"Z wykształcenia Mariusz Kruk jest malarzem. Z ducha - jest poetą. Jego poetycka wyobraźnia jest bardzo malarska. Jego malarstwo - by mogło odpowiadać charakterowi poezji - musiało się wylać z ram, wyjść ku nam, otrzymać namacalność; zaistnieć w rzeczywistości nieiluzyjnej. Poezja straciła narratora, Kruk przestał mówić w pierwszej osobie i wcielił narrację w przedmiot. Natchnął go duchem. Upodmiotowił. Opatrzył znamionami przeżycia. Skłonił go do życia i przeżywania. Nacechował człowieczeństwem bardziej, czy inaczej wyrazistym niż przedmiot na scenie Cricot 2 u Tadeusza Kantora. Kantor uwznioślił byt rekwizytu przez podniesienie go do rangi aktora. Jeśli jednak przedmiot Kantora był aktorem na równi z żywym człowiekiem również ze względu na to, iż człowiek-aktor sprowadzony tam został do roli manekina, a więc przedmiotu, to przedmiot Kruka zachowuje swą tożsamość przejmując na siebie czysto ludzkie odczuwanie. Meble, dywany, krzesła, porcelanowe serwisy, koronkowe obrusy, pantofelki, chusteczki do nosa i dziecięce sweterki żyją bogatym życiem emocjonalnym j a k g d y b y był on im immanentnie przypisany. One same, przedmioty, nie zmieniają swej tożsamości. Pozostają meblami, dywanami, krzesłami. Ale sytuacje, w jakiej zostały postawione, stają się źródłem materiału literackiego, który jest możliwy do wyartykułowania jako bajka, moralitet, wiersz, a nawet dramat. Artykulacja, na szczęście, nie następuje. Pozostaje sytuacja, której doświadczamy nie tylko wizualnie, ale i fizykalnie, a ponieważ dzielimy tę samą przestrzeń, stajemy się współuczestnikami zdarzeń. Fikcja traci fikcyjność - jak obraz rozwinięty w przestrzeni traci właściwą mu iluzyjność. Wciągnięci do jego wnętrza współtworzymy na wskroś subiektywną wizję rzeczywistości, podporządkowaną regułom wyznaczonym przez artystę.
Podobny subiektywizm cechuje prace na papierze, którym artysta poświęca ostatnio wiele uwagi. Podobny, jeśli brać pod uwagę stopień kreatywności. Tematem, czy raczej przedmiotem pasteli są najczęściej pejzaże, rzadziej wnętrza. Podobnie jak realne przedmioty, wizerunki wnętrz mieszkalnych, pól, lasów i gór grają rolę ogólnego, bardzo umownego motywu. Ani przez chwilę nie chodzi tu o 'oddanie natury', czy opisanie rzeczywistości. Widoki, niewątpliwie dobrze znane artyście i po wielokroć przeżyte, narysowane z siłą i biegłością - są zaledwie kanwą dla wiersza, kontrapunktem dla poezji. Jednak ten pastelowy subiektywizm, w przeciwieństwie do kompozycji przestrzennych, wyrywa nas z rzeczywistości i każe podążyć ku iluzji, od której niegdyś artysta był odszedł. W obydwu wypadkach, sięgając do rzeczywistości już ukształtowanej, Kruk zmienia porządek spraw. Przedmiot uformowany przez człowieka nosi, ponad wszystko, piętno swojej użytkowości, i to jego pierwotna funkcja jest tu dominująca, nawet wówczas, a może przede wszystkim wówczas, gdy jest on z tej funkcji wyzuty. Pejzaż nosi ślady ludzkiej działalności powierzchownie i pośrednio. Nie myślimy o funkcji pola, lasu, góry; myślimy o ich wyglądzie, o ich naturze. Oglądając pastele Kruka, nie zastanawiamy się wszakże nad cudem natury, ale nad cudem sztuki. Bardziej niż widok interesuje nas nastrój księżyca czy humor drzewa. Właśnie tak - bardziej niż inaczej. Naturą bowiem trudniej manipulować niż przedmiotami. Ale można próbować włożyć ją między bajki".
Anda Rottenberg, ze wstępu do katalogu wystawy "Mariusz Kruk, Pastele i  rysunki", Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, 19.07-23.08.2004

Malarz, rysownik, rzeźbiarz, poeta. Malarstwo studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych Poznaniu. Dyplom uzyskał w 1982 roku w pracowni malarstwa prof. Jerzego Kałuckiego. Po studiach pozostał na macierzystej uczelni jako wykładwca. W latach 198387 związany był z grupą Koło Klipsa, której był założycielem.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

41
Mariusz KRUK (ur. 1952)

Kompozycja z krzesłami, 1997 r.

gwasz, kredka/karton, 50 x 35 cm
sygowany, datowany i opisany na odwrociu: 'M. Kruk | Poznań - Kiekrz | 1997 r.

POCHODZENIE:
- dar od artysty, lata 90.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Z wykształcenia Mariusz Kruk jest malarzem. Z ducha - jest poetą. Jego poetycka wyobraźnia jest bardzo malarska. Jego malarstwo - by mogło odpowiadać charakterowi poezji - musiało się wylać z ram, wyjść ku nam, otrzymać namacalność; zaistnieć w rzeczywistości nieiluzyjnej. Poezja straciła narratora, Kruk przestał mówić w pierwszej osobie i wcielił narrację w przedmiot. Natchnął go duchem. Upodmiotowił. Opatrzył znamionami przeżycia. Skłonił go do życia i przeżywania. Nacechował człowieczeństwem bardziej, czy inaczej wyrazistym niż przedmiot na scenie Cricot 2 u Tadeusza Kantora. Kantor uwznioślił byt rekwizytu przez podniesienie go do rangi aktora. Jeśli jednak przedmiot Kantora był aktorem na równi z żywym człowiekiem również ze względu na to, iż człowiek-aktor sprowadzony tam został do roli manekina, a więc przedmiotu, to przedmiot Kruka zachowuje swą tożsamość przejmując na siebie czysto ludzkie odczuwanie. Meble, dywany, krzesła, porcelanowe serwisy, koronkowe obrusy, pantofelki, chusteczki do nosa i dziecięce sweterki żyją bogatym życiem emocjonalnym j a k g d y b y był on im immanentnie przypisany. One same, przedmioty, nie zmieniają swej tożsamości. Pozostają meblami, dywanami, krzesłami. Ale sytuacje, w jakiej zostały postawione, stają się źródłem materiału literackiego, który jest możliwy do wyartykułowania jako bajka, moralitet, wiersz, a nawet dramat. Artykulacja, na szczęście, nie następuje. Pozostaje sytuacja, której doświadczamy nie tylko wizualnie, ale i fizykalnie, a ponieważ dzielimy tę samą przestrzeń, stajemy się współuczestnikami zdarzeń. Fikcja traci fikcyjność - jak obraz rozwinięty w przestrzeni traci właściwą mu iluzyjność. Wciągnięci do jego wnętrza współtworzymy na wskroś subiektywną wizję rzeczywistości, podporządkowaną regułom wyznaczonym przez artystę.
Podobny subiektywizm cechuje prace na papierze, którym artysta poświęca ostatnio wiele uwagi. Podobny, jeśli brać pod uwagę stopień kreatywności. Tematem, czy raczej przedmiotem pasteli są najczęściej pejzaże, rzadziej wnętrza. Podobnie jak realne przedmioty, wizerunki wnętrz mieszkalnych, pól, lasów i gór grają rolę ogólnego, bardzo umownego motywu. Ani przez chwilę nie chodzi tu o 'oddanie natury', czy opisanie rzeczywistości. Widoki, niewątpliwie dobrze znane artyście i po wielokroć przeżyte, narysowane z siłą i biegłością - są zaledwie kanwą dla wiersza, kontrapunktem dla poezji. Jednak ten pastelowy subiektywizm, w przeciwieństwie do kompozycji przestrzennych, wyrywa nas z rzeczywistości i każe podążyć ku iluzji, od której niegdyś artysta był odszedł. W obydwu wypadkach, sięgając do rzeczywistości już ukształtowanej, Kruk zmienia porządek spraw. Przedmiot uformowany przez człowieka nosi, ponad wszystko, piętno swojej użytkowości, i to jego pierwotna funkcja jest tu dominująca, nawet wówczas, a może przede wszystkim wówczas, gdy jest on z tej funkcji wyzuty. Pejzaż nosi ślady ludzkiej działalności powierzchownie i pośrednio. Nie myślimy o funkcji pola, lasu, góry; myślimy o ich wyglądzie, o ich naturze. Oglądając pastele Kruka, nie zastanawiamy się wszakże nad cudem natury, ale nad cudem sztuki. Bardziej niż widok interesuje nas nastrój księżyca czy humor drzewa. Właśnie tak - bardziej niż inaczej. Naturą bowiem trudniej manipulować niż przedmiotami. Ale można próbować włożyć ją między bajki".
Anda Rottenberg, ze wstępu do katalogu wystawy "Mariusz Kruk, Pastele i  rysunki", Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, 19.07-23.08.2004

Malarz, rysownik, rzeźbiarz, poeta. Malarstwo studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych Poznaniu. Dyplom uzyskał w 1982 roku w pracowni malarstwa prof. Jerzego Kałuckiego. Po studiach pozostał na macierzystej uczelni jako wykładwca. W latach 198387 związany był z grupą Koło Klipsa, której był założycielem.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.