Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Rempex, aukcja 26.05.2004, poz. 240
Kraków, Partyka Gallery

Wystawiany:
Warszawa, Muzeum Narodowe w Warszawie, Eugeniusz Zak (1884-1926), 12.2003 - 02.2004

Reprodukowany:
B. Brus-Malinowska, Eugeniusz Zak 1884-1926 [katalog wystawy], wyd. Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2004, , il. 49, s. 96.

Literatura:
Tanikowski A., Eugeniusz Zak, wyd. Fundacja Pogranicze, Sejny 2003, poz. kat 112., s. 112.

Eugeniusz Zak to nazwisko, które wywarło istotny wpływ na obraz polskiej sztuki dwudziestolecia międzywojennego. Jego twórczość kształtowała się i dojrzewała w orbicie tradycji i współczesności sztuki francuskiej. Został nazwany „najbardziej paryskim z Polaków” i obok Kislinga i Makowskiego stał się ulubieńcem kolekcjonerów i historyków sztuki. Na ukształtowanie się jego postawy artystycznej wpłynęła sztuka Szkoły Pont-Aven i paryskich nabistów, operujących syntetyczną formą i giętkim konturem. Artysta poddał się też rozbudzonemu na początku stulecia zainteresowaniu sztuką wczesnego renesansu. Fascynacja stylistyką quattrocenta nasiliła się w rozwijanym przez niego w latach 1910-1923 wątku kochanków, rybaków i pasterzy harmonijnie wtopionych w pejzażowe tło. W drugiej połowie lat 20. częstym motywem malarstwa Zaka stały się wizerunki arlekinów i pierrotów, reprezentantów „sztucznej” rzeczywistości cyrku, jarmarku i teatru. Zastygłe w teatralnych pozach postacie o wydłużonych proporcjach artysta wpisywał w płytkie przestrzenie pustych wnętrz.
W scenach idyllicznych wyraźnie pojawia się zainteresowanie sztuką japońską, ale również – lub przede wszystkim – malarstwem chińskim i to z najbardziej wyrafinowanego okresu późnej epoki Song (XIII wiek). W ówczesnym malarstwie europejskim takiego typu inspiracje były wyjątkowo rzadkie. Mieczysław Wallis chcąc scharakteryzować sztukę malarza, pisał: „Trudno oddać za pomocą słów marzycielskie piękno, delikatny poetycki czar tych obrazów. Jesteśmy świadkami jakichś sielanek arkadyjskich, jakichś dolce far niente i sjest w krainie, której nie ma na mapie, wśród kwiatów i drzew, nie znanych w podręcznikach botaniki. Pośród wzgórz o liniach pieściwych i melodyjnych, nad zwierciadlaną wodą, półkolami wcinającymi się w ląd, spoczywają w niedbałych, leniwych postawach (…)” (Wallis M., Eugeniusz Zak, „Przegląd Współczesny” 1927, z. X-XI).
Oferowany obraz „Idylla - Krajobraz z leżącym młodzieńcem, ok. 1915” wpisuje się doskonale w powyższą charakterystykę. Na tle sielankowego pejzażu w stylu włoskim czy południowo-francuskim umieszczona została męska postać o typowym dla Zaka wyglądzie, lekko nawiązującym do stylistyki quattrocenta. Melancholia i nostalgia przedstawienia wciągają widza w krainę bezczasowości, spokoju i marzeń sennych. Wrażenie to potęguje gama subtelnych tonów zieleni, błękitów i brązów, a także finezyjny, miękki kontur. Kompozycje z cyklu idyllicznego artysty, jak zwykło się je nazywać, należą od lat do najbardziej cenionych i poszukiwanych.

042
Eugeniusz ZAK (1884 Mogilno -1926 Paryż)

Idylla - Krajobraz z leżącym młodzieńcem, ok. 1915

olej, płótno
45 x 54 cm
sygn. p.d.: Eug. Zak, na odwrociu pieczęć Partyka Gallery, nalepka Muzeum Narodowego w Warszawie oraz numer: 05999/MR/04

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Rempex, aukcja 26.05.2004, poz. 240
Kraków, Partyka Gallery

Wystawiany:
Warszawa, Muzeum Narodowe w Warszawie, Eugeniusz Zak (1884-1926), 12.2003 - 02.2004

Reprodukowany:
B. Brus-Malinowska, Eugeniusz Zak 1884-1926 [katalog wystawy], wyd. Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2004, , il. 49, s. 96.

Literatura:
Tanikowski A., Eugeniusz Zak, wyd. Fundacja Pogranicze, Sejny 2003, poz. kat 112., s. 112.

Eugeniusz Zak to nazwisko, które wywarło istotny wpływ na obraz polskiej sztuki dwudziestolecia międzywojennego. Jego twórczość kształtowała się i dojrzewała w orbicie tradycji i współczesności sztuki francuskiej. Został nazwany „najbardziej paryskim z Polaków” i obok Kislinga i Makowskiego stał się ulubieńcem kolekcjonerów i historyków sztuki. Na ukształtowanie się jego postawy artystycznej wpłynęła sztuka Szkoły Pont-Aven i paryskich nabistów, operujących syntetyczną formą i giętkim konturem. Artysta poddał się też rozbudzonemu na początku stulecia zainteresowaniu sztuką wczesnego renesansu. Fascynacja stylistyką quattrocenta nasiliła się w rozwijanym przez niego w latach 1910-1923 wątku kochanków, rybaków i pasterzy harmonijnie wtopionych w pejzażowe tło. W drugiej połowie lat 20. częstym motywem malarstwa Zaka stały się wizerunki arlekinów i pierrotów, reprezentantów „sztucznej” rzeczywistości cyrku, jarmarku i teatru. Zastygłe w teatralnych pozach postacie o wydłużonych proporcjach artysta wpisywał w płytkie przestrzenie pustych wnętrz.
W scenach idyllicznych wyraźnie pojawia się zainteresowanie sztuką japońską, ale również – lub przede wszystkim – malarstwem chińskim i to z najbardziej wyrafinowanego okresu późnej epoki Song (XIII wiek). W ówczesnym malarstwie europejskim takiego typu inspiracje były wyjątkowo rzadkie. Mieczysław Wallis chcąc scharakteryzować sztukę malarza, pisał: „Trudno oddać za pomocą słów marzycielskie piękno, delikatny poetycki czar tych obrazów. Jesteśmy świadkami jakichś sielanek arkadyjskich, jakichś dolce far niente i sjest w krainie, której nie ma na mapie, wśród kwiatów i drzew, nie znanych w podręcznikach botaniki. Pośród wzgórz o liniach pieściwych i melodyjnych, nad zwierciadlaną wodą, półkolami wcinającymi się w ląd, spoczywają w niedbałych, leniwych postawach (…)” (Wallis M., Eugeniusz Zak, „Przegląd Współczesny” 1927, z. X-XI).
Oferowany obraz „Idylla - Krajobraz z leżącym młodzieńcem, ok. 1915” wpisuje się doskonale w powyższą charakterystykę. Na tle sielankowego pejzażu w stylu włoskim czy południowo-francuskim umieszczona została męska postać o typowym dla Zaka wyglądzie, lekko nawiązującym do stylistyki quattrocenta. Melancholia i nostalgia przedstawienia wciągają widza w krainę bezczasowości, spokoju i marzeń sennych. Wrażenie to potęguje gama subtelnych tonów zieleni, błękitów i brązów, a także finezyjny, miękki kontur. Kompozycje z cyklu idyllicznego artysty, jak zwykło się je nazywać, należą od lat do najbardziej cenionych i poszukiwanych.