Kolor biały jako środek artystycznego przekazu pojawia się w wielu cyklach Włodzimierza Pawlaka. Początki tej tendencji pojawiły się w pracy dyplomowego artysty w serii „Obrazy zamalowane” (1985), w której akt zniszczenia stanowić miał jednocześnie akt stworzenia dzieła, a sam obraz był niejako procesem potencjalnie otwartym na nieskończoność. Niezrealizowany finalnie zamiar „zniszczenia” obrazów w obecności komisji dyplomowej miał być także gestem solidarności artysty z anonimowymi autorami politycznych napisów na murach. O „wojnie na murach” traktowała również jego teoretyczna praca dyplomowa „Tworzenie i niszczenie” ilustrowana dokumentalnymi fotografiami. W grupie obrazów z lat 1986-87 Pawlak ponownie odwołał się do podobnego zabiegu zakrycia kompozycji warstwą farby i bezpośrednio nawiązał do motywu zamalowywania politycznych haseł. Podobnie w „Dziennikach” – jednolita płaszczyzna białego koloru funkcjonuje jako symbol redukcji pierwotnych znaczeń i odradzania się wciąż na nowo – „Moje obrazy są skazane na walkę z końcem” – mówił w jednym z wywiadów. „Wymyśliłem ‘Dzienniki’ tak jak Robinson Crusoe, który na bezludnej wyspie w którymś momencie zaczął martwić się o czas” – w pierwszych obrazach z cyklu, oprócz farb olejnych, artysta wykorzystywał technikę kolażu, doklejając rysunki i rozmaite wycinki. W owych obrazach-kalendarzach każdy dzień różnił się od minionego. Z czasem dni zaczęły się do siebie upodabniać i przypominać dzieło więźnia zaznaczającego kreskami na ścianach celi kolejne dni, tygodnie i lata, ujawniając refleksję artysty o jednakowej treści każdej z zapisanych chwil. Struktura obrazu podkreślająca ingerencję w narzędzie, w miękką, schnącą farbę otwiera także ich interpretację jako rodzaju autoanalizy procesu twórczego.

Był wolnym słuchaczem, a potem studentem w pracowni Rajmunda Ziemskiego na Warszawskiej ASP. Jeszcze jako student w 1982 r. został członkiem Gruppy. Był uczestnikiem niemal wszystkich jej wystaw i akcji, współredaktorem pisma "Oj dobrze już", w którym zamieszczał wiersze, manifesty, teksty odczytów. Wspólnie z Gruppą uczestniczył w niezależnym ruchu artystycznym lat 80 - tych. W tym okresie dał się poznać jako artysta wrażliwy na uwikłania społeczne i polityczne czasu stanu wojennego. Komentował zastaną sytuację sięgając po niewyszukaną, trafiającą wprost metaforykę, jak w cyklu "Świnie" (1983), czy symboliczne przetworzenia pięcioramiennej gwiazdy, jak w obrazach CZERWONY AUTOBUS RUSZA W DROGĘ DOOKOŁA ŚWIATA, DROGA Z PIEKŁA DO PIEKŁA (1984). Cykl obrazów dyplomowych Pawlaka nosi tytuł "Obrazy zamalowane" (1985), artysta miał bowiem zamiar (niezrealizowany) zamalować je w obecności komisji dyplomowej. Miało to być gestem zniszczenia, a zarazem solidarności z anonimowymi "malarzami" politycznych napisów na murach. W grupie obrazów z lat 1986-1987 stosował zabieg przesłaniania kompozycji maskującą ją warstwą farby, co było oryginalnym przeniesieniem i utrwaleniem w sztuce charakterystycznego motywu zamalowanych politycznych haseł na murach (NIE MÓWIĘ, NIE WIDZĘ, NIE SŁYSZĘ, SKĄD PRZYCHODZIMY, KIM JESTEŚMY, DOKĄD IDZIEMY, ŁAMANIE SZKLANYCH RUREK). Radykalnej zmiany formy dokonał w cyklu "Tablice dydaktyczne" (1987-1988). Płaszczyzny obrazów zapełniają graficzne siatki ideogramów, wykresów, map, znaków symbolizujących wiedzę i kulturę. Porównywano je do negatywu zarysowanej tablicy szkolnej.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

60
Włodzimierz PAWLAK (ur. 1957, Korytów)

"Dziennik 137", 2011

olej/płótno, 50 x 40 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'WŁODZIMIERZ PAWLAK | DZIENNIK 137 | 50 x 40 | 2011'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Kolor biały jako środek artystycznego przekazu pojawia się w wielu cyklach Włodzimierza Pawlaka. Początki tej tendencji pojawiły się w pracy dyplomowego artysty w serii „Obrazy zamalowane” (1985), w której akt zniszczenia stanowić miał jednocześnie akt stworzenia dzieła, a sam obraz był niejako procesem potencjalnie otwartym na nieskończoność. Niezrealizowany finalnie zamiar „zniszczenia” obrazów w obecności komisji dyplomowej miał być także gestem solidarności artysty z anonimowymi autorami politycznych napisów na murach. O „wojnie na murach” traktowała również jego teoretyczna praca dyplomowa „Tworzenie i niszczenie” ilustrowana dokumentalnymi fotografiami. W grupie obrazów z lat 1986-87 Pawlak ponownie odwołał się do podobnego zabiegu zakrycia kompozycji warstwą farby i bezpośrednio nawiązał do motywu zamalowywania politycznych haseł. Podobnie w „Dziennikach” – jednolita płaszczyzna białego koloru funkcjonuje jako symbol redukcji pierwotnych znaczeń i odradzania się wciąż na nowo – „Moje obrazy są skazane na walkę z końcem” – mówił w jednym z wywiadów. „Wymyśliłem ‘Dzienniki’ tak jak Robinson Crusoe, który na bezludnej wyspie w którymś momencie zaczął martwić się o czas” – w pierwszych obrazach z cyklu, oprócz farb olejnych, artysta wykorzystywał technikę kolażu, doklejając rysunki i rozmaite wycinki. W owych obrazach-kalendarzach każdy dzień różnił się od minionego. Z czasem dni zaczęły się do siebie upodabniać i przypominać dzieło więźnia zaznaczającego kreskami na ścianach celi kolejne dni, tygodnie i lata, ujawniając refleksję artysty o jednakowej treści każdej z zapisanych chwil. Struktura obrazu podkreślająca ingerencję w narzędzie, w miękką, schnącą farbę otwiera także ich interpretację jako rodzaju autoanalizy procesu twórczego.

Był wolnym słuchaczem, a potem studentem w pracowni Rajmunda Ziemskiego na Warszawskiej ASP. Jeszcze jako student w 1982 r. został członkiem Gruppy. Był uczestnikiem niemal wszystkich jej wystaw i akcji, współredaktorem pisma "Oj dobrze już", w którym zamieszczał wiersze, manifesty, teksty odczytów. Wspólnie z Gruppą uczestniczył w niezależnym ruchu artystycznym lat 80 - tych. W tym okresie dał się poznać jako artysta wrażliwy na uwikłania społeczne i polityczne czasu stanu wojennego. Komentował zastaną sytuację sięgając po niewyszukaną, trafiającą wprost metaforykę, jak w cyklu "Świnie" (1983), czy symboliczne przetworzenia pięcioramiennej gwiazdy, jak w obrazach CZERWONY AUTOBUS RUSZA W DROGĘ DOOKOŁA ŚWIATA, DROGA Z PIEKŁA DO PIEKŁA (1984). Cykl obrazów dyplomowych Pawlaka nosi tytuł "Obrazy zamalowane" (1985), artysta miał bowiem zamiar (niezrealizowany) zamalować je w obecności komisji dyplomowej. Miało to być gestem zniszczenia, a zarazem solidarności z anonimowymi "malarzami" politycznych napisów na murach. W grupie obrazów z lat 1986-1987 stosował zabieg przesłaniania kompozycji maskującą ją warstwą farby, co było oryginalnym przeniesieniem i utrwaleniem w sztuce charakterystycznego motywu zamalowanych politycznych haseł na murach (NIE MÓWIĘ, NIE WIDZĘ, NIE SŁYSZĘ, SKĄD PRZYCHODZIMY, KIM JESTEŚMY, DOKĄD IDZIEMY, ŁAMANIE SZKLANYCH RUREK). Radykalnej zmiany formy dokonał w cyklu "Tablice dydaktyczne" (1987-1988). Płaszczyzny obrazów zapełniają graficzne siatki ideogramów, wykresów, map, znaków symbolizujących wiedzę i kulturę. Porównywano je do negatywu zarysowanej tablicy szkolnej.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.