Krytycy nazywają Roberta Kuśmirowskiego „geniuszem atrapy” lub „genialnym imitatorem”.
Artysta świadomie i w sposób perfekcyjny fałszuje rzeczywistość i manipuluje nią, żeby
zwieść widza. Duża część prac Kuśmirowskiego powstaje dzięki rekonstrukcji, tworzeniu
kopii dokumentów, przedmiotów lub fotografii. Autorskie imitacje są łudząco podobne
do oryginałów. Prezentowana na aukcji praca nawiązuje do historii Lecha Wałęsy i jego
warsztatu elektrycznego w Stoczni Gdańskiej w latach 80., a w rolę „elektryka” wciela się
sam Robert Kuśmirowski.

Performer, autor instalacji, obiektów, fotografii i rysunków. W latach 1998-2003 studiował na Wydziale Artystycznym Instytutu Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W roku akademickim 2002-2003 przebywał na stypendium w Pracowni Metalu i Modelowania na Uniwersytecie Rennes 2, Beaux-Arts Rennes. W 2004 roku został nominowany do Paszportów „Polityki”. Mieszka w Lublinie.
Robert Kuśmirowski nazywany jest „geniuszem atrapy”, „genialnym imitatorem”, „fałszerzem i manipulatorem rzeczywistości”. Większość jego prac opiera się na tworzeniu łudząco podobnych imitacji starych przedmiotów, dokumentów, fotografii czy sytuacji. Zazwyczaj nie mają one swego określonego pierwowzoru, a jedynie przywołują kulturę materialną pewnej epoki. Kiedyś powiedział, że odtwarza rzeczy takimi, jakimi chciałby je widzieć. Sam opowiada, że dzieciństwo było dla niego „czasem chronicznych chorób i walki z odpornością organizmu na leki z różnych półek. Pobyt w szpitalach zrodził ogólną niechęć do zamkniętych izolatek nafaszerowanych bielą i utwierdził mnie w przekonaniu, że to co białe i czyste jest bezduszne...”. Doświadczenia te uwarunkowały rozwój jego twórczości. Niemniej jednak to fascynacja muzyką popchnęła Kuśmirowskiego do rozpoczęcia studiów na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. Chciał nauczyć się projektować okładki do płyt zespołu, w którym grał koncertując od 1989 roku. Pierwszy raz sięgnął do idei odtwarzania jeszcze przed studiami. Powrócił do niej na trzecim roku, kiedy to na wystawie zorganizowanej w korytarzu swojego wydziału umieścił kilkanaście drobnych dokumentów, od karty egzaminacyjnej po rachunek z hipermarketu. Jeszcze w trakcie studiów zmaterializował w Galerii Białej w Lublinie (2002) swoje wspomnienia o stacjach PKP, wykorzystując w tym celu eksponaty z pracowni Zespołu Szkół Kolejowych w Lublinie i Muzeum Kolejnictwa Wąskotorowego w Karczmiskach, a także „podrabiając” tabor kolejowy z wagonem naturalnych wymiarów. W 2003 roku wziął udział w wystawie Cultural Territories #4 organizowanej przez Galerie fur Zeitgenoessische Kunst w Lipsku. Zainscenizował wówczas podróż z Paryża, przez Luksemburg, do Lipska wcielając się w rolę cyklisty żyjącego w latach 20 XX wieku. W 2003 roku w CSW Zamku Ujazdowskim wykonał rekonstrukcję pracowni artystycznej z okresu PRL-u (Double V). Po jednej stronie przestrzeni ustawił gotowe i znalezione przedmioty, po drugiej zimitował lustrzane odbicie owej pracowni wykonując wszystkie eksponaty własnoręcznie. W listopadzie 2004 roku w Galerii Potocka artysta stworzył imitacje mieszczącego się tam w latach 20-tych XX atelier fotograficznego Józefa Muchy i świadczył usługi fotograficzne. Odbył pieszą podróż z Łodzi do Paryża, której dokumentacja zaprezentowana była Van Abbe Museum w Eindhoven (2004). Ukoronowaniem rocznego projektu The Ornaments of Anatomy”była wystawa – laboratorium anatomiczne szalonego doktora Verniera w Kunstverain w Hamburgu (2005). Na przełomie 2009 i 2010 roku prezentował w londyńskim Barbican Centre Bunker – tajemniczy i niepokojący bunkier z czasów II wojny światowej. W swoich pracach Kuśmirowski ujawnia także kolekcjonerskie zamiłowania - nagromadzone przedmioty tworzą wówczas trudne do ogarnięcia zbiory, określone przez Joannę Mytkowską jako „barok nadmiaru i entropia detali”, jak w ekspozycji Masyw kolekcjonerski (2009, Bunkier Sztuki, Kraków). Artysta odwołuje się do pamięci, historii i nostalgii, jaka towarzyszy kulturze wizualnej z odległej i nieco bliższej przeszłości powoli znikającej pod kolejnymi warstwami. Przywołuje wspomnienia, ale i dezorientuje, tak jak zrobił to w Facade (2009, Balnkenberge, Belgia), gdy w rząd wymuskanych kamienic nadmorskiego kurortu wstawił fasadę zapomnianego, zaniedbanego, nędznego i zniszczonego budynku z ciemnej polskiej uliczki. W jego twórczości silnie obecny jest wątek wanitatywny. Odtwarzanie staje się sposobem podejmowania tematu krótkotrwałości, przemijalności czy w końcu śmierci kultury materialnej. Kuśmirowski przygotuje na drugą edycję ArtBoom Tauron Festivalu pracę specjalną i zaskakującą, obok której nie będzie można przejść obojętnie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

29
Robert KUŚMIROWSKI (ur. 1973)

"Elektryk", 2009

C-Print/papier fotograficzny, 6 x 8,5 cm (x3)
sygnowany, datowany i opisany na naklejce na odwrociu: 'Kuśmirowski Robert | "Elektryk" sekw. z filmu, | fotografia, 2009 r.'

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Sztuka Współczesna. Nowe Pokolenie po 1989

29.09.2020

19:00

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Krytycy nazywają Roberta Kuśmirowskiego „geniuszem atrapy” lub „genialnym imitatorem”.
Artysta świadomie i w sposób perfekcyjny fałszuje rzeczywistość i manipuluje nią, żeby
zwieść widza. Duża część prac Kuśmirowskiego powstaje dzięki rekonstrukcji, tworzeniu
kopii dokumentów, przedmiotów lub fotografii. Autorskie imitacje są łudząco podobne
do oryginałów. Prezentowana na aukcji praca nawiązuje do historii Lecha Wałęsy i jego
warsztatu elektrycznego w Stoczni Gdańskiej w latach 80., a w rolę „elektryka” wciela się
sam Robert Kuśmirowski.

Performer, autor instalacji, obiektów, fotografii i rysunków. W latach 1998-2003 studiował na Wydziale Artystycznym Instytutu Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W roku akademickim 2002-2003 przebywał na stypendium w Pracowni Metalu i Modelowania na Uniwersytecie Rennes 2, Beaux-Arts Rennes. W 2004 roku został nominowany do Paszportów „Polityki”. Mieszka w Lublinie.
Robert Kuśmirowski nazywany jest „geniuszem atrapy”, „genialnym imitatorem”, „fałszerzem i manipulatorem rzeczywistości”. Większość jego prac opiera się na tworzeniu łudząco podobnych imitacji starych przedmiotów, dokumentów, fotografii czy sytuacji. Zazwyczaj nie mają one swego określonego pierwowzoru, a jedynie przywołują kulturę materialną pewnej epoki. Kiedyś powiedział, że odtwarza rzeczy takimi, jakimi chciałby je widzieć. Sam opowiada, że dzieciństwo było dla niego „czasem chronicznych chorób i walki z odpornością organizmu na leki z różnych półek. Pobyt w szpitalach zrodził ogólną niechęć do zamkniętych izolatek nafaszerowanych bielą i utwierdził mnie w przekonaniu, że to co białe i czyste jest bezduszne...”. Doświadczenia te uwarunkowały rozwój jego twórczości. Niemniej jednak to fascynacja muzyką popchnęła Kuśmirowskiego do rozpoczęcia studiów na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. Chciał nauczyć się projektować okładki do płyt zespołu, w którym grał koncertując od 1989 roku. Pierwszy raz sięgnął do idei odtwarzania jeszcze przed studiami. Powrócił do niej na trzecim roku, kiedy to na wystawie zorganizowanej w korytarzu swojego wydziału umieścił kilkanaście drobnych dokumentów, od karty egzaminacyjnej po rachunek z hipermarketu. Jeszcze w trakcie studiów zmaterializował w Galerii Białej w Lublinie (2002) swoje wspomnienia o stacjach PKP, wykorzystując w tym celu eksponaty z pracowni Zespołu Szkół Kolejowych w Lublinie i Muzeum Kolejnictwa Wąskotorowego w Karczmiskach, a także „podrabiając” tabor kolejowy z wagonem naturalnych wymiarów. W 2003 roku wziął udział w wystawie Cultural Territories #4 organizowanej przez Galerie fur Zeitgenoessische Kunst w Lipsku. Zainscenizował wówczas podróż z Paryża, przez Luksemburg, do Lipska wcielając się w rolę cyklisty żyjącego w latach 20 XX wieku. W 2003 roku w CSW Zamku Ujazdowskim wykonał rekonstrukcję pracowni artystycznej z okresu PRL-u (Double V). Po jednej stronie przestrzeni ustawił gotowe i znalezione przedmioty, po drugiej zimitował lustrzane odbicie owej pracowni wykonując wszystkie eksponaty własnoręcznie. W listopadzie 2004 roku w Galerii Potocka artysta stworzył imitacje mieszczącego się tam w latach 20-tych XX atelier fotograficznego Józefa Muchy i świadczył usługi fotograficzne. Odbył pieszą podróż z Łodzi do Paryża, której dokumentacja zaprezentowana była Van Abbe Museum w Eindhoven (2004). Ukoronowaniem rocznego projektu The Ornaments of Anatomy”była wystawa – laboratorium anatomiczne szalonego doktora Verniera w Kunstverain w Hamburgu (2005). Na przełomie 2009 i 2010 roku prezentował w londyńskim Barbican Centre Bunker – tajemniczy i niepokojący bunkier z czasów II wojny światowej. W swoich pracach Kuśmirowski ujawnia także kolekcjonerskie zamiłowania - nagromadzone przedmioty tworzą wówczas trudne do ogarnięcia zbiory, określone przez Joannę Mytkowską jako „barok nadmiaru i entropia detali”, jak w ekspozycji Masyw kolekcjonerski (2009, Bunkier Sztuki, Kraków). Artysta odwołuje się do pamięci, historii i nostalgii, jaka towarzyszy kulturze wizualnej z odległej i nieco bliższej przeszłości powoli znikającej pod kolejnymi warstwami. Przywołuje wspomnienia, ale i dezorientuje, tak jak zrobił to w Facade (2009, Balnkenberge, Belgia), gdy w rząd wymuskanych kamienic nadmorskiego kurortu wstawił fasadę zapomnianego, zaniedbanego, nędznego i zniszczonego budynku z ciemnej polskiej uliczki. W jego twórczości silnie obecny jest wątek wanitatywny. Odtwarzanie staje się sposobem podejmowania tematu krótkotrwałości, przemijalności czy w końcu śmierci kultury materialnej. Kuśmirowski przygotuje na drugą edycję ArtBoom Tauron Festivalu pracę specjalną i zaskakującą, obok której nie będzie można przejść obojętnie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.