Wioleta Frączek zjawiła się w 2012r w Klubie „UNIKAT”Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Nigdy wcześniej nie malowała, choć dziki, nieujarzmiony potencjał wrażliwości i konieczności kumulował niepojęte, nieuświadomione i niewyobrażalne.
Zaczęła od rysunku i pierwszy kontakt z dziewiczą ,białą płaszczyzną był istną barykadą świata sztuki. Ujawniona istota problematyki kompozycji, przestrzeni, gradacji walorów i światła po godzinnej sesji zaowocowały pytaniem innego plastyka – po jakiej jest akademii !Pierwszy obraz Wiolety zdruzgotał konieczność wieloletnich studiów akademickich. Niepojęta trafność decyzji malarskich rozstrzygnięć kompozycyjnych i wrażliwość kolorystyczna wprawiła wszystkich w osłupienie.
W pierwszym konkursie malarskim Wioleta zdobyła główną nagrodę, bodajże za drugi w życiu namalowany przez nią obraz.
Swobodna ekspresja pierwotnego instynktu, autentyczny proces twórczej kreacji, zaskakujaca wyobraźnia, nieskrępowana wola siły wyrazu, świeżość zapisu indywidualnej emocji nie pozostawiają cienia wątpliwości. W równie zaskakujący sposób świadomie korzysta z wiedzy , której przecież nie nabyła w akademickich świątyniach zacnych autorytetów.
Wioleta tworzy z pasją, podnosi własną poprzeczkę. Oczekuje od siebie dalszej podróży poza czasem, przestrzenią ,granicą wyobraźni i znanym wymiarem. Niepokorna, nieprzewidywalna.
Świat zdobią takie wyjątki, nieokiełznane ,eksplodujące ,zrodzone na kamieniu.
Sztuka to pierwiastek napiętnowany tajemnicą doznań i wyzwań wobec każdej skali, wyobraźni i świadomości fenomenu istnienia.
Wystarczy odsłonić przyłbicę by rzucić okiem na to zjawiskowe malarstwo.
Pytania są już zbyteczne.
Marek Grabowski dnia 14.08.2013r
akryl, płótno, 100 x 100 cm
sygn. l.d.: W.Fraczek 2023r
Wioleta Frączek zjawiła się w 2012r w Klubie „UNIKAT”Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Nigdy wcześniej nie malowała, choć dziki, nieujarzmiony potencjał wrażliwości i konieczności kumulował niepojęte, nieuświadomione i niewyobrażalne.
Zaczęła od rysunku i pierwszy kontakt z dziewiczą ,białą płaszczyzną był istną barykadą świata sztuki. Ujawniona istota problematyki kompozycji, przestrzeni, gradacji walorów i światła po godzinnej sesji zaowocowały pytaniem innego plastyka – po jakiej jest akademii !Pierwszy obraz Wiolety zdruzgotał konieczność wieloletnich studiów akademickich. Niepojęta trafność decyzji malarskich rozstrzygnięć kompozycyjnych i wrażliwość kolorystyczna wprawiła wszystkich w osłupienie.
W pierwszym konkursie malarskim Wioleta zdobyła główną nagrodę, bodajże za drugi w życiu namalowany przez nią obraz.
Swobodna ekspresja pierwotnego instynktu, autentyczny proces twórczej kreacji, zaskakujaca wyobraźnia, nieskrępowana wola siły wyrazu, świeżość zapisu indywidualnej emocji nie pozostawiają cienia wątpliwości. W równie zaskakujący sposób świadomie korzysta z wiedzy , której przecież nie nabyła w akademickich świątyniach zacnych autorytetów.
Wioleta tworzy z pasją, podnosi własną poprzeczkę. Oczekuje od siebie dalszej podróży poza czasem, przestrzenią ,granicą wyobraźni i znanym wymiarem. Niepokorna, nieprzewidywalna.
Świat zdobią takie wyjątki, nieokiełznane ,eksplodujące ,zrodzone na kamieniu.
Sztuka to pierwiastek napiętnowany tajemnicą doznań i wyzwań wobec każdej skali, wyobraźni i świadomości fenomenu istnienia.
Wystarczy odsłonić przyłbicę by rzucić okiem na to zjawiskowe malarstwo.
Pytania są już zbyteczne.
Marek Grabowski dnia 14.08.2013r