POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Warszawa
- kolekcja prywatna, Kraków
- depozyt Muzeum Narodowego w Krakowie w latach 2002-2012
- spadkobiercy artysty po 1994

WYSTAWIANY:
- Gwasze, akwarele, rysunki Andrzeja Wróblewskiego. Inedita
Galeria In Spe, Muzeum Teatralne Teatru Wielkiego Opery Narodowej, Warszawa, 4-27 lutego 2002
- Biuro Wystaw Artystycznych, Gorzów Wielkopolski, 2-31 marca 2002
- Biuro Wystaw Artystycznych, Olsztyn, 11 kwietnia – 6 maja 2002
- Centrum Sztuki Galeria EL, Elbląg, 10 maja – 2 czerwca 2002
- Galeria Miejska Arsenał, Poznań, 6-23 czerwca 2002

LITERATURA:
- Unikanie stanów pośrednich. Andrzej Wróblewski (1927-1957), redakcja i koncepcja naukowa Magdalena Ziółkowska i Wojciech Grzybała, Warszawa 2014, wyd. Fundacja Andrzeja Wróblewskiego, Instytut Adama Mickiewicza, Hatje Cantz Verlag; poz. 142, s. 171 (il.)
- Gwasze, akwarela, rysunki Andrzeja Wróblewskiego. Inedita, Galeria In Spe, Warszawa 2002, poz. 198
- Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, katalog wystawy
monograficznej, Pałac Sztuki, Kraków 1958, spis prac niewystawionych

Jak słusznie zauważono w komentarzu towarzyszącym wystawie widoków tatrzańskich autorstwa Andrzeja Wróblewskiego zorganizowanej w zakopiańskiej Willi Oksza – widok Tatr był jednym z ostatnich, jakie widział w swoim życiu młody artysta. Wróblewski zmarł 23 marca 1957 w Tatrach, w wieku niespełna 30 lat. Stało się to podczas wyjazdu w góry, który artysta rozpoczął dziesięć dni wcześniej. Tak wydarzenia relacjonowała małopolska prasa: „Leśnicy przechodzący lasem znaleźli w niedzielę przy drodze do Morskiego Oka w odległości 12 km od Zakopanego zwłoki młodego mężczyzny. Wezwana na miejsce Milicja Obywatelska i przedstawiciel prokuratury stwierdzili, że zmarłym jest 29-letni malarz, historyk sztuki Andrzej Wróblewski z Krakowa, który od pewnego czasu przebywał w Zakopanem. Wróblewski pozostawił żonę i trójkę dzieci. Jak wynika z przeprowadzonych dochodzeń, młody plastyk wyszedł z domu rano na przechadzkę. Podczas spaceru w pewnym momencie stracił przytomność, a upadając na ziemię, uderzył głową o drzewo, co spowodowało ranę w okolicach skroni. Ponieważ wypadek nastąpił w lesie, z dala od domów, nikt nie mógł Wróblewskiemu udzielić pomocy, po kilku godzinach nastąpił zgon. Wstępne badania lekarskie przeprowadzone w Zakopanem potwierdziły przypuszczenia, że Wróblewski zmarł na skutek ataku epilepsji” („Echo Krakowa”, 3.04.1957, [cyt. za:] Andrzej Wróblewski 1927-1957, [red.] Joanna Kordjak, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2007, s. 189).
Wróblewski był amatorem górskich wycieczek. Niejednokrotnie wyprawiał się w góry, co odnotowywał w swoim kalendarzu, a następnie wykonywał rysunki przedstawiające górskie widoki, często Tatry, choć nie zawsze ograniczał się do oddania widoku konkretnego pasma górskiego. Niekiedy jego prace obrazujące góry pozostawały syntetycznymi, mocno uproszczonymi, rytmicznymi kompozycjami lokującymi się gdzieś pomiędzy przedstawieniem gór a obrazami w nurcie abstrakcji geometrycznej.
Prezentowany rysunek Wróblewskiego, przedstawiający widok gór, wykonany został w technice tuszu na papierze. Jest to niewielka, niedatowana kompozycja będąca dość szczegółowym zapisem widoku górskich szczytów. To monochromatyczny rysunek zdominowany przez kontrasty czerni i bieli wynikające bezpośrednio z zastosowanej techniki. Artysta zarysował dokładnie kształty skalistych turni, ukazując tym samym ich surowy charakte Ciemne chmury znajdujące się u szczytu kompozycji, unoszące się nad jasnym pasmem nieba, mogą sugerować na przykład nadchodzący zmrok albo nadciągającą burzę. W zależności od przyjętej optyki można tę pracę uznać albo za dość naturalistyczne, dokumentalne odwzorowanie pewnego fragmentu rzeczywistości – prawdopodobnie widoku Tatr – albo też za ukazanie majestatycznego, pięknego charakteru górskiego krajobrazu. Obie z zarysowanych perspektyw nie muszą się wcale wykluczać.
Wróblewski był amatorem gó Można by uznać to jego zainteresowanie po prostu za wynik zafascynowania górską przyrodą, szczególnym, wyjątkowym w na tle Polski charakterem Tat Jest to w końcu jedyne pasmo górskie o charakterze alpejskim w tym kraju. Jego pasję można zobaczyć również w kategoriach społecznych, niemalże klasowych (a perspektywa ta nie była przecież obca lewicowemu artyście) jako symptom jego pochodzenia, jako „odpowiednią dla młodego mężczyzny z dobrego domu” rozrywkę – wspinaczkę górską. Międzywojenne elity mieszczańskie, z których wywodził się Wróblewski (jego ojciec był profesorem prawa i rektorem Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, jego matka – artystką) darzyły przecież szczególnym zainteresowaniem region Podhala. To właśnie w czasach XX-lecia międzywojennego rozpowszechnił się jego mit. Powojenna przeprowadzka rodziny Wróblewskiego (już bez ojca) z Wilna do Krakowa sprawiła, że Tatry stały się mu znacznie bliższe.

W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

017
Andrzej WRÓBLEWSKI (1927-1957)

[Góry nr 295], [Ze szkicownika Tatry II], około1953-1955

tusz/papier, 21,5 x 29,8 cm
opisany na odwrociu: '295' i 'A.Wróblewski' (ręką Krystyny Wróblewskiej, matki artysty) i oznaczony '186' i 'IN169'
Największy zbiór prac cyklu Tatry znajduje się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Warszawa
- kolekcja prywatna, Kraków
- depozyt Muzeum Narodowego w Krakowie w latach 2002-2012
- spadkobiercy artysty po 1994

WYSTAWIANY:
- Gwasze, akwarele, rysunki Andrzeja Wróblewskiego. Inedita
Galeria In Spe, Muzeum Teatralne Teatru Wielkiego Opery Narodowej, Warszawa, 4-27 lutego 2002
- Biuro Wystaw Artystycznych, Gorzów Wielkopolski, 2-31 marca 2002
- Biuro Wystaw Artystycznych, Olsztyn, 11 kwietnia – 6 maja 2002
- Centrum Sztuki Galeria EL, Elbląg, 10 maja – 2 czerwca 2002
- Galeria Miejska Arsenał, Poznań, 6-23 czerwca 2002

LITERATURA:
- Unikanie stanów pośrednich. Andrzej Wróblewski (1927-1957), redakcja i koncepcja naukowa Magdalena Ziółkowska i Wojciech Grzybała, Warszawa 2014, wyd. Fundacja Andrzeja Wróblewskiego, Instytut Adama Mickiewicza, Hatje Cantz Verlag; poz. 142, s. 171 (il.)
- Gwasze, akwarela, rysunki Andrzeja Wróblewskiego. Inedita, Galeria In Spe, Warszawa 2002, poz. 198
- Andrzej Wróblewski. Wystawa pośmiertna, katalog wystawy
monograficznej, Pałac Sztuki, Kraków 1958, spis prac niewystawionych

Jak słusznie zauważono w komentarzu towarzyszącym wystawie widoków tatrzańskich autorstwa Andrzeja Wróblewskiego zorganizowanej w zakopiańskiej Willi Oksza – widok Tatr był jednym z ostatnich, jakie widział w swoim życiu młody artysta. Wróblewski zmarł 23 marca 1957 w Tatrach, w wieku niespełna 30 lat. Stało się to podczas wyjazdu w góry, który artysta rozpoczął dziesięć dni wcześniej. Tak wydarzenia relacjonowała małopolska prasa: „Leśnicy przechodzący lasem znaleźli w niedzielę przy drodze do Morskiego Oka w odległości 12 km od Zakopanego zwłoki młodego mężczyzny. Wezwana na miejsce Milicja Obywatelska i przedstawiciel prokuratury stwierdzili, że zmarłym jest 29-letni malarz, historyk sztuki Andrzej Wróblewski z Krakowa, który od pewnego czasu przebywał w Zakopanem. Wróblewski pozostawił żonę i trójkę dzieci. Jak wynika z przeprowadzonych dochodzeń, młody plastyk wyszedł z domu rano na przechadzkę. Podczas spaceru w pewnym momencie stracił przytomność, a upadając na ziemię, uderzył głową o drzewo, co spowodowało ranę w okolicach skroni. Ponieważ wypadek nastąpił w lesie, z dala od domów, nikt nie mógł Wróblewskiemu udzielić pomocy, po kilku godzinach nastąpił zgon. Wstępne badania lekarskie przeprowadzone w Zakopanem potwierdziły przypuszczenia, że Wróblewski zmarł na skutek ataku epilepsji” („Echo Krakowa”, 3.04.1957, [cyt. za:] Andrzej Wróblewski 1927-1957, [red.] Joanna Kordjak, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2007, s. 189).
Wróblewski był amatorem górskich wycieczek. Niejednokrotnie wyprawiał się w góry, co odnotowywał w swoim kalendarzu, a następnie wykonywał rysunki przedstawiające górskie widoki, często Tatry, choć nie zawsze ograniczał się do oddania widoku konkretnego pasma górskiego. Niekiedy jego prace obrazujące góry pozostawały syntetycznymi, mocno uproszczonymi, rytmicznymi kompozycjami lokującymi się gdzieś pomiędzy przedstawieniem gór a obrazami w nurcie abstrakcji geometrycznej.
Prezentowany rysunek Wróblewskiego, przedstawiający widok gór, wykonany został w technice tuszu na papierze. Jest to niewielka, niedatowana kompozycja będąca dość szczegółowym zapisem widoku górskich szczytów. To monochromatyczny rysunek zdominowany przez kontrasty czerni i bieli wynikające bezpośrednio z zastosowanej techniki. Artysta zarysował dokładnie kształty skalistych turni, ukazując tym samym ich surowy charakte Ciemne chmury znajdujące się u szczytu kompozycji, unoszące się nad jasnym pasmem nieba, mogą sugerować na przykład nadchodzący zmrok albo nadciągającą burzę. W zależności od przyjętej optyki można tę pracę uznać albo za dość naturalistyczne, dokumentalne odwzorowanie pewnego fragmentu rzeczywistości – prawdopodobnie widoku Tatr – albo też za ukazanie majestatycznego, pięknego charakteru górskiego krajobrazu. Obie z zarysowanych perspektyw nie muszą się wcale wykluczać.
Wróblewski był amatorem gó Można by uznać to jego zainteresowanie po prostu za wynik zafascynowania górską przyrodą, szczególnym, wyjątkowym w na tle Polski charakterem Tat Jest to w końcu jedyne pasmo górskie o charakterze alpejskim w tym kraju. Jego pasję można zobaczyć również w kategoriach społecznych, niemalże klasowych (a perspektywa ta nie była przecież obca lewicowemu artyście) jako symptom jego pochodzenia, jako „odpowiednią dla młodego mężczyzny z dobrego domu” rozrywkę – wspinaczkę górską. Międzywojenne elity mieszczańskie, z których wywodził się Wróblewski (jego ojciec był profesorem prawa i rektorem Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, jego matka – artystką) darzyły przecież szczególnym zainteresowaniem region Podhala. To właśnie w czasach XX-lecia międzywojennego rozpowszechnił się jego mit. Powojenna przeprowadzka rodziny Wróblewskiego (już bez ojca) z Wilna do Krakowa sprawiła, że Tatry stały się mu znacznie bliższe.

W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.