Kompozycje tworzone z równoległych pasów towarzyszyły artyście od początku lat 90. Prezentowana w katalogu praca, pochodząca z 2001 roku, składa się z czterech arkuszy papieru tworzących integralną całość, którą należy prezentować w ściśle określonym przez artystę układzie. O budowaniu przestrzeni przez Tarasewicza pisał Jan Gryka: „Od końca 2000 roku powstają struktury malarskie składające się zwykle z kilkudziesięciu kwadratów. Stanowią kompozycyjne całości, w których istotny jest ten sam podział: jednolity rytm odstępów w pionie i w poziomie. Organiczna fakturalna malatura pokrywa wszystkie części składowe. Znów oprócz wszystkich typowych cech malarstwa Tarasewicza, widocznych przy oglądzie, możemy doszukiwać się jakiegoś powinowactwa. Zapewne nie popełnimy błędu, kojarząc te obrazy z ikonostasem. Nie jest to i tym razem forma estetyzacji, raczej jest to poszukiwanie innej zasady odbioru malarstwa. Taka struktura obrazu skłania nas do stawiania pytań o ich zawartość, a to już jest powód, by poddać się rozważaniom o naturze konceptualnej tych prac i ich zawartości”.
Przygoda ze sztuką u Leona Tarasewicza rozpoczęła się od wnikliwej obserwacji przyrody. Wybrane motywy stawały się bohaterami obrazów, znakami, symbolami. W tekście do katalogu seminarium w Visby Anda Rottenberg pisała o malarstwie artysty: „Właściwie wszystkie obrazy Leona są pejzażami. Można też powiedzieć więcej: są to pejzaże równinne, które przez miejsce urodzenia i zamieszkania autora nawiązują do okolic wsi Waliły, a szerzej – do obszaru mającego wiele nazw geograficznych, takich jak Podlasie, Białostocczyzna, Białoruś… Naprawdę jednak mogą to być pejzaże wielu miejsc tej szerokości geograficznej. I żadnego konkretnego. Można je dookreślać inaczej: pole, las, łąka. Albo: drzewa, ptaki, skiby, pnie.
Trzy barwy podstawowe, czasem przemieszane. Biel, czerń. Rytm niepowtarzalnych znaków; szczegóły wyolbrzymione do rangi symbolu, wydobyte z chaosu i uporządkowane tak, że czytamy w nich Wszechwieczną Zasadę. Są jak pory roku i jak przemiany dnia i nocy. Wydają się oczywiste jak przyroda i jak ona konieczne.
Czy trzeba coś jeszcze dodawać na temat uniwersaliów?”

Mieszka i tworzy w rodzinnej wsi Waliły na białostocczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP. Dyplom uzyskał w 1984 r. w pracowni prof. T. Dominika. Zadebiutował w warszawskiej galerii Foksal w 1984 r. Współpraca z galerią Foksal umożliwiła artyście zaprezentowanie swoich prac europejskiemu odbiorcy. Począwszy od wystawy indywidualnej w Galleria del Cavallino w Wenecji trwa zainteresowanie twórczością artysty marszandów i kolekcjonerów z Europy i USA. Już w 1988 r. prace Tarasewicza prezentowane były na w ramach weneckiego Biennale na wystawie Aperto`88. Laureat wielu nagród, między innymi "Jana Cybisa", "Nagrody Nowosielskich". Wczesne obrazy artysty przypominały pejzaże, z których eliminował stopniowo "zbędne" elementy, proponując bardzo osobistą wersję natury. W pracach z ostatnich lat przełamuje formalne ograniczenia malarstwa do przestrzeni rozpiętego na ramie płótna. Często korzysta z możliwości wyjścia poza ramy blejtramu. Maluje przestrzeń ścian, kolumn, podłóg. Jak sam mówi " ...malarstwo od swego zarania w neolicie powstawało na ścianach, posadzkach czy sufitach."

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

6
Leon TARASEWICZ (ur. 1957)

Kompozycja, 2001 r.

akwarela/papier, 28,50 cm x28,50 cm (wymiary arkusza każdej części)
Kompozycja składa się z czterech części
opisany na odwrociu jednej z części: 'J. Tarasewicz 2001' oraz wytyczne do ułożenia kompozycji

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Kompozycje tworzone z równoległych pasów towarzyszyły artyście od początku lat 90. Prezentowana w katalogu praca, pochodząca z 2001 roku, składa się z czterech arkuszy papieru tworzących integralną całość, którą należy prezentować w ściśle określonym przez artystę układzie. O budowaniu przestrzeni przez Tarasewicza pisał Jan Gryka: „Od końca 2000 roku powstają struktury malarskie składające się zwykle z kilkudziesięciu kwadratów. Stanowią kompozycyjne całości, w których istotny jest ten sam podział: jednolity rytm odstępów w pionie i w poziomie. Organiczna fakturalna malatura pokrywa wszystkie części składowe. Znów oprócz wszystkich typowych cech malarstwa Tarasewicza, widocznych przy oglądzie, możemy doszukiwać się jakiegoś powinowactwa. Zapewne nie popełnimy błędu, kojarząc te obrazy z ikonostasem. Nie jest to i tym razem forma estetyzacji, raczej jest to poszukiwanie innej zasady odbioru malarstwa. Taka struktura obrazu skłania nas do stawiania pytań o ich zawartość, a to już jest powód, by poddać się rozważaniom o naturze konceptualnej tych prac i ich zawartości”.
Przygoda ze sztuką u Leona Tarasewicza rozpoczęła się od wnikliwej obserwacji przyrody. Wybrane motywy stawały się bohaterami obrazów, znakami, symbolami. W tekście do katalogu seminarium w Visby Anda Rottenberg pisała o malarstwie artysty: „Właściwie wszystkie obrazy Leona są pejzażami. Można też powiedzieć więcej: są to pejzaże równinne, które przez miejsce urodzenia i zamieszkania autora nawiązują do okolic wsi Waliły, a szerzej – do obszaru mającego wiele nazw geograficznych, takich jak Podlasie, Białostocczyzna, Białoruś… Naprawdę jednak mogą to być pejzaże wielu miejsc tej szerokości geograficznej. I żadnego konkretnego. Można je dookreślać inaczej: pole, las, łąka. Albo: drzewa, ptaki, skiby, pnie.
Trzy barwy podstawowe, czasem przemieszane. Biel, czerń. Rytm niepowtarzalnych znaków; szczegóły wyolbrzymione do rangi symbolu, wydobyte z chaosu i uporządkowane tak, że czytamy w nich Wszechwieczną Zasadę. Są jak pory roku i jak przemiany dnia i nocy. Wydają się oczywiste jak przyroda i jak ona konieczne.
Czy trzeba coś jeszcze dodawać na temat uniwersaliów?”

Mieszka i tworzy w rodzinnej wsi Waliły na białostocczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP. Dyplom uzyskał w 1984 r. w pracowni prof. T. Dominika. Zadebiutował w warszawskiej galerii Foksal w 1984 r. Współpraca z galerią Foksal umożliwiła artyście zaprezentowanie swoich prac europejskiemu odbiorcy. Począwszy od wystawy indywidualnej w Galleria del Cavallino w Wenecji trwa zainteresowanie twórczością artysty marszandów i kolekcjonerów z Europy i USA. Już w 1988 r. prace Tarasewicza prezentowane były na w ramach weneckiego Biennale na wystawie Aperto`88. Laureat wielu nagród, między innymi "Jana Cybisa", "Nagrody Nowosielskich". Wczesne obrazy artysty przypominały pejzaże, z których eliminował stopniowo "zbędne" elementy, proponując bardzo osobistą wersję natury. W pracach z ostatnich lat przełamuje formalne ograniczenia malarstwa do przestrzeni rozpiętego na ramie płótna. Często korzysta z możliwości wyjścia poza ramy blejtramu. Maluje przestrzeń ścian, kolumn, podłóg. Jak sam mówi " ...malarstwo od swego zarania w neolicie powstawało na ścianach, posadzkach czy sufitach."

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.