OPINIE:
autentyczność skonsultowana z Fundacją Nowosielskich w Krakowie

POCHODZENIE:
kolekcja prywatna, USA
kolekcja prywatna, Europa

WYSTAWIANY:
Masters of Contemporary Polish Art, H.F. Johnson Museum of Art, Cornell University, Ithaca w stanie Nowy Jork, 2.04-18.05.1986
Escapes: Polish Art in the Communist Era, Leband Art Gallery, Marymount University, Los Angeles, 3.01-21.03.2010

Działalność artystyczna Jerzego Nowosielskiego sytuowała się na styku skrajności – w swoich pracach starał się łączyć elementy sacrum i profanum, cielesności i duchowość, abstrakcję i figuratywność. Prezentowana praca należy do serii tworzonych na przestrzeni II połowy lat 70. „aktów czarnych” i powiela wykorzystywany często przez artystę motyw lustrzanego odbicia: „W obrazach tych Nowosielski postać kobiety umieszcza w płytkiej, jednoplanowej przestrzeni, ‘wycina’ jej fragment ramą płótna, a następnie powiela. Powstaje w ten sposób kompozycja rytmiczna i symetryczna, zarazem jednak nigdy nie w pełni rytmiczna, o zawsze zachwianej osi symetrii. Obrazy te mają ogromną siłę oddziaływania. Z jednej strony wynika ona na pewno z kontrastów barwnych mocnej czerwieni i głębokiej czerni (w większości są to tzw. czarne akty), a z drugiej – z nietypowej, intrygującej kompozycji planu. Trudno dokonać analizy tych obrazów. Trudno odnaleźć punkt oparcia, wokół którego udałoby się uporządkować przedstawione elementy. Dopiero tytuł, zdradzający istnienie lustra, pozwala odczytać ledwo zasygnalizowany kształt ramy i daje klucz do odczytania obrazu” (Katarzyna Chrudzimska, Speculum mundi – motyw lustra w twórczości Jerzego Nowosielskiego, „Konteksty” 1996, nr 3-4, s. 24). Charakterystycznym zabiegiem dla obrazów z tego cyklu jest kadrowanie, pozostawiające widza w sferze niedopowiedzenia. Nie sposób rozsądzić, co jest odbiciem, a co rzeczywistością, ramy lustra zacierają się tak jak linia wyznaczające granice obrazu, przecinająca wpół przedstawione postaci. Czarne akty przypominają bardziej figury totemiczne, obiekty kultu. Mniej jest w nich prowokacyjnego erotyzmu znanego z „sadomasochistycznych” kompozycji artysty z lat 50., a więcej kobiecej siły, mistyki ciała, sakralizacji samej kobiecości. Niewątpliwie kluczowym dla uformowania się artystycznego języka Nowosielskiego było zainteresowanie surrealizmem odzwierciedlające się w odważnych rozwiązaniach perspektywicznych i kompozycyjnych, splatające się z prowokacyjną śmiałością tematyczną cechującą ten nurt. Sam malarz był jednak przekonany, że bez kontaktu z religijną ortodoksją rezultaty jego recepcji sztuki nowoczesnej wyglądałyby zupełnie inaczej.
W latach 30. XX wieku często jeździł razem z ojcem kolejarzem z rodzinnego Krakowa do Lwowa. Na Ukrainie porażające wrażenie wywarło na nim pełne ikon ukraińskie muzeum we Lwowie. Tam, jak po latach wspominał, doznał duchowej i artystycznej iluminacji: „Świadomość moja została zaatakowana przez kolosalną wręcz ilość ikon, które były pierwszorzędnymi dziełami sztuki. Wrażenie było tak silne, że tego spotkania z nimi nigdy nie zapomnę. Patrząc, odczuwałem po prostu ból fizyczny, kręciło mi się w głowie, brakowało tchu w piersiach, nogi odmawiały posłuszeństwa. Nie byłem w stanie przejść z jednej sali do drugiej. Były to pierwsze w moim życiu arcydzieła sztuki, których oddziaływania doświadczyłem bezpośrednio, a nie za pośrednictwem reprodukcji czy fotografii. (…) Takich przeżyć się nie zapomina. Do dziś pamiętam ten wstrząs”. To przeżycie zdeterminowało całą jego życiową drogę życiową artystyczną: „Wszystko to, co później w ciągu życia realizowałem w malarstwie, było, choćby nawet pozornie stanowiło odejście, określone tym pierwszym zetknięciem się z ikonami w lwowskim muzeum”. W ikonach przemówiła do niego siła duchowa, ale dostrzegł w nich też cechy pozwalające mu później połączyć je z nurtami ówczesnej awangardy. Fascynacja ikoną wyrobiła w artyście mistyczny stosunek do działalności artystycznej, który został jeszcze pogłębiony po rocznym pobycie w nowicjacie, w Ławrze Poczajowskiej pod Lwowem. Jego własne „ikony”, uznane przez Mieczysława Porębskiego za przykłady „realizmu eschatologicznego”, świadczą o nieustannie ponawianych próbach przekraczania granic i łączenia w obrębie jednego dzieła sztuki na pozór sprzecznych idei, estetyk i znaczeń.

W 1940 roku rozpoczął studia w krakowskiej Kunstgewerbeschule. Od 1944 roku członek Polskiej Akademii Umiejętności. Członek Grupy Młodych Plastyków i Grupy Krakowskiej. W latach 1976-92 był profesorem ASP w Krakowie. Malarz, rysownik, scenograf, twórca kompozycji figuralnych, martwych natur, aktów, pejzaży i obrazów sakralnych, w których łączył elementy nowoczesne z wpływami sztuki bizantyjskiej. Jego niepowtarzalny styl charakteryzuje się stosowaniem płaskiego układu barwnych plam obwiedzionych czystą linią konturu i syntetyzującym widzeniem codzienności. Jest autorem licznych polichromii w kościołach (m. in. w kościoła św. Ducha w Nowych Tychach, kościoła w Wesołej k. Warszawy, cerkwi w Lourdes we Francji) oraz ikonostasów (m. in. w cerkwi Zaśnięcia Matki Bożej w Krakowie). Prace artysty znajdują się w licznych zbiorach muzealnych w Polsce i w kolekcjach prywatnych (USA, Kanada, Francja, Niemcy). W 1993 roku został laureatem Nagrody Wielkiej Fundacji Kultury za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
- Obiekt importowany spoza terytorium UE na podstawie odprawy czasowej. Importowy podatek VAT w wysokości 8% kwoty wylicytowanej, będzie doliczony do ceny sprzedaży obiektu.

08
Jerzy NOWOSIELSKI (1923 Kraków - 2011 Kraków)

Kobieta w lustrze, 1977

akryl/płótno, 100 x 70 cm
na odwrociu nalepki wystawowe z H.F. Johnson Museum of Art oraz Laband Art Gallery w Los Angeles

* opłata dodatkowa: VAT importowy 8%

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Sztuka Współczesne. Klasycy Awangardy po 1945

26.11.2020

19:00

Sprzedane 200 000 zł (262 000 zł z opłatą aukcyjną)
Cena wywoławcza:
Estymacja: 190 000 - 250 000 zł
Opłaty dodatkowe: droit de suite

OPINIE:
autentyczność skonsultowana z Fundacją Nowosielskich w Krakowie

POCHODZENIE:
kolekcja prywatna, USA
kolekcja prywatna, Europa

WYSTAWIANY:
Masters of Contemporary Polish Art, H.F. Johnson Museum of Art, Cornell University, Ithaca w stanie Nowy Jork, 2.04-18.05.1986
Escapes: Polish Art in the Communist Era, Leband Art Gallery, Marymount University, Los Angeles, 3.01-21.03.2010

Działalność artystyczna Jerzego Nowosielskiego sytuowała się na styku skrajności – w swoich pracach starał się łączyć elementy sacrum i profanum, cielesności i duchowość, abstrakcję i figuratywność. Prezentowana praca należy do serii tworzonych na przestrzeni II połowy lat 70. „aktów czarnych” i powiela wykorzystywany często przez artystę motyw lustrzanego odbicia: „W obrazach tych Nowosielski postać kobiety umieszcza w płytkiej, jednoplanowej przestrzeni, ‘wycina’ jej fragment ramą płótna, a następnie powiela. Powstaje w ten sposób kompozycja rytmiczna i symetryczna, zarazem jednak nigdy nie w pełni rytmiczna, o zawsze zachwianej osi symetrii. Obrazy te mają ogromną siłę oddziaływania. Z jednej strony wynika ona na pewno z kontrastów barwnych mocnej czerwieni i głębokiej czerni (w większości są to tzw. czarne akty), a z drugiej – z nietypowej, intrygującej kompozycji planu. Trudno dokonać analizy tych obrazów. Trudno odnaleźć punkt oparcia, wokół którego udałoby się uporządkować przedstawione elementy. Dopiero tytuł, zdradzający istnienie lustra, pozwala odczytać ledwo zasygnalizowany kształt ramy i daje klucz do odczytania obrazu” (Katarzyna Chrudzimska, Speculum mundi – motyw lustra w twórczości Jerzego Nowosielskiego, „Konteksty” 1996, nr 3-4, s. 24). Charakterystycznym zabiegiem dla obrazów z tego cyklu jest kadrowanie, pozostawiające widza w sferze niedopowiedzenia. Nie sposób rozsądzić, co jest odbiciem, a co rzeczywistością, ramy lustra zacierają się tak jak linia wyznaczające granice obrazu, przecinająca wpół przedstawione postaci. Czarne akty przypominają bardziej figury totemiczne, obiekty kultu. Mniej jest w nich prowokacyjnego erotyzmu znanego z „sadomasochistycznych” kompozycji artysty z lat 50., a więcej kobiecej siły, mistyki ciała, sakralizacji samej kobiecości. Niewątpliwie kluczowym dla uformowania się artystycznego języka Nowosielskiego było zainteresowanie surrealizmem odzwierciedlające się w odważnych rozwiązaniach perspektywicznych i kompozycyjnych, splatające się z prowokacyjną śmiałością tematyczną cechującą ten nurt. Sam malarz był jednak przekonany, że bez kontaktu z religijną ortodoksją rezultaty jego recepcji sztuki nowoczesnej wyglądałyby zupełnie inaczej.
W latach 30. XX wieku często jeździł razem z ojcem kolejarzem z rodzinnego Krakowa do Lwowa. Na Ukrainie porażające wrażenie wywarło na nim pełne ikon ukraińskie muzeum we Lwowie. Tam, jak po latach wspominał, doznał duchowej i artystycznej iluminacji: „Świadomość moja została zaatakowana przez kolosalną wręcz ilość ikon, które były pierwszorzędnymi dziełami sztuki. Wrażenie było tak silne, że tego spotkania z nimi nigdy nie zapomnę. Patrząc, odczuwałem po prostu ból fizyczny, kręciło mi się w głowie, brakowało tchu w piersiach, nogi odmawiały posłuszeństwa. Nie byłem w stanie przejść z jednej sali do drugiej. Były to pierwsze w moim życiu arcydzieła sztuki, których oddziaływania doświadczyłem bezpośrednio, a nie za pośrednictwem reprodukcji czy fotografii. (…) Takich przeżyć się nie zapomina. Do dziś pamiętam ten wstrząs”. To przeżycie zdeterminowało całą jego życiową drogę życiową artystyczną: „Wszystko to, co później w ciągu życia realizowałem w malarstwie, było, choćby nawet pozornie stanowiło odejście, określone tym pierwszym zetknięciem się z ikonami w lwowskim muzeum”. W ikonach przemówiła do niego siła duchowa, ale dostrzegł w nich też cechy pozwalające mu później połączyć je z nurtami ówczesnej awangardy. Fascynacja ikoną wyrobiła w artyście mistyczny stosunek do działalności artystycznej, który został jeszcze pogłębiony po rocznym pobycie w nowicjacie, w Ławrze Poczajowskiej pod Lwowem. Jego własne „ikony”, uznane przez Mieczysława Porębskiego za przykłady „realizmu eschatologicznego”, świadczą o nieustannie ponawianych próbach przekraczania granic i łączenia w obrębie jednego dzieła sztuki na pozór sprzecznych idei, estetyk i znaczeń.

W 1940 roku rozpoczął studia w krakowskiej Kunstgewerbeschule. Od 1944 roku członek Polskiej Akademii Umiejętności. Członek Grupy Młodych Plastyków i Grupy Krakowskiej. W latach 1976-92 był profesorem ASP w Krakowie. Malarz, rysownik, scenograf, twórca kompozycji figuralnych, martwych natur, aktów, pejzaży i obrazów sakralnych, w których łączył elementy nowoczesne z wpływami sztuki bizantyjskiej. Jego niepowtarzalny styl charakteryzuje się stosowaniem płaskiego układu barwnych plam obwiedzionych czystą linią konturu i syntetyzującym widzeniem codzienności. Jest autorem licznych polichromii w kościołach (m. in. w kościoła św. Ducha w Nowych Tychach, kościoła w Wesołej k. Warszawy, cerkwi w Lourdes we Francji) oraz ikonostasów (m. in. w cerkwi Zaśnięcia Matki Bożej w Krakowie). Prace artysty znajdują się w licznych zbiorach muzealnych w Polsce i w kolekcjach prywatnych (USA, Kanada, Francja, Niemcy). W 1993 roku został laureatem Nagrody Wielkiej Fundacji Kultury za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.
- Obiekt importowany spoza terytorium UE na podstawie odprawy czasowej. Importowy podatek VAT w wysokości 8% kwoty wylicytowanej, będzie doliczony do ceny sprzedaży obiektu.