„Tomek niedawno zdradził, po czym poznaje, czy obraz mu się udał. Ze słabszą pracą musi się kłócić. Grozi jej, że pokroi, zniweczy. Dopiero po awanturze kompozycja ulega i pozwala się poprawić. Natomiast utrafione dzieła natychmiast po skończeniu ‘oddalają się’ od niego. Zaczynają istnieć same dla siebie. Rozumiem go doskonale. Po prostu proces kreacji tylko w części przebiega świadomie, zgodnie z planem. Reszta to podszepty instynktu, przez niektórych zwane natchnieniem”.

Monika Małkowska

Prace Tomasza Tatarczyka znajdują się w licznych kolekcjach zagranicznych oraz prywatnych. Kolekcjonerów oraz miłośników jego dzieła urzeka kontemplacyjny charakter sztuki artysty. Bezkresne horyzonty, stosy składające się z niemożliwej do policzenia liczby gałęzi, nagromadzenie śladów ludzkich stóp odciśniętych na śniegu – takie właśnie widoki składają się na twórczość artysty, tej realizowanej zarówno na papierze, jak i płótnie.

Jaka jest geneza dokładnie wyselekcjonowanego zasobu motywów w twórczości Tatarczyka? Wybór prostego wycinka rzeczywistości służy artyście jako pretekst do poruszenia znacznie szerszych kwestii. Poszczególne elementy stają się znakiem czegoś szczególnego, niepojętego. Fragment wybrany przez artystę jest powielony, a kompozycja zrytmizowana. Artysta zdaje się skupiać uwagę odbiorcy, ale jednocześnie namalowany przez niego obraz otwiera się na przestrzeń poza nim. Często widzimy fragment, ale brakuje nam kontekstu, co sprawia, że realizacje artysty otacza aura niedopowiedzenia czy też niedokończenia. W efekcie prace malarza są zarówno fragmentaryczne, jak i monumentalne.
Jak opowiadał o swoich pracach sam autor: „Rodzą się czasami przypadkowo. Chodzę, krążę wokół tematu, wokół wycinków rzeczywistości, która na mnie szczególnie oddziałuje – i mam coraz wyraźniejszą, mocniejszą potrzebę, żeby coś z tym zrobić. Wtedy zaczynam pracować i rozwijam temat w cykl, aby przyjrzeć mu się z różnych stron. Oczywiście, na wybór tematu ma też wpływ stan mojego ducha, a także muzeum wyobraźni – dzieła sztuki, sceny z dzieciństwa, nawet kadry z filmu. Na przykład z filmów Jarmuscha, czarnobiałych, tchnących pustką i zagubieniem (…). Najpierw mam ogólną ideę. Potem zastanawiam się nad kompozycją. To w znacznej mierze sprawa intuicji, która mi podpowiada, że powinienem zorganizować obraz w ten, a nie inny sposób. Istotne też jest moje doświadczenie. I praca. W jej procesie obraz zaczyna na mnie działać, jakby to on mną kierował” (Elżbieta Dzikowska, Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa, Warszawa 2011, s. 256).

Oprócz przekazanych treści bardzo ważny dla artysty jest także sam proces malowania. Tatarczyk posługuje się szybkimi, krótkimi pociągnięciami pędzla, które mozolnie wykonuje, jedno obok drugiego. Buduje w ten sposób jednolity fakturowo, jak i kolorystycznie, obraz. Posługiwanie się energicznymi, krótkimi, identycznymi pociągnięciami pędzla można intepretować jako gest medytacyjny, wyraz skupienia nad światem, a właściwie nad jego fragmentem, który pozostaje bohaterem twórczości malarza.

W twórczości Tomasza Tatarczyka zasadniczą rolę odegrało miejsce, w którym artysta się osiedlił. Rozpatrywanie jego twórczości w oderwaniu od lokalnego kontekstu wydaje się niemożliwe. Wieś Męćmierz stała się dla niego oazą spokoju i podstawowym przedmiotem malarskich poszukiwań. Wszystko, co oglądamy na obrazach artysty – czy jest to wycinek drogi, tafla rzeki, zalesione wzgórza czy brodzący w wodzie pies – stanowią elementy męćmierskiego pejzażu. Tatarczyk malował to, co widział i to, co wzbudzało w nim emocje. Uczciwość jego malarstwa jest pierwszą wartością, którą wymieniają zarówno krytycy, jak i przyjaciele artysty. Niewątpliwie autentyzm, skromność i szczerość jego obrazów stanowią o tym, że znalazło ono uznanie u tak wielu odbiorców. W pracach Tatarczyka ujawnia się refleksyjny stosunek do natury, jego malarstwo jest sensualne, dominuje w nim aura skupienia i kontemplacji.

Swoje życie dzielił pomiędzy Warszawę, a dom pod Kazimierzem. Natura i pejzaż były jego naturalnym środowiskiem i inspiracją. Studiował w warszawskiej ASP, wcześniej ukończył studia na Politechnice. Jego twórczość jest efektem wnikliwej obserwacji wybranych z otoczenia i wielokrotnie powtarzanych motywów: zamknięte bramy, drogi, wzgórza, wąwozy, woda i unoszące się na jej powierzchni łodzie lub brodzące w niej psy. Od 1984 roku współpracował z Galerią Foksal w Warszawie. Jego prace były prezentowane na wielu wystawach indywidualnych m.in. w : Galerii Foksal, galerii BWA w Lublinie, Galerii Awangarda we Wrocławiu, Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, Galerii 86 w Łodzi, w Galerii Zachęta w Warszawie, Soho Center for Visual Arts w Nowym Jorku, Galerie Ucher, Kolonia. Uczestniczył w licznych wystawach zbiorowych. W 1999 roku został laureatem Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Rysunku we Wrocławiu. Był stypendystą Fundacji Kościuszkowskiej w N owym Jorku; Fundacji Sorosa w USA i Fundacji Rockefellera we Włoszech. W ostatnim czasie walczył z chorobą, malował mniej. W 2009 roku uhonorowany został za 2008 rok nagrodą im. Jana Cybisa przyznawaną wybitnym malarzom przez Związek Polskich Artystów Plastyków za całokształt twórczości.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

06
Tomasz TATARCZYK (1947-2010)

Czarne wzgórze, 1991

pastel, tempera, grafit/papier, 60 x 84,5 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'TOMASZ TATARCZYK 91.'

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Sztuka Współczesna. Prace na Papierze

17.11.2020

19:00

Sprzedane 26 000 zł (31 980 zł z opłatą aukcyjną)
Cena wywoławcza:
Estymacja: 15 000 - 22 000 zł
Opłaty dodatkowe: droit de suite

„Tomek niedawno zdradził, po czym poznaje, czy obraz mu się udał. Ze słabszą pracą musi się kłócić. Grozi jej, że pokroi, zniweczy. Dopiero po awanturze kompozycja ulega i pozwala się poprawić. Natomiast utrafione dzieła natychmiast po skończeniu ‘oddalają się’ od niego. Zaczynają istnieć same dla siebie. Rozumiem go doskonale. Po prostu proces kreacji tylko w części przebiega świadomie, zgodnie z planem. Reszta to podszepty instynktu, przez niektórych zwane natchnieniem”.

Monika Małkowska

Prace Tomasza Tatarczyka znajdują się w licznych kolekcjach zagranicznych oraz prywatnych. Kolekcjonerów oraz miłośników jego dzieła urzeka kontemplacyjny charakter sztuki artysty. Bezkresne horyzonty, stosy składające się z niemożliwej do policzenia liczby gałęzi, nagromadzenie śladów ludzkich stóp odciśniętych na śniegu – takie właśnie widoki składają się na twórczość artysty, tej realizowanej zarówno na papierze, jak i płótnie.

Jaka jest geneza dokładnie wyselekcjonowanego zasobu motywów w twórczości Tatarczyka? Wybór prostego wycinka rzeczywistości służy artyście jako pretekst do poruszenia znacznie szerszych kwestii. Poszczególne elementy stają się znakiem czegoś szczególnego, niepojętego. Fragment wybrany przez artystę jest powielony, a kompozycja zrytmizowana. Artysta zdaje się skupiać uwagę odbiorcy, ale jednocześnie namalowany przez niego obraz otwiera się na przestrzeń poza nim. Często widzimy fragment, ale brakuje nam kontekstu, co sprawia, że realizacje artysty otacza aura niedopowiedzenia czy też niedokończenia. W efekcie prace malarza są zarówno fragmentaryczne, jak i monumentalne.
Jak opowiadał o swoich pracach sam autor: „Rodzą się czasami przypadkowo. Chodzę, krążę wokół tematu, wokół wycinków rzeczywistości, która na mnie szczególnie oddziałuje – i mam coraz wyraźniejszą, mocniejszą potrzebę, żeby coś z tym zrobić. Wtedy zaczynam pracować i rozwijam temat w cykl, aby przyjrzeć mu się z różnych stron. Oczywiście, na wybór tematu ma też wpływ stan mojego ducha, a także muzeum wyobraźni – dzieła sztuki, sceny z dzieciństwa, nawet kadry z filmu. Na przykład z filmów Jarmuscha, czarnobiałych, tchnących pustką i zagubieniem (…). Najpierw mam ogólną ideę. Potem zastanawiam się nad kompozycją. To w znacznej mierze sprawa intuicji, która mi podpowiada, że powinienem zorganizować obraz w ten, a nie inny sposób. Istotne też jest moje doświadczenie. I praca. W jej procesie obraz zaczyna na mnie działać, jakby to on mną kierował” (Elżbieta Dzikowska, Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa, Warszawa 2011, s. 256).

Oprócz przekazanych treści bardzo ważny dla artysty jest także sam proces malowania. Tatarczyk posługuje się szybkimi, krótkimi pociągnięciami pędzla, które mozolnie wykonuje, jedno obok drugiego. Buduje w ten sposób jednolity fakturowo, jak i kolorystycznie, obraz. Posługiwanie się energicznymi, krótkimi, identycznymi pociągnięciami pędzla można intepretować jako gest medytacyjny, wyraz skupienia nad światem, a właściwie nad jego fragmentem, który pozostaje bohaterem twórczości malarza.

W twórczości Tomasza Tatarczyka zasadniczą rolę odegrało miejsce, w którym artysta się osiedlił. Rozpatrywanie jego twórczości w oderwaniu od lokalnego kontekstu wydaje się niemożliwe. Wieś Męćmierz stała się dla niego oazą spokoju i podstawowym przedmiotem malarskich poszukiwań. Wszystko, co oglądamy na obrazach artysty – czy jest to wycinek drogi, tafla rzeki, zalesione wzgórza czy brodzący w wodzie pies – stanowią elementy męćmierskiego pejzażu. Tatarczyk malował to, co widział i to, co wzbudzało w nim emocje. Uczciwość jego malarstwa jest pierwszą wartością, którą wymieniają zarówno krytycy, jak i przyjaciele artysty. Niewątpliwie autentyzm, skromność i szczerość jego obrazów stanowią o tym, że znalazło ono uznanie u tak wielu odbiorców. W pracach Tatarczyka ujawnia się refleksyjny stosunek do natury, jego malarstwo jest sensualne, dominuje w nim aura skupienia i kontemplacji.

Swoje życie dzielił pomiędzy Warszawę, a dom pod Kazimierzem. Natura i pejzaż były jego naturalnym środowiskiem i inspiracją. Studiował w warszawskiej ASP, wcześniej ukończył studia na Politechnice. Jego twórczość jest efektem wnikliwej obserwacji wybranych z otoczenia i wielokrotnie powtarzanych motywów: zamknięte bramy, drogi, wzgórza, wąwozy, woda i unoszące się na jej powierzchni łodzie lub brodzące w niej psy. Od 1984 roku współpracował z Galerią Foksal w Warszawie. Jego prace były prezentowane na wielu wystawach indywidualnych m.in. w : Galerii Foksal, galerii BWA w Lublinie, Galerii Awangarda we Wrocławiu, Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, Galerii 86 w Łodzi, w Galerii Zachęta w Warszawie, Soho Center for Visual Arts w Nowym Jorku, Galerie Ucher, Kolonia. Uczestniczył w licznych wystawach zbiorowych. W 1999 roku został laureatem Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Rysunku we Wrocławiu. Był stypendystą Fundacji Kościuszkowskiej w N owym Jorku; Fundacji Sorosa w USA i Fundacji Rockefellera we Włoszech. W ostatnim czasie walczył z chorobą, malował mniej. W 2009 roku uhonorowany został za 2008 rok nagrodą im. Jana Cybisa przyznawaną wybitnym malarzom przez Związek Polskich Artystów Plastyków za całokształt twórczości.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.