"Włodek był czarodziejem. (…) Miał zdolności parapsychiczne. Pamiętam, w któreś wakacje byłam z dzieckiem na Helu i wybrałam się wodolotem na kilka godzin do Gdańska - wiedziałam, że ma się tam odbyć jakieś sympozjum. I nagle, na ulicy, spotkałam Jurka Ludwińskiego. Spytałam, jak było. Powiedział, że fatalnie, że Włodek mścił się na nim bez przerwy. Pytam, co mu zrobił? - No, trzymam szklankę i szklanka mi pęka w rękach! - nie musiał niczego więcej tłumaczyć, obydwoje
wiedzieliśmy, że Włodek 'pękł' mu tę szklankę na odległość. Jurek poderwał Włodkowi narzeczoną, więc w pewnym sensie Włodek miał powód. Ja też tego doświadczyłam, kiedy zauważyłam, że robię nie to, co chcę. Jechaliśmy nocnym pociągiem z Wrocławia. Zasnęłam na drewnianej ławce. Jestem złym medium, ale nagle się obudziłam i usiadłam. Widzę naprzeciwko Włodka, który patrzy mi w oczy. To on mnie obudził".
Już Trudno. Z Andą Rottenberg roz mawia Dorota Jarecka, Warszawa 2013, s. 77

W latach 1952-55 studiował historię sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Współtwórca lubelskiej grupy "Zamek", działającej w latach 1956-1960, do której należeli również Tytus Dzieduszycki, Jan Ziemski i teoretyk sztuki Jerzy Ludwiński. W latach 1958 - 63 tworzył asamblaże - tzw. Artony z tworzyw sztucznych, śmieci, elementów organicznych, następnie od 1963 tzw. Manilusy (nazwa pochodziła od MANIfest LUStrzany) - były to asamblaże z luster, w których publiczność widziała swoje własne odbicia oraz z innych, przypadkowo zebranych przedmiotów. W 1966 zaczął tworzyć swoje pierwsze Pokazy Synkretyczne, dzięki którym stał się jednym z pionierów sztuki performance w Polsce. W 1967 roku wziął udział w Międzynarodowych Spotkaniach Artystów, Naukowców i Teoretyków Sztuki w Osiekach, gdzie wykonał akcję Zdjęcie kapelusza. W 1973 roku Borowski otrzymał Nagrodę Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida. W latach 80. brał udział w wystawach organizowanych pod patronatem Kościoła, na których pokazywał przestrzenne prace o charakterze instalacji, odwołujące się niekiedy do symboliki chrześcijańskiej. W roku 1996 w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskim zaprezentowano retrospektywną ekspozycję jego prac pod tytułem "Ślady" (objęła ona między innymi rekonstrukcje obiektów, które się nie zachowały).

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

6
Włodzimierz BOROWSKI (ur. 1930 - 2008)

Kompozycja, z teki Konfrontacje, 1963 r.

technika własna/papier, 12 x 8,4 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'W. Borowski 63'

POCHODZENIE:
- zakup w galerii Zapiecek, lata 60.-70.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Włodek był czarodziejem. (…) Miał zdolności parapsychiczne. Pamiętam, w któreś wakacje byłam z dzieckiem na Helu i wybrałam się wodolotem na kilka godzin do Gdańska - wiedziałam, że ma się tam odbyć jakieś sympozjum. I nagle, na ulicy, spotkałam Jurka Ludwińskiego. Spytałam, jak było. Powiedział, że fatalnie, że Włodek mścił się na nim bez przerwy. Pytam, co mu zrobił? - No, trzymam szklankę i szklanka mi pęka w rękach! - nie musiał niczego więcej tłumaczyć, obydwoje
wiedzieliśmy, że Włodek 'pękł' mu tę szklankę na odległość. Jurek poderwał Włodkowi narzeczoną, więc w pewnym sensie Włodek miał powód. Ja też tego doświadczyłam, kiedy zauważyłam, że robię nie to, co chcę. Jechaliśmy nocnym pociągiem z Wrocławia. Zasnęłam na drewnianej ławce. Jestem złym medium, ale nagle się obudziłam i usiadłam. Widzę naprzeciwko Włodka, który patrzy mi w oczy. To on mnie obudził".
Już Trudno. Z Andą Rottenberg roz mawia Dorota Jarecka, Warszawa 2013, s. 77

W latach 1952-55 studiował historię sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Współtwórca lubelskiej grupy "Zamek", działającej w latach 1956-1960, do której należeli również Tytus Dzieduszycki, Jan Ziemski i teoretyk sztuki Jerzy Ludwiński. W latach 1958 - 63 tworzył asamblaże - tzw. Artony z tworzyw sztucznych, śmieci, elementów organicznych, następnie od 1963 tzw. Manilusy (nazwa pochodziła od MANIfest LUStrzany) - były to asamblaże z luster, w których publiczność widziała swoje własne odbicia oraz z innych, przypadkowo zebranych przedmiotów. W 1966 zaczął tworzyć swoje pierwsze Pokazy Synkretyczne, dzięki którym stał się jednym z pionierów sztuki performance w Polsce. W 1967 roku wziął udział w Międzynarodowych Spotkaniach Artystów, Naukowców i Teoretyków Sztuki w Osiekach, gdzie wykonał akcję Zdjęcie kapelusza. W 1973 roku Borowski otrzymał Nagrodę Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida. W latach 80. brał udział w wystawach organizowanych pod patronatem Kościoła, na których pokazywał przestrzenne prace o charakterze instalacji, odwołujące się niekiedy do symboliki chrześcijańskiej. W roku 1996 w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskim zaprezentowano retrospektywną ekspozycję jego prac pod tytułem "Ślady" (objęła ona między innymi rekonstrukcje obiektów, które się nie zachowały).

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.