Edward Okuń w 1898 osiadł we Włoszech, które stały się jego artystyczną ojczyzną na ponad dwadzieścia lat. Mieszkał w Rzymie, gdzie żywo uczestniczył w życiu polskiej kolonii artystycznej. Wyjeżdżał do Anticoli Corrado, odwiedzał Wenecję, Padwę, Rawennę, Florencję i Sienę, Sorrento, Amalfi i Capri, z którego pochodzi prezentowany widok. "U Okunia na pierwszym planie jest zawsze osiągnięcie celu czysto malarskiego, efektu światła, wyrazistości koloru. Artysta idealizuje zwykle swe wrażenia. Ale idealizując nie chce zatracić wrażenia prawdy, ani zagubić bezpośredniego wyrażenia natury" (A. Breza, Wystawa E. Okunia, "Świat", 1911, nr 44, str. 11).
Kolorystą, w znaczeniu impresjonistycznym czy kapistowskim, Okuń nigdy nie był, ale wypracował sobie własny, typowy zestaw barw, pozwalający łatwo rozpoznać jego płótna.
W jaskrawym słońcu, które nadaje barwom niezwykle intensywnego nasycenia, uchwycił artysta niezwykłe zestawienie barwne, jakie wywołują kontrasty bieli i czerwieni murów oraz jaskrawej zieleni.
Olej, płótno naklejone na deskę; 32 x 24,3 w świetle ramy
Sygnowany l. d.: monogram imienia wiązany EOKUŃ 1937
Na odwrocie napis: Okuń Edward Kościółek na Capri
Edward Okuń w 1898 osiadł we Włoszech, które stały się jego artystyczną ojczyzną na ponad dwadzieścia lat. Mieszkał w Rzymie, gdzie żywo uczestniczył w życiu polskiej kolonii artystycznej. Wyjeżdżał do Anticoli Corrado, odwiedzał Wenecję, Padwę, Rawennę, Florencję i Sienę, Sorrento, Amalfi i Capri, z którego pochodzi prezentowany widok. "U Okunia na pierwszym planie jest zawsze osiągnięcie celu czysto malarskiego, efektu światła, wyrazistości koloru. Artysta idealizuje zwykle swe wrażenia. Ale idealizując nie chce zatracić wrażenia prawdy, ani zagubić bezpośredniego wyrażenia natury" (A. Breza, Wystawa E. Okunia, "Świat", 1911, nr 44, str. 11).
Kolorystą, w znaczeniu impresjonistycznym czy kapistowskim, Okuń nigdy nie był, ale wypracował sobie własny, typowy zestaw barw, pozwalający łatwo rozpoznać jego płótna.
W jaskrawym słońcu, które nadaje barwom niezwykle intensywnego nasycenia, uchwycił artysta niezwykłe zestawienie barwne, jakie wywołują kontrasty bieli i czerwieni murów oraz jaskrawej zieleni.