Janina Reichert-Toth to rzeźbiarka, która należała do pokolenia, które dorosłe życie rozpoczęło tuż po I wojnie światowej, 1918 roku. W przypadku tej artystki, było to podjęcie studiów na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był to pierwszy rok, w którym w poczet studentów zaczęto przyjmować kobiety. Dalszy rozwój artystyczny Janiny miał miejsce w rodzinnym Lwowie, w przededniu wybuchu II wojny światowej, gdzie rzeźbiarka odniosła spektakularny sukces w dziedzinie monumentalnej rzeźby pomnikowej. W wyniku zniszczeń wojennych, efekty tych dokonań przepadły, wraz z nadzieją na dalsze realizacje. Z 1918 roku młoda Janina Reichert miała już za sobą edukację w Państwowej Szkole Przemysłu we Lwowie na Oddziale rzeźbiarstwa dekoracyjnego. Dołączając do krakowskiej akademii, rzeźbiarka należała do nielicznego grona polskich pionierek rzeźby. Jej koleżanką z pracowni profesora Konstantego Laszczki była między innymi słynna Olga Niewska. W owym czasie, zdecydowana większość artystek miała już za sobą studia za granicą, jednak Janina i jej trzy siostry w 1918 finansowo zdane były już tylko na siebie - tego roku zmarł ich ojciec, 4 lata po śmierci matki. Skromny dochód z lwowskiej kamienicy nie pozwalał w żadnym razie na zagraniczną edukację zdolnej rzeźbiarki.
Lata studiów były niebywale trudne dla Janiny Reichert. W swoim curriculum vitae dla Alicji Okońskiej pisała: "Moje ‘pożycie’ z prof. Laszczką układało się nie najlepiej. Jak się później zorientowałam, nie uznawał on lwowskiej szkoły i nie cenił tamtejszych profesorów. A ja jednak po dziś dzień twierdzę, że ona nauczyła mię dużo i dała w przyszłości więcej, niż wówczas bardzo jednostronne, tylko studium aktu, w krak[owskiej] ASP. Prof. L[aszczka] do tego stopnia był mi niechętny, że kiedy zachorowałam i przez 3 tygodnie leżałam w szpitalu, nie chciał mi podpisać indeksu i w końcu z łaski dał mi dostatecznie. Po trzecim roku jednak - ‘bardzo dobrze’. Klimat krakowski bardzo mi nie służył, chorowałam na płuca, przebywałam 4 miesiące w Sanatorium Bratniej Pomocy w Zakopanem i po trzech latach, nie widząc innego wyjścia, wróciłam do Lwowa".
Po powrocie do Lwowa, Janina Reichert stała się jedną z centralnych postaci lwowskiej rzeźby artystycznej. Jej prace spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem. W latach 20. i 30. tworzyła pomniki i portrety - między innymi medalion z wizerunkiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego i Józefa Piłsudskiego na święto Dziesięciolecia Odrodzenia Polski. Nie przetrwał do dziś sporych rozmiarów Pomnik poległych w Brzeżanach. Reichert z powodzeniem realizowała też pojedyncze rzeźby i całe wystroje dla kościołów. Lata trzydzieste przyniosły największe sukcesy Janinie Reichert.
W 1935 roku, 40-letnia artystka poślubiła rzeźbiarza - Fryderyka Totha. W tym samym roku, jako czołowa rzeźbiarka lwowska, dołącza do delegacji rzeźbiarzy na Exposition Universalle et Internationale w Brukseli. Do 8-osobowej grupy należeli również Xawery Dunikowski, Alfons Karny, Henryk Kuna, Ludwika Nitschowa, Ludomir Ślendziński i Edward Witting. Było to dowodem na sukces rzeźbiarki, realizującej monumentalne projekty. Świetną passę zakończył wybuch II wojny światowej wprowadzony po wojnie socrealizm. Utrata domu i repatriacja spowodowała utratę pozycji społecznej i artystycznej, a przede wszystkim utratę nadziei, co zubożyło szansę na powtórzenie lwowskich sukcesów w powojennej Polsce.

Rzeźbiarka lwowska. Jako jedna z pierwszych kobiet studiowała na krakowskiej ASP w pracowni prof. Konstantego Laszczki. Po trzech latach studiów wróciła do Lwowa, gdzie stała się jedną z czołowych rzeźbiarek. Realizowała liczne wystroje kościołów (p.w. św. Elżbiety we Lwowie, w Polance k. Krosna, p.w. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Tarnopolu) oraz pomniki (m.in. popiersie Józefa Piłsudskiego, "Pomnik poległych" w Brzeżanach, Marii Konopnickiej we Lwowie). Wojna zniszczyła prawie cały jej dorobek artystyczny. Po 1945 r. wraz z mężem, rzeźbiarzem Fryderykiem Tothem mieszkała w Krakowie, gdzie zmarła w 1986 r.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

17
Janina REICHERT-TOTH (1895 Stary Sambor - 1986 Kraków)

Głowa kobiety, 1960 r.

brąz patynowany, 34 x 14,5 x 20 cm
sygnowany na podstawie: "J.R.T."
odlew współczesny (2/8)
WYSTAWIANY:
- Janina Reichert-Toth (1895-1985). Rzeźba, Galeria Dyląg, Kraków 14.04-14.05.2016
LITERATURA:
- Janina Reichert-Toth (1895-1985). Rzeźba, katalog wystawy w Galerii Dyląg w Krakowie, Kraków 2016, s. 13 (il.) (gips)
- Karolina Grodziska, Janina Reichert-Toth (1985-1986) i jej twórczość, Kraków 2009, s. 200 (il.) (gips)

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Janina Reichert-Toth to rzeźbiarka, która należała do pokolenia, które dorosłe życie rozpoczęło tuż po I wojnie światowej, 1918 roku. W przypadku tej artystki, było to podjęcie studiów na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był to pierwszy rok, w którym w poczet studentów zaczęto przyjmować kobiety. Dalszy rozwój artystyczny Janiny miał miejsce w rodzinnym Lwowie, w przededniu wybuchu II wojny światowej, gdzie rzeźbiarka odniosła spektakularny sukces w dziedzinie monumentalnej rzeźby pomnikowej. W wyniku zniszczeń wojennych, efekty tych dokonań przepadły, wraz z nadzieją na dalsze realizacje. Z 1918 roku młoda Janina Reichert miała już za sobą edukację w Państwowej Szkole Przemysłu we Lwowie na Oddziale rzeźbiarstwa dekoracyjnego. Dołączając do krakowskiej akademii, rzeźbiarka należała do nielicznego grona polskich pionierek rzeźby. Jej koleżanką z pracowni profesora Konstantego Laszczki była między innymi słynna Olga Niewska. W owym czasie, zdecydowana większość artystek miała już za sobą studia za granicą, jednak Janina i jej trzy siostry w 1918 finansowo zdane były już tylko na siebie - tego roku zmarł ich ojciec, 4 lata po śmierci matki. Skromny dochód z lwowskiej kamienicy nie pozwalał w żadnym razie na zagraniczną edukację zdolnej rzeźbiarki.
Lata studiów były niebywale trudne dla Janiny Reichert. W swoim curriculum vitae dla Alicji Okońskiej pisała: "Moje ‘pożycie’ z prof. Laszczką układało się nie najlepiej. Jak się później zorientowałam, nie uznawał on lwowskiej szkoły i nie cenił tamtejszych profesorów. A ja jednak po dziś dzień twierdzę, że ona nauczyła mię dużo i dała w przyszłości więcej, niż wówczas bardzo jednostronne, tylko studium aktu, w krak[owskiej] ASP. Prof. L[aszczka] do tego stopnia był mi niechętny, że kiedy zachorowałam i przez 3 tygodnie leżałam w szpitalu, nie chciał mi podpisać indeksu i w końcu z łaski dał mi dostatecznie. Po trzecim roku jednak - ‘bardzo dobrze’. Klimat krakowski bardzo mi nie służył, chorowałam na płuca, przebywałam 4 miesiące w Sanatorium Bratniej Pomocy w Zakopanem i po trzech latach, nie widząc innego wyjścia, wróciłam do Lwowa".
Po powrocie do Lwowa, Janina Reichert stała się jedną z centralnych postaci lwowskiej rzeźby artystycznej. Jej prace spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem. W latach 20. i 30. tworzyła pomniki i portrety - między innymi medalion z wizerunkiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego i Józefa Piłsudskiego na święto Dziesięciolecia Odrodzenia Polski. Nie przetrwał do dziś sporych rozmiarów Pomnik poległych w Brzeżanach. Reichert z powodzeniem realizowała też pojedyncze rzeźby i całe wystroje dla kościołów. Lata trzydzieste przyniosły największe sukcesy Janinie Reichert.
W 1935 roku, 40-letnia artystka poślubiła rzeźbiarza - Fryderyka Totha. W tym samym roku, jako czołowa rzeźbiarka lwowska, dołącza do delegacji rzeźbiarzy na Exposition Universalle et Internationale w Brukseli. Do 8-osobowej grupy należeli również Xawery Dunikowski, Alfons Karny, Henryk Kuna, Ludwika Nitschowa, Ludomir Ślendziński i Edward Witting. Było to dowodem na sukces rzeźbiarki, realizującej monumentalne projekty. Świetną passę zakończył wybuch II wojny światowej wprowadzony po wojnie socrealizm. Utrata domu i repatriacja spowodowała utratę pozycji społecznej i artystycznej, a przede wszystkim utratę nadziei, co zubożyło szansę na powtórzenie lwowskich sukcesów w powojennej Polsce.

Rzeźbiarka lwowska. Jako jedna z pierwszych kobiet studiowała na krakowskiej ASP w pracowni prof. Konstantego Laszczki. Po trzech latach studiów wróciła do Lwowa, gdzie stała się jedną z czołowych rzeźbiarek. Realizowała liczne wystroje kościołów (p.w. św. Elżbiety we Lwowie, w Polance k. Krosna, p.w. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Tarnopolu) oraz pomniki (m.in. popiersie Józefa Piłsudskiego, "Pomnik poległych" w Brzeżanach, Marii Konopnickiej we Lwowie). Wojna zniszczyła prawie cały jej dorobek artystyczny. Po 1945 r. wraz z mężem, rzeźbiarzem Fryderykiem Tothem mieszkała w Krakowie, gdzie zmarła w 1986 r.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.