„Właściwie wszystkie obrazy Leona są pejzażami. Można też powiedzieć więcej: są to pejzaże równinne, które przez miejsca urodzenia i zamieszkania autora nawiązują do okolic wsi Waliły, a szerzej – do obszaru mającego wiele nazw geograficznych, takich jak Podlasie, Białostocczyzna, Białoruś… Naprawdę jednak mogą to być pejzaże wielu miejsc tej szerokości geograficznej I żadnego konkretnego. Można je dookreślać inaczej: pole, las, łąka. Albo: drzewa, ptaki, skiby, pnie”.

– ANDA ROTTENBERG
Najnowsza twórczość Leona Tarasewicza to kontynuacja zwrotu ku wyjściu poza tradycyjne ramy obrazu. Jego realizacje są znakiem trwania przy malarstwie, co odbywało się właśnie poprzez poszukiwanie nowej formuły obrazu. W 2011 roku artysta stworzył konstrukcję o powierzchni 200 metrów kwadratowych i trzech metrach wysokości na kieleckim Placu Artystów. Konstrukcja w swojej formie przypominała labirynt, w którym artysta użył także luster. Dziś praca określana jest mianem największej realizacji malarza. Po wejściu do konstrukcji, widzowie mieli wrażenie „bycia w obrazie”. Tarasewicz osiągnął opisany efekt poprzez zastosowanie pomalowanych w kolorowe pasy słupów, które dodatkowo odbijały się w zamontowanych zwierciadłach. Dwa lata później, w 2013 roku, Tarasewicz poszedł o krok dalej i przygotował wystawę pozbawioną obrazów. Autor pomalował podłogi Galerii Białej w Lublinie w różnobarwne kwadraty, podobnie jak jakiś czas wcześniej posadzkę miejscowej Kaplicy św. Trójcy.

Zaprezentowana praca o imponujących rozmiarach, tj. 100 x 130 cm, zdaje się nawiązywać do potrzeby artysty do wyjścia poza tradycyjne ramy obrazu. Tarasewicz posłużył się żółtym, zielonym oraz pomarańczowym kolorem, które w swobodny sposób nałożył na płótno. Farba zdaje się być „rozlana” na powierzchni płótna, czego dowodzą ślady swobodnie spływających substancji w dolnych partiach. Poprzez zastosowaną formę daje się odczuć ekspresyjny charakter oraz nieskrępowana kreatywność autora.

Jednym z głównych źródeł inspiracji dla Tarasewicza była natura, a przede wszystkim krajobraz rodzinnych stron, Walił. To właśnie wspomniana wieś stanowiła stały punkt odniesienia dla artysty w jego twórczości. W swoich obrazach redukuje zaobserwowane w rodzinnych stronach zaorane pola, leśne dukty, stada ptaków do najprostszych, powtarzalnych form geometrycznych, przedstawianych w kontrastowo zestawianych, wyrazistych kolorach. Autor czerpie bezpośrednie inspiracje z natury, łącząc malarską wrażliwość ze szkicowym, redukcyjnym traktowaniem przedmiotu jako znaku graficznego sugestywnie oddanego na płótnie. Jak opisuje niezwykły charakter rodzinnych stron artysty Mariusz Hermansdorfer: „Urodzony i wychowany na wsi, dojrzewał Leon Tarasewicz w stałym kontakcie z przyrodą. Lasy, pola i łąki ziemi białostockiej, jej piękno, ale i zaniedbanie, jej wielokulturowość kształtowały mentalność artysty. Świat, w którym rósł, był i ciągle jest między. Między Wschodem i Zachodem, na rubieżach dwóch kultur, między wartościami i mankamentami współczesnej cywilizacji a wartościami i trudnościami, które występują w bezpośrednim współżyciu z naturą. Między prawosławiem i katolicyzmem, Białorusią i Polską… (…) Uczestniczy w życiu artystycznym ” (Mariusz Hermansdorfer, Nasza Galeria – Leon Tarasewicz, Odra 1988 nr 12, publikowany wg: Emocja i Ład, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Wrocław 2004, [w:] Leon Tarasewicz, Jola Gola, Warszawa 2007, s. 51).

Mieszka i tworzy w rodzinnej wsi Waliły na białostocczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP. Dyplom uzyskał w 1984 r. w pracowni prof. T. Dominika. Zadebiutował w warszawskiej galerii Foksal w 1984 r. Współpraca z galerią Foksal umożliwiła artyście zaprezentowanie swoich prac europejskiemu odbiorcy. Począwszy od wystawy indywidualnej w Galleria del Cavallino w Wenecji trwa zainteresowanie twórczością artysty marszandów i kolekcjonerów z Europy i USA. Już w 1988 r. prace Tarasewicza prezentowane były na w ramach weneckiego Biennale na wystawie Aperto`88. Laureat wielu nagród, między innymi "Jana Cybisa", "Nagrody Nowosielskich". Wczesne obrazy artysty przypominały pejzaże, z których eliminował stopniowo "zbędne" elementy, proponując bardzo osobistą wersję natury. W pracach z ostatnich lat przełamuje formalne ograniczenia malarstwa do przestrzeni rozpiętego na ramie płótna. Często korzysta z możliwości wyjścia poza ramy blejtramu. Maluje przestrzeń ścian, kolumn, podłóg. Jak sam mówi " ...malarstwo od swego zarania w neolicie powstawało na ścianach, posadzkach czy sufitach."

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

344
Leon TARASEWICZ (ur. 1957)

Bez tytułu, 2016 r.

akryl/płótno, 100 x 130 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Leon Tarasewicz - 2016 | 130 x 100 | Acryl on canvas'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

„Właściwie wszystkie obrazy Leona są pejzażami. Można też powiedzieć więcej: są to pejzaże równinne, które przez miejsca urodzenia i zamieszkania autora nawiązują do okolic wsi Waliły, a szerzej – do obszaru mającego wiele nazw geograficznych, takich jak Podlasie, Białostocczyzna, Białoruś… Naprawdę jednak mogą to być pejzaże wielu miejsc tej szerokości geograficznej I żadnego konkretnego. Można je dookreślać inaczej: pole, las, łąka. Albo: drzewa, ptaki, skiby, pnie”.

– ANDA ROTTENBERG
Najnowsza twórczość Leona Tarasewicza to kontynuacja zwrotu ku wyjściu poza tradycyjne ramy obrazu. Jego realizacje są znakiem trwania przy malarstwie, co odbywało się właśnie poprzez poszukiwanie nowej formuły obrazu. W 2011 roku artysta stworzył konstrukcję o powierzchni 200 metrów kwadratowych i trzech metrach wysokości na kieleckim Placu Artystów. Konstrukcja w swojej formie przypominała labirynt, w którym artysta użył także luster. Dziś praca określana jest mianem największej realizacji malarza. Po wejściu do konstrukcji, widzowie mieli wrażenie „bycia w obrazie”. Tarasewicz osiągnął opisany efekt poprzez zastosowanie pomalowanych w kolorowe pasy słupów, które dodatkowo odbijały się w zamontowanych zwierciadłach. Dwa lata później, w 2013 roku, Tarasewicz poszedł o krok dalej i przygotował wystawę pozbawioną obrazów. Autor pomalował podłogi Galerii Białej w Lublinie w różnobarwne kwadraty, podobnie jak jakiś czas wcześniej posadzkę miejscowej Kaplicy św. Trójcy.

Zaprezentowana praca o imponujących rozmiarach, tj. 100 x 130 cm, zdaje się nawiązywać do potrzeby artysty do wyjścia poza tradycyjne ramy obrazu. Tarasewicz posłużył się żółtym, zielonym oraz pomarańczowym kolorem, które w swobodny sposób nałożył na płótno. Farba zdaje się być „rozlana” na powierzchni płótna, czego dowodzą ślady swobodnie spływających substancji w dolnych partiach. Poprzez zastosowaną formę daje się odczuć ekspresyjny charakter oraz nieskrępowana kreatywność autora.

Jednym z głównych źródeł inspiracji dla Tarasewicza była natura, a przede wszystkim krajobraz rodzinnych stron, Walił. To właśnie wspomniana wieś stanowiła stały punkt odniesienia dla artysty w jego twórczości. W swoich obrazach redukuje zaobserwowane w rodzinnych stronach zaorane pola, leśne dukty, stada ptaków do najprostszych, powtarzalnych form geometrycznych, przedstawianych w kontrastowo zestawianych, wyrazistych kolorach. Autor czerpie bezpośrednie inspiracje z natury, łącząc malarską wrażliwość ze szkicowym, redukcyjnym traktowaniem przedmiotu jako znaku graficznego sugestywnie oddanego na płótnie. Jak opisuje niezwykły charakter rodzinnych stron artysty Mariusz Hermansdorfer: „Urodzony i wychowany na wsi, dojrzewał Leon Tarasewicz w stałym kontakcie z przyrodą. Lasy, pola i łąki ziemi białostockiej, jej piękno, ale i zaniedbanie, jej wielokulturowość kształtowały mentalność artysty. Świat, w którym rósł, był i ciągle jest między. Między Wschodem i Zachodem, na rubieżach dwóch kultur, między wartościami i mankamentami współczesnej cywilizacji a wartościami i trudnościami, które występują w bezpośrednim współżyciu z naturą. Między prawosławiem i katolicyzmem, Białorusią i Polską… (…) Uczestniczy w życiu artystycznym ” (Mariusz Hermansdorfer, Nasza Galeria – Leon Tarasewicz, Odra 1988 nr 12, publikowany wg: Emocja i Ład, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Wrocław 2004, [w:] Leon Tarasewicz, Jola Gola, Warszawa 2007, s. 51).

Mieszka i tworzy w rodzinnej wsi Waliły na białostocczyźnie. Studiował w warszawskiej ASP. Dyplom uzyskał w 1984 r. w pracowni prof. T. Dominika. Zadebiutował w warszawskiej galerii Foksal w 1984 r. Współpraca z galerią Foksal umożliwiła artyście zaprezentowanie swoich prac europejskiemu odbiorcy. Począwszy od wystawy indywidualnej w Galleria del Cavallino w Wenecji trwa zainteresowanie twórczością artysty marszandów i kolekcjonerów z Europy i USA. Już w 1988 r. prace Tarasewicza prezentowane były na w ramach weneckiego Biennale na wystawie Aperto`88. Laureat wielu nagród, między innymi "Jana Cybisa", "Nagrody Nowosielskich". Wczesne obrazy artysty przypominały pejzaże, z których eliminował stopniowo "zbędne" elementy, proponując bardzo osobistą wersję natury. W pracach z ostatnich lat przełamuje formalne ograniczenia malarstwa do przestrzeni rozpiętego na ramie płótna. Często korzysta z możliwości wyjścia poza ramy blejtramu. Maluje przestrzeń ścian, kolumn, podłóg. Jak sam mówi " ...malarstwo od swego zarania w neolicie powstawało na ścianach, posadzkach czy sufitach."

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.