Od końca lat 50. kolaż stał się znakiem rozpoznawczym twórczości Mariana Warzechy, najważniejszym medium jego wyrazu artystycznego. Pierwsze z nich powstały w latach 40., gdy przyszły artysta był jeszcze nastolatkiem. Zainteresowanie sztuką kolażu wykorzystującą odpadki, ścinki, dającą nowe życie użytym materiałom z jednej strony jest symptomatyczne dla twórczości artystów dotkniętych doświadczeniem wojny i wszechogarniającej destrukcji, z drugiej wyprzedza awangardowe koncepcje sztuki lat 60., takich jak arte povera. Sam Warzecha tak mówił o pierwszych pracach, w których wykorzystywał ścinki gazet: "(...) Początkowo nie była to kwestia wyboru czy specjalnego zainteresowania papierem gazetowym. Malowałem akwarelą i próbki koloru przed ostatecznym położeniem sprawdzałem nie na papierze, tylko na gazecie. Okazało się, że na gazecie wychodziły dużo lepsze kolory niż na bardzo dobrym, czystym i nowym arkuszu. To była pierwsza rzecz, która mnie uderzyła. Nie pamiętam już, jakie to były gazety, ale nie sądzę, żeby jakieś specjalne. Pracowałem w domu, a w miejscu, gdzie ówcześnie mieszkałem w Krakowie, było bardzo dużo gazet i starych roczników. W każdym razie papier ten był dla mnie dużo lepszy jakościowo niż inne nośniki. Na początku robiłem collage’e, dla których punktem wyjścia były eksperymenty z kubizmem, lub bardziej formizmem (prace formistów prezentowane były w Sukiennicach). Powstawały one przy użyciu papieru z gazet, czystych kartek i XIX-wiecznych rękopisów. Na tym można było podmalowywać i gruntować. Najczęściej były to prace, których forma zbliżona była do
kształtu głowy lub czaszki. Później zobaczyłem reprodukcje prac Maxa Ernsta, które stały się impulsem do powstania kolejnych collage’y z wykorzystaniem sztychów. rotograwiur i miedziorytów" (Marian Warzecha, Collage 1946-1949, katalog wystawy w Galerii Starmach, Kraków 2014, s. 137).

Z biegiem lat kompozycje Warzechy dążą do tego, co ogólnie ująć można w pojęciu "czystej formy" - poddane zostają surowym rygorom zastosowanych kształtów i kolorów. Artysta dąży do ukazania jednolitej materii i przestrzennych relacji pomiędzy elementami kompozycyjnymi, niekoniecznie wynikających z logicznych reguł. Z czasem zaczął włączać do swoich kompozycji elementy z innych surowców, nieco twardszych i bardziej trwałych - drewna, metalu, grubej tektury. Prezentowana praca, zawierająca antropomorficzne formy, jest tego najlepszym przykładem.
W 1948 rozpoczął studia na ASP w Krakowie, gdzie studiował z przerwami malarstwo i scenografię. Dyplom otrzymał w 1957. Studiował również etnografię i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1957 reaktywował "Grupę Krakowską ". Brał udział w II Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w roku 1957 oraz w Sympozjum Artystów i Naukowców w Puławach w roku 1966. Był również inicjatorem konwersatorium "Sztuka - Religia - Nauka", realizowanego przy wsparciu Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w latach 1983-89. Debiut wystawienniczy artysty miał miejsce w 1956 roku, w krakowskim Domu Plastyków, w antrakcie przedstawienia "Mątwy" Witkacego firmowanego przez Teatr Cricot 2. Następne ekspozycje indywidualne odbyły się między innymi w: nowojorskiej Zabriskie Gallery (1961), rzymskiej Galleria L'Obelisco (1964), nowojorskiej Bonino Gallery (1973), krakowskiej Galerii Pi (1974), także krakowskiej Galerii Pawilon (1975, 1976), chełmskiej Galerii 72 (1977), krakowskiej Starmach Gallery (1996, 2002).


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

36
Marian WARZECHA (ur. 1930)

Explanatio, 1964-68 r.

technika własna, collage, drewno/płótno, 65 x 80 cm
sygnowany i datowany na odwrociu: 'Warzecha 64-68/21'
na odwrociu naklejka z numerem: '6475' i odautorskie napisy kredą
na blejtramie (słabo czytelne cyfry)

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Polska
- DESA Unicum, 2012
- kolekcja prywatna, Polska

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Od końca lat 50. kolaż stał się znakiem rozpoznawczym twórczości Mariana Warzechy, najważniejszym medium jego wyrazu artystycznego. Pierwsze z nich powstały w latach 40., gdy przyszły artysta był jeszcze nastolatkiem. Zainteresowanie sztuką kolażu wykorzystującą odpadki, ścinki, dającą nowe życie użytym materiałom z jednej strony jest symptomatyczne dla twórczości artystów dotkniętych doświadczeniem wojny i wszechogarniającej destrukcji, z drugiej wyprzedza awangardowe koncepcje sztuki lat 60., takich jak arte povera. Sam Warzecha tak mówił o pierwszych pracach, w których wykorzystywał ścinki gazet: "(...) Początkowo nie była to kwestia wyboru czy specjalnego zainteresowania papierem gazetowym. Malowałem akwarelą i próbki koloru przed ostatecznym położeniem sprawdzałem nie na papierze, tylko na gazecie. Okazało się, że na gazecie wychodziły dużo lepsze kolory niż na bardzo dobrym, czystym i nowym arkuszu. To była pierwsza rzecz, która mnie uderzyła. Nie pamiętam już, jakie to były gazety, ale nie sądzę, żeby jakieś specjalne. Pracowałem w domu, a w miejscu, gdzie ówcześnie mieszkałem w Krakowie, było bardzo dużo gazet i starych roczników. W każdym razie papier ten był dla mnie dużo lepszy jakościowo niż inne nośniki. Na początku robiłem collage’e, dla których punktem wyjścia były eksperymenty z kubizmem, lub bardziej formizmem (prace formistów prezentowane były w Sukiennicach). Powstawały one przy użyciu papieru z gazet, czystych kartek i XIX-wiecznych rękopisów. Na tym można było podmalowywać i gruntować. Najczęściej były to prace, których forma zbliżona była do
kształtu głowy lub czaszki. Później zobaczyłem reprodukcje prac Maxa Ernsta, które stały się impulsem do powstania kolejnych collage’y z wykorzystaniem sztychów. rotograwiur i miedziorytów" (Marian Warzecha, Collage 1946-1949, katalog wystawy w Galerii Starmach, Kraków 2014, s. 137).

Z biegiem lat kompozycje Warzechy dążą do tego, co ogólnie ująć można w pojęciu "czystej formy" - poddane zostają surowym rygorom zastosowanych kształtów i kolorów. Artysta dąży do ukazania jednolitej materii i przestrzennych relacji pomiędzy elementami kompozycyjnymi, niekoniecznie wynikających z logicznych reguł. Z czasem zaczął włączać do swoich kompozycji elementy z innych surowców, nieco twardszych i bardziej trwałych - drewna, metalu, grubej tektury. Prezentowana praca, zawierająca antropomorficzne formy, jest tego najlepszym przykładem.
W 1948 rozpoczął studia na ASP w Krakowie, gdzie studiował z przerwami malarstwo i scenografię. Dyplom otrzymał w 1957. Studiował również etnografię i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1957 reaktywował "Grupę Krakowską ". Brał udział w II Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w roku 1957 oraz w Sympozjum Artystów i Naukowców w Puławach w roku 1966. Był również inicjatorem konwersatorium "Sztuka - Religia - Nauka", realizowanego przy wsparciu Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w latach 1983-89. Debiut wystawienniczy artysty miał miejsce w 1956 roku, w krakowskim Domu Plastyków, w antrakcie przedstawienia "Mątwy" Witkacego firmowanego przez Teatr Cricot 2. Następne ekspozycje indywidualne odbyły się między innymi w: nowojorskiej Zabriskie Gallery (1961), rzymskiej Galleria L'Obelisco (1964), nowojorskiej Bonino Gallery (1973), krakowskiej Galerii Pi (1974), także krakowskiej Galerii Pawilon (1975, 1976), chełmskiej Galerii 72 (1977), krakowskiej Starmach Gallery (1996, 2002).


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.