjaciele" oraz "Paryż i artyści polscy 1900-18". Był młodszym bratem malarza Maurycego Gottlieba, urodzonym już po jego śmierci.