Wystawiany:
– Werke polnischer Maler, Alten Schule, Kanzem/Saar, Niemcy 2006
– Pałac Książąt Elektorów w Trewirze, Niemcy 2009
– Dies Academicus, Uniwersytet w Trewirze, Niemcy 2011
– Polscy Goście, Museum Schloss Fellenberg w Merzig/Saar, Niemcy 2015
– Europejska Akademia Prawnicza, Trewir, Niemcy 2017
„Twórczość Edwarda Dwurnika wyzwala emocje. Można ją pokochać albo odrzucić, na pewno pozostawia w odbiorcy jakiś ślad.” (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 9).
Dynamiczna, gęsto zapisana kompozycja przedstawia budowę Huty Katowice. Jest to znakomity przykład tego, jak Edward Dwurnik tworzył obrazy związane z ludzką codziennością. „Był „portrecistą życia społecznego” w Polsce, który na dwa sposoby ukazywał subiektywne artystyczne wizje społeczeństwa […] ”. (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 10) Dwurnik nie rekonstruuje tu rzeczywistości w sposób dokumentalny; raczej interpretuje ją przy pomocy własnego języka. Żurawie, ciężarówki, rury, robotniczy zgiełk i monumentalne chłodnie kominowe splatają się w sieć linii, które konstruują wizję Polski lat 70. „Dwurnik jest malarzem, ale mógłby też być socjologiem, etnografem, antropologiem, dziennikarzem. Wszystkie te perspektywy, wyczulone na szczegóły, na drobne drgnięcia rzeczywistości, są w jego obrazach czytelne. [...] Dwurnik nie zmyśla, nie dekoruje. Obserwuje i notuje tylko to, co ma miejsce, co jest elementarne.” („Miłość. Edward Dwurnik w Płocku”, Płock 2016, s. 5) Układ obrazu odpowiada strategii patrzenia „z góry”, z dystansu pozwalającego ogarnąć całą scenę jednym spojrzeniem. Horyzont jest podniesiony, perspektywa umowna, a przestrzeń szczelnie wypełnia się elementami industrialnego pejzażu. […] „z góry”, z lotu ptaka, szczelnie wypełniając płótna przestrzenią miejską, w przez siebie tylko rozumianej perspektywie i poprzez własny sposób oddania urbanistycznych założeń, ale i „z dołu”, jakby wchodził w tłum i stawał się naocznym świadkiem przedstawianych wydarzeń. (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 10) Zastosowanie owej techniki pozwala odbiorcy być jednocześnie obserwatorem i świadkiem.
olej, płótno, 54 × 65,5 cm
sygn. wzdłuż prawej krawędzi: „MALOWAŁ E. DWURNIK”
opisany i datowany u dołu: „HUTA KATOWICE W BUDOWIE 13.V.1976 r”; oraz na odwrocie: „E. DWURNIK |1976 V”
Wystawiany:
– Werke polnischer Maler, Alten Schule, Kanzem/Saar, Niemcy 2006
– Pałac Książąt Elektorów w Trewirze, Niemcy 2009
– Dies Academicus, Uniwersytet w Trewirze, Niemcy 2011
– Polscy Goście, Museum Schloss Fellenberg w Merzig/Saar, Niemcy 2015
– Europejska Akademia Prawnicza, Trewir, Niemcy 2017
„Twórczość Edwarda Dwurnika wyzwala emocje. Można ją pokochać albo odrzucić, na pewno pozostawia w odbiorcy jakiś ślad.” (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 9).
Dynamiczna, gęsto zapisana kompozycja przedstawia budowę Huty Katowice. Jest to znakomity przykład tego, jak Edward Dwurnik tworzył obrazy związane z ludzką codziennością. „Był „portrecistą życia społecznego” w Polsce, który na dwa sposoby ukazywał subiektywne artystyczne wizje społeczeństwa […] ”. (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 10) Dwurnik nie rekonstruuje tu rzeczywistości w sposób dokumentalny; raczej interpretuje ją przy pomocy własnego języka. Żurawie, ciężarówki, rury, robotniczy zgiełk i monumentalne chłodnie kominowe splatają się w sieć linii, które konstruują wizję Polski lat 70. „Dwurnik jest malarzem, ale mógłby też być socjologiem, etnografem, antropologiem, dziennikarzem. Wszystkie te perspektywy, wyczulone na szczegóły, na drobne drgnięcia rzeczywistości, są w jego obrazach czytelne. [...] Dwurnik nie zmyśla, nie dekoruje. Obserwuje i notuje tylko to, co ma miejsce, co jest elementarne.” („Miłość. Edward Dwurnik w Płocku”, Płock 2016, s. 5) Układ obrazu odpowiada strategii patrzenia „z góry”, z dystansu pozwalającego ogarnąć całą scenę jednym spojrzeniem. Horyzont jest podniesiony, perspektywa umowna, a przestrzeń szczelnie wypełnia się elementami industrialnego pejzażu. […] „z góry”, z lotu ptaka, szczelnie wypełniając płótna przestrzenią miejską, w przez siebie tylko rozumianej perspektywie i poprzez własny sposób oddania urbanistycznych założeń, ale i „z dołu”, jakby wchodził w tłum i stawał się naocznym świadkiem przedstawianych wydarzeń. (Łukasz Szostkiewicz, „Dwurnik. Totalnie”, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2020, s. 10) Zastosowanie owej techniki pozwala odbiorcy być jednocześnie obserwatorem i świadkiem.