Prezentowany obraz to dzieło jednego z najważniejszych europejskich artystów współczesnych, Rosjanina Olega Tselkova. Należy do serii prac o podobnych tytułach, które przedstawiają groteskowe postaci w parach, ciasno skomponowane, nieco płaskie - niczym wycinek gigantycznej rzeczywistości. Olek Tselkov urodził się w 1934 roku w Moskwie. Swój niepowtarzalny styl, wyrażony przez figuralne, niezwykle metaforyczne kompozycje, Tselkov wypracował u progu dekady lat sześćdziesiątych. Jak powiedział w jednym z wywiadów: " Po dekadzie ciężkiej i bezowocnej pracy, w 1960 stworzyłem moją pierwszą ważną pracę, namalowałem po raz pierwszy coś swojego - obraz dwóch twarzy, PORTRET. (...) Przez ponad 40 lat, dzień za dniem, maluję niezliczone płótna, jedno za drugim. Coś się w nich zmieniło z czasem, wychodzą do światła, lub toną w ciemności... ale zawsze - zawsze! - te twarze, te PORTRETY TWARZY, powtarzają siebie same". (Oleg Tselkov, 2002).
Zanim wyjechał ze Związku Radzieckiego w 1977, by na stałe osiąść w Paryżu, Tselkov był niekwestionowanym przywódcą rosyjskiego podziemia artystycznego. W tamtym czasie, który pełen był zarówno artystów, jak i ich idei, Tselkov miał swoją oddaną publiczność z łatwością potrafiącą odczytać ukryte w jego płótnach kody i metafory. Rozmawiając o poezji płócien Tselkova, nie sposób pominąć ich specyficznej charakterystyki. Przez lata jego paleta się klaruje: syntetyczne, nieco metaliczne barwy inspirowane późnymi pracami Malewicza, o teksturze przypominającej miejską sztukę uliczną. Klaruje się także charakterystyczna przestrzeń obrazów Tselkova, nacechowana pewną ciasnotą i teatralnością. Pewną sztuczność tego świata można połączyć z wpływem jedynego nauczyciela Olega Tselkova, wybitnego reżysera i artysty Mikołaja Akimova.
Jednak cechą główną malarstwa tego artysty jest ich niebywale stanowcza obrazowość, której pozostaje zawsze wierny: czerwonolice, agresywne postaci o zgniłych zębach, posiadających ludzką formę, lecz przeczących idei człowieczeństwa. Istota tych postaci była wielokrotnie interpretowana przez krytyków. Niektórzy uważali, że jest to antropologiczna ekspresja (lub degeneracja) eksperymentu społecznego, którym był Związek Radziecki. Alain Basquet uznał je za wizualizację pewnego rodzaju inkarnacji Tselkova jako "humorysty i nieuleczalnego terrorysty". Artysta zaś przyznał - z typową dla siebie modernistyczną, filozoficzną pewnością, że jest to odwrotność tego, co boskie - twarze, w których "nie ma nic z boga". Jak stwierdził słynny artysta Eric Bulatov: "W Obrazach Tselkova nie ma satyry, nie mówiąc już o satyrze społecznej. Nie odnoszą się do miejsca, ani do czasu, w którym zostały stworzone i w którym egzystują. Płótna te zdają się należeć do innego wymiaru. Inny wybitny rosyjski artysta - Erik Bulatov - napisał o nich, że bardziej aniżeli o zewnętrznych aspektach rzeczywistości opowiadają one o fizjologii. Pochodzą z ciemnych i grzesznych źródeł przyczajonych w ludzkiej duszy. W poszukiwaniu analogii bardziej niż do tradycji malarstwa zwrócić można się w kierunku literatury - bohaterowie Tselkova są jak Dr Jekyll i Mr Hyde z prozy Louisa Stevensona. Ewokują to, co kryje się w świadomości lub nawet głębiej - podświadomości i to, co się stamtąd wyłania, nie okazuje się być ani piękne, ani genialne, zazwyczaj bowiem są to uczucia nienawistne i złe. "Artysta daje upust potworom drzemiącym w jego duszy, nadając kształt i wizerunek tym zjawom, pozbywa się ich, odkupując siebie. Rzeczywiście, obrazy te mogą być oferowane widzowi jako środek leczniczy. Lekarstwo, które jest dobre dla autora, powinno być również zbawienne dla jego publiczności".
Choć niektórzy krytycy odnoszą się do malarstwa Tselkova jak gdyby było ono dosłowne, inni dostrzegają metaforykę tych płócien. Fizyczność w pracach tego artysty jest stworzona wedle z góry ustalonego schematu, chociaż jest w nich coś niebywale żywego, niezależnego i niespodziewanego. Bez wątpliwości powoduje to umocnienie artystycznej rzeczywistości Tselkova w wizualności naszego świata.

W 1958 roku Tselkov ukończył studia w Rosyjskim Państwowym Instytucie Sztuk Scenicznych w Sankt Petersburgu, jego nauczycielem był scenograf i dyrektor tamtejszego teatru - Nikolay Akimov. W latach 1960-70 atelier Tselkova w Moskwie odwiedziło wiele sław, w tym między innymi Arthur Miller, David Alfaro Siqueiros, Anna Akhmatova, Joseph Brodsky, Yevgeny Yevtushenko czy Pablo Neruda. Pierwsza wystawa artysty w placówce państwowej miała miejsce w 1966 w Instytucie Kurchatova, jednak po interwencji KGB ekspozycja została po dwóch dniach zdemontowana ze względu na to, że uznano pokaz za "ideologicznie nie do przyjęcia". W 1977 roku Tselkov przeniósł się do Paryża, jakiś czas później zakupił farmę 300 kilometrów od stolicy, w rejonie Szampanii, do dziś mieszka tam i pracuje w swoim atelier. Jest artystą niezwykle cenionym za swój nonkonformizm i charakterystyczny, od lat rozwijany styl.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

48
Oleg TSELKOV (ur. 1934, Moskwa)

Dwoje

olej/płótno, 97 x 195 cm
sygnowany, datowany i opisany na blejtramie w języku rosyjskim: 'Олег Целков - 2006 - двое - 97 x 195 [Oleg Tselkov - 2006 - dwoje - 97 x 195]

POCHODZENIE:
- zakup bezpośrednio od artysty, 2008
- kolekcja prywatna, Europa
WYSTAWIANY:
- Galerie Le Minotaure, Paryż, 2.04.2008-15.05.2008
LITERATURA:
- Oleg Tselkov, Galerie Le Minotaure, katalog wystawy, Paryż 2008, s. 40 (il. na okładce)

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowany obraz to dzieło jednego z najważniejszych europejskich artystów współczesnych, Rosjanina Olega Tselkova. Należy do serii prac o podobnych tytułach, które przedstawiają groteskowe postaci w parach, ciasno skomponowane, nieco płaskie - niczym wycinek gigantycznej rzeczywistości. Olek Tselkov urodził się w 1934 roku w Moskwie. Swój niepowtarzalny styl, wyrażony przez figuralne, niezwykle metaforyczne kompozycje, Tselkov wypracował u progu dekady lat sześćdziesiątych. Jak powiedział w jednym z wywiadów: " Po dekadzie ciężkiej i bezowocnej pracy, w 1960 stworzyłem moją pierwszą ważną pracę, namalowałem po raz pierwszy coś swojego - obraz dwóch twarzy, PORTRET. (...) Przez ponad 40 lat, dzień za dniem, maluję niezliczone płótna, jedno za drugim. Coś się w nich zmieniło z czasem, wychodzą do światła, lub toną w ciemności... ale zawsze - zawsze! - te twarze, te PORTRETY TWARZY, powtarzają siebie same". (Oleg Tselkov, 2002).
Zanim wyjechał ze Związku Radzieckiego w 1977, by na stałe osiąść w Paryżu, Tselkov był niekwestionowanym przywódcą rosyjskiego podziemia artystycznego. W tamtym czasie, który pełen był zarówno artystów, jak i ich idei, Tselkov miał swoją oddaną publiczność z łatwością potrafiącą odczytać ukryte w jego płótnach kody i metafory. Rozmawiając o poezji płócien Tselkova, nie sposób pominąć ich specyficznej charakterystyki. Przez lata jego paleta się klaruje: syntetyczne, nieco metaliczne barwy inspirowane późnymi pracami Malewicza, o teksturze przypominającej miejską sztukę uliczną. Klaruje się także charakterystyczna przestrzeń obrazów Tselkova, nacechowana pewną ciasnotą i teatralnością. Pewną sztuczność tego świata można połączyć z wpływem jedynego nauczyciela Olega Tselkova, wybitnego reżysera i artysty Mikołaja Akimova.
Jednak cechą główną malarstwa tego artysty jest ich niebywale stanowcza obrazowość, której pozostaje zawsze wierny: czerwonolice, agresywne postaci o zgniłych zębach, posiadających ludzką formę, lecz przeczących idei człowieczeństwa. Istota tych postaci była wielokrotnie interpretowana przez krytyków. Niektórzy uważali, że jest to antropologiczna ekspresja (lub degeneracja) eksperymentu społecznego, którym był Związek Radziecki. Alain Basquet uznał je za wizualizację pewnego rodzaju inkarnacji Tselkova jako "humorysty i nieuleczalnego terrorysty". Artysta zaś przyznał - z typową dla siebie modernistyczną, filozoficzną pewnością, że jest to odwrotność tego, co boskie - twarze, w których "nie ma nic z boga". Jak stwierdził słynny artysta Eric Bulatov: "W Obrazach Tselkova nie ma satyry, nie mówiąc już o satyrze społecznej. Nie odnoszą się do miejsca, ani do czasu, w którym zostały stworzone i w którym egzystują. Płótna te zdają się należeć do innego wymiaru. Inny wybitny rosyjski artysta - Erik Bulatov - napisał o nich, że bardziej aniżeli o zewnętrznych aspektach rzeczywistości opowiadają one o fizjologii. Pochodzą z ciemnych i grzesznych źródeł przyczajonych w ludzkiej duszy. W poszukiwaniu analogii bardziej niż do tradycji malarstwa zwrócić można się w kierunku literatury - bohaterowie Tselkova są jak Dr Jekyll i Mr Hyde z prozy Louisa Stevensona. Ewokują to, co kryje się w świadomości lub nawet głębiej - podświadomości i to, co się stamtąd wyłania, nie okazuje się być ani piękne, ani genialne, zazwyczaj bowiem są to uczucia nienawistne i złe. "Artysta daje upust potworom drzemiącym w jego duszy, nadając kształt i wizerunek tym zjawom, pozbywa się ich, odkupując siebie. Rzeczywiście, obrazy te mogą być oferowane widzowi jako środek leczniczy. Lekarstwo, które jest dobre dla autora, powinno być również zbawienne dla jego publiczności".
Choć niektórzy krytycy odnoszą się do malarstwa Tselkova jak gdyby było ono dosłowne, inni dostrzegają metaforykę tych płócien. Fizyczność w pracach tego artysty jest stworzona wedle z góry ustalonego schematu, chociaż jest w nich coś niebywale żywego, niezależnego i niespodziewanego. Bez wątpliwości powoduje to umocnienie artystycznej rzeczywistości Tselkova w wizualności naszego świata.

W 1958 roku Tselkov ukończył studia w Rosyjskim Państwowym Instytucie Sztuk Scenicznych w Sankt Petersburgu, jego nauczycielem był scenograf i dyrektor tamtejszego teatru - Nikolay Akimov. W latach 1960-70 atelier Tselkova w Moskwie odwiedziło wiele sław, w tym między innymi Arthur Miller, David Alfaro Siqueiros, Anna Akhmatova, Joseph Brodsky, Yevgeny Yevtushenko czy Pablo Neruda. Pierwsza wystawa artysty w placówce państwowej miała miejsce w 1966 w Instytucie Kurchatova, jednak po interwencji KGB ekspozycja została po dwóch dniach zdemontowana ze względu na to, że uznano pokaz za "ideologicznie nie do przyjęcia". W 1977 roku Tselkov przeniósł się do Paryża, jakiś czas później zakupił farmę 300 kilometrów od stolicy, w rejonie Szampanii, do dziś mieszka tam i pracuje w swoim atelier. Jest artystą niezwykle cenionym za swój nonkonformizm i charakterystyczny, od lat rozwijany styl.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.