Proweniencja:
Łódź, kolekcja prywatna
Od czasu definitywnego zerwania z figuratywnością w malarstwie, twórczość Stefana Gierowskiego naznaczona była poszukiwaniem nowej formuły obrazu. Zamierzeniem artysty było pozbawienie dzieła wszystkich innych, zbędnych w jego mniemaniu, treści i skupienie się wyłącznie na oddziaływaniu koloru i figury. Dał temu wyraz rezygnując również z nadawania swoim obrazom złożonych, literackich tytułów i zaczął konsekwentnie numerować je rzymskimi cyframi. Długą serię obrazów abstrakcyjnych otwiera w 1957 roku cykl srebrzysto-szarych płócien, które krytycy chętnie wiązali z teorią unizmu Władysława Strzemińskiego. Gierowski poszedł jednak własną ścieżką. Jego twórczość wyewoluowała do kolorystycznego studium, gdzie gradacja barw i rytmiczne podziały płótna stały się świadomą, formalną polemiką z op-artem: „Uznałem za najbliższą moim skłonnościom krańcową decyzję poprzedników, że barwa, forma i materia są treścią obrazu i jedynym autonomicznym malarskim środkiem przekazu. Dawało to szansę istotnego pogłębiania moich wyobrażeń o rzeczywistości i opartego o fakty realistycznego widzenia przedmiotu moich zainteresowań, którym stał się problem światła i przestrzeni. Aby zachować dystans w stosunku do własnych intencji przekazu i uniknąć nieporozumień, przyjąłem jako tytuł moich prac słowo ‘obraz’ (obraz czegoś) oraz wprowadziłem kolejną numerację rzymską (nie dla wszystkich czytelną)” – tłumaczył artysta (Fijałkowski/Gierowski. Wizje malarstwa [katalog wystawy], Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Sopot 2002, s. 7).
Prezentowany „CCCCXLVIII” z 1979 roku stanowi syntezę rozważań Gierowskiego nad op-artowską koncepcją budowania przestrzeni. Na pokryte soczyście zieloną farbą płótno artysta naniósł punkty kontrastującej, intensywnej czerwieni. Rozlewające się po powierzchni plamki zmieniają rytm i gęstnieją w centralnej części kompozycji, tworząc pulsujący układ barwnych napięć. Nakładające się kolory wibrują, emanując światłem i dając wrażenie optycznej głębi – rodzącej się w oku i świadomości widza. Silne zestawienie zieleni i czerwieni działa jak zderzenie dwóch żywiołów, dwóch odmiennych emocji. Odbiorca, rejestrując na płótnie kontrastujące barwy, doświadcza równocześnie energetyzującej siły czerwieni i kojącej mocy zieleni. Kolor staje się tu narzędziem budowania dynamiki oraz wywoływania przestrzennych iluzji. Jak zauważał sam artysta: „Obszary punktów tworzą przestrzenie, które mogą prowadzić w wiele różnych miejsc” (S. Gierowski, Wstęp, w: Stefan Gierowski. Inna przestrzeń, katalog wystawy, Warszawa 2021).
olej, płótno
116 x 89 cm
sygn. i opisany na odwrociu: s. gierowski / Ob. CCCCXLVIII / Warszawa 1979
Proweniencja:
Łódź, kolekcja prywatna
Od czasu definitywnego zerwania z figuratywnością w malarstwie, twórczość Stefana Gierowskiego naznaczona była poszukiwaniem nowej formuły obrazu. Zamierzeniem artysty było pozbawienie dzieła wszystkich innych, zbędnych w jego mniemaniu, treści i skupienie się wyłącznie na oddziaływaniu koloru i figury. Dał temu wyraz rezygnując również z nadawania swoim obrazom złożonych, literackich tytułów i zaczął konsekwentnie numerować je rzymskimi cyframi. Długą serię obrazów abstrakcyjnych otwiera w 1957 roku cykl srebrzysto-szarych płócien, które krytycy chętnie wiązali z teorią unizmu Władysława Strzemińskiego. Gierowski poszedł jednak własną ścieżką. Jego twórczość wyewoluowała do kolorystycznego studium, gdzie gradacja barw i rytmiczne podziały płótna stały się świadomą, formalną polemiką z op-artem: „Uznałem za najbliższą moim skłonnościom krańcową decyzję poprzedników, że barwa, forma i materia są treścią obrazu i jedynym autonomicznym malarskim środkiem przekazu. Dawało to szansę istotnego pogłębiania moich wyobrażeń o rzeczywistości i opartego o fakty realistycznego widzenia przedmiotu moich zainteresowań, którym stał się problem światła i przestrzeni. Aby zachować dystans w stosunku do własnych intencji przekazu i uniknąć nieporozumień, przyjąłem jako tytuł moich prac słowo ‘obraz’ (obraz czegoś) oraz wprowadziłem kolejną numerację rzymską (nie dla wszystkich czytelną)” – tłumaczył artysta (Fijałkowski/Gierowski. Wizje malarstwa [katalog wystawy], Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Sopot 2002, s. 7).
Prezentowany „CCCCXLVIII” z 1979 roku stanowi syntezę rozważań Gierowskiego nad op-artowską koncepcją budowania przestrzeni. Na pokryte soczyście zieloną farbą płótno artysta naniósł punkty kontrastującej, intensywnej czerwieni. Rozlewające się po powierzchni plamki zmieniają rytm i gęstnieją w centralnej części kompozycji, tworząc pulsujący układ barwnych napięć. Nakładające się kolory wibrują, emanując światłem i dając wrażenie optycznej głębi – rodzącej się w oku i świadomości widza. Silne zestawienie zieleni i czerwieni działa jak zderzenie dwóch żywiołów, dwóch odmiennych emocji. Odbiorca, rejestrując na płótnie kontrastujące barwy, doświadcza równocześnie energetyzującej siły czerwieni i kojącej mocy zieleni. Kolor staje się tu narzędziem budowania dynamiki oraz wywoływania przestrzennych iluzji. Jak zauważał sam artysta: „Obszary punktów tworzą przestrzenie, które mogą prowadzić w wiele różnych miejsc” (S. Gierowski, Wstęp, w: Stefan Gierowski. Inna przestrzeń, katalog wystawy, Warszawa 2021).