"Kiedy Tomasz Ciecierski kończył warszawską ASP, malarstwo właśnie wychodziło z mody. To istotna okoliczność przy próbie zdefiniowania twórczości tego artysty. Akademia przełomu lat 60. i 70. oferowała zakrzepły w swym doktrynerstwie koloryzm starszej profesury, mając za alternatywę egzystencjalny smutek młodszych wykładowców spod znaku 'Arsenału'. Tymczasem przez szczeliny w berlińskim murze wdzierał się do Polski 'przeciąg' konceptualizmu, podchwytywany przez neoawangardę, rozrywającą akademickie modele sztuki w dyskusjach toczonych z dala od zgiełku, na plenerach i sympozjach organizowanych gdzieś w Puławach, Osiekach, Elblągu czy Zielonej Górze. Echa tych dyskusji docierały do akademii za pośrednictwem półoficjalnych galerii w rodzaju Foksal, Współczesnej czy Repassage. Pop art zyskał już w świecie rangę sztuki oficjalnej, a jej nowy paradygmat kwestionował niepowtarzalność i ręczne wykonanie jako warunek oryginalności dzieła. Galerie Nowego Jorku pełne były powielanych przez Andy’ego Warhola portretów Marylin Monroe zrównanych w swej randze z puszką zupy
pomidorowej, a także kompozycji Roberta Rauschenberga zrobionych z cywilizacyjnych odpadów. Można też tam było zobaczyć zagadkowe, barwne supełki malowane i rysowane na wielkich płótnach przez Cy Twombly’ego. Taki, nieznany w Polsce świat sztuki, ujrzał świeżo dyplomowany malarz podczas swojej pierwszej wizyty w USA. Echa zobaczonego znalazły się w jego płótnach z pierwszej połowy lat 70.. Obok czysto konceptualnych gier z pojęciami, zawarte jest w nich wyraźne wskazanie na utopijną nostalgię za 'rajem utraconym', poniekąd oczywistą dla polskiego artysty, ale wzniesioną na poziom uniwersalny. Te wczesne obrazy zapowiadały wyraźnie to, co z czasem stało się znakiem rozpoznawczym artysty: wnikliwa obserwacja rzeczywistości prowadząca konsekwentnie do eliminowania niepotrzebnych wątków przy świadomej zgodzie na udział przypadku w procesie podejmowania decyzji; praktyka odsłaniania tajników warsztatu wskazująca na autorefleksję towarzyszącą powstawaniu obrazu i budująca dystans artysty wobec anachronicznej koncepcji 'majstersztyku'. To tylko szkic do portretu twórcy, który w swym dziele dokonuje ustawicznej, świadomej syntezy tego, co go ukształtowało i co nadal kształtuje obraz jego sztuki, wynurzającej się z dialektyki gorącego malarskiego gestu i chłodnej refleksji; ze starcia nacechowanej estetyzmem tradycji kapistowskiej z krzyczącą, plakatową dezynwolturą pop artu; z kontrapunktu między wyborem dziś już zbanalizowanych tematów - takich jak pejzaż, szczególnie pejzaż morski, a umiejętnością nadania im świeżości malarskiej i znaczeniowej. Szkic do portretu twórcy, który wyznacza swoje miejsce w świecie z pozycji człowieka uwikłanego w osobiste, jednostkowe doświadczenie i malarza wciąż od nowa szukającego powodu do zajmowania się malarstwem".
Anda Rottenberg, Najważniejszy jest powód, "Dobre Wnętrze", nr 5 (101) maj 2006, s. 144

Ukończył warszawską Akademię Sztuk Pięknych, uzyskał dyplom w 1971 roku w pracowni prof. Krystyny Łady-Studnickiej. W latach 1972-1985 był wykładowcą macierzystej uczelni. W 1981 i 1983 przebywał jako stypendysta w Stedelijk museum w Amsterdamie, w latach 1985-86 wyjechał na pobyt studyjny do Atelierhaus. Lata 1990-91 spędził w Musée d’Art Contemporain w Nîmes. W 1999 roku otrzymał nagrodę im. Jana Cybisa za dorobek twórczy. Jego prace wystawiane były wielokrotnie w kraju i za granicą, brały udział w prestiżowych międzynarodowych pokazach sztuki: Festiwale Malarstwa w Cagnes-sur-Mer (1982, 1984), Biennale w Sao Paulo (1987, 1994) oraz Documenta w Kassel (1992). Jego prace znajdują się m.in. w kolekcjach Muzeum Narodowego (Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) i Stedelijk Museum (Amsterdam).Współpracuje z Galerią Foksal w Warszawie, Wetering Galerie w Amsterdamie i Galerie Hansa Strelow w Düsseldorfie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

32
Tomasz CIECIERSKI (ur. 1945, Kraków)

Bez tytułu, 1984 r.

kredka, ołówek/papier, 40 x 53 cm
sygnowany i datowany pośrodku, w obrębie kompozycji: 'T. Ciecierski 1984'

POCHODZENIE:
- dar od artysty, lata 90.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Kiedy Tomasz Ciecierski kończył warszawską ASP, malarstwo właśnie wychodziło z mody. To istotna okoliczność przy próbie zdefiniowania twórczości tego artysty. Akademia przełomu lat 60. i 70. oferowała zakrzepły w swym doktrynerstwie koloryzm starszej profesury, mając za alternatywę egzystencjalny smutek młodszych wykładowców spod znaku 'Arsenału'. Tymczasem przez szczeliny w berlińskim murze wdzierał się do Polski 'przeciąg' konceptualizmu, podchwytywany przez neoawangardę, rozrywającą akademickie modele sztuki w dyskusjach toczonych z dala od zgiełku, na plenerach i sympozjach organizowanych gdzieś w Puławach, Osiekach, Elblągu czy Zielonej Górze. Echa tych dyskusji docierały do akademii za pośrednictwem półoficjalnych galerii w rodzaju Foksal, Współczesnej czy Repassage. Pop art zyskał już w świecie rangę sztuki oficjalnej, a jej nowy paradygmat kwestionował niepowtarzalność i ręczne wykonanie jako warunek oryginalności dzieła. Galerie Nowego Jorku pełne były powielanych przez Andy’ego Warhola portretów Marylin Monroe zrównanych w swej randze z puszką zupy
pomidorowej, a także kompozycji Roberta Rauschenberga zrobionych z cywilizacyjnych odpadów. Można też tam było zobaczyć zagadkowe, barwne supełki malowane i rysowane na wielkich płótnach przez Cy Twombly’ego. Taki, nieznany w Polsce świat sztuki, ujrzał świeżo dyplomowany malarz podczas swojej pierwszej wizyty w USA. Echa zobaczonego znalazły się w jego płótnach z pierwszej połowy lat 70.. Obok czysto konceptualnych gier z pojęciami, zawarte jest w nich wyraźne wskazanie na utopijną nostalgię za 'rajem utraconym', poniekąd oczywistą dla polskiego artysty, ale wzniesioną na poziom uniwersalny. Te wczesne obrazy zapowiadały wyraźnie to, co z czasem stało się znakiem rozpoznawczym artysty: wnikliwa obserwacja rzeczywistości prowadząca konsekwentnie do eliminowania niepotrzebnych wątków przy świadomej zgodzie na udział przypadku w procesie podejmowania decyzji; praktyka odsłaniania tajników warsztatu wskazująca na autorefleksję towarzyszącą powstawaniu obrazu i budująca dystans artysty wobec anachronicznej koncepcji 'majstersztyku'. To tylko szkic do portretu twórcy, który w swym dziele dokonuje ustawicznej, świadomej syntezy tego, co go ukształtowało i co nadal kształtuje obraz jego sztuki, wynurzającej się z dialektyki gorącego malarskiego gestu i chłodnej refleksji; ze starcia nacechowanej estetyzmem tradycji kapistowskiej z krzyczącą, plakatową dezynwolturą pop artu; z kontrapunktu między wyborem dziś już zbanalizowanych tematów - takich jak pejzaż, szczególnie pejzaż morski, a umiejętnością nadania im świeżości malarskiej i znaczeniowej. Szkic do portretu twórcy, który wyznacza swoje miejsce w świecie z pozycji człowieka uwikłanego w osobiste, jednostkowe doświadczenie i malarza wciąż od nowa szukającego powodu do zajmowania się malarstwem".
Anda Rottenberg, Najważniejszy jest powód, "Dobre Wnętrze", nr 5 (101) maj 2006, s. 144

Ukończył warszawską Akademię Sztuk Pięknych, uzyskał dyplom w 1971 roku w pracowni prof. Krystyny Łady-Studnickiej. W latach 1972-1985 był wykładowcą macierzystej uczelni. W 1981 i 1983 przebywał jako stypendysta w Stedelijk museum w Amsterdamie, w latach 1985-86 wyjechał na pobyt studyjny do Atelierhaus. Lata 1990-91 spędził w Musée d’Art Contemporain w Nîmes. W 1999 roku otrzymał nagrodę im. Jana Cybisa za dorobek twórczy. Jego prace wystawiane były wielokrotnie w kraju i za granicą, brały udział w prestiżowych międzynarodowych pokazach sztuki: Festiwale Malarstwa w Cagnes-sur-Mer (1982, 1984), Biennale w Sao Paulo (1987, 1994) oraz Documenta w Kassel (1992). Jego prace znajdują się m.in. w kolekcjach Muzeum Narodowego (Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) i Stedelijk Museum (Amsterdam).Współpracuje z Galerią Foksal w Warszawie, Wetering Galerie w Amsterdamie i Galerie Hansa Strelow w Düsseldorfie.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.