POCHODZENIE:
- kolekcja Teodora "Teto" Ahrenberga, Szwecja
- kolekcja Svena Saléna, Szwecja
- dom aukcyjny Bukowskis, Sztokholm, aukcja 549, 2008, poz. nr 285
- dom aukcyjny Polswissart, Warszawa, grudzień 2008, poz. nr 60
- kolekcja prywatna, Warszawa

WYSTAWIANY:
- "Tadeusz Kantor. Malarstwo", Piękna Gallery, Warszawa, 16.12.2015-31.01.2016

Przełom lat 50. i 60. to w polskiej sztuce czas hegemonii formuły abstrakcyjnej, szczególny zaś wpływ na młodych tworców wywarła „epidemia informelu”, która zaczęła się właśnie od Tadeusza Kantora i jego wystawy w salonie Po prostu w 1956. Do połowy lat 50. Kantor malował obrazy z pogranicza abstrakcji i sztuki figuratywnej. W 1955, po wyjeździe do Paryża, gdzie nawiązał bliski kontakt z malarzami informelu i zobaczył prace takich artystów jak Wols, Jean Fautrier, Georges Mathieu i (być może) Jackson Pollock, rozwinął własny taszystowski język i wprowadził do Polski oryginalny typ abstrakcji. Komentując stosunek Kantora do wpływu innych artystów, Mieczysław Porębski pisał: „Kantor nieomylnie chwyta żywą aktualność rozwojowego rytmu sztuki współczesnej, a potem jawnie bierze ją ‘na warsztat’, bo wie, że istotna siła nowoczesnego artysty polega na stałym odnawianiu się, stałym twórczym współuczestnictwie w jednym, wspólnym i nieprzerwanym procesie. Nie boi się ‘obcego tekstu’, nad ktorym w pewnym momencie zaczyna pracować, bo wie, że wybrał go nieprzypadkowo i że na jego gruncie stworzy własną samodzielną kreację, rozegra własną sprawę” (Mieczysław Porębski, Maria Jarema, Tadeusz Kantor w Salonie Po prostu, „Po prostu”, nr 52-53, 1956). W ciągu następnych pięciu lat twórczość Kantora ewoluowała od taszyzmu typowego dla szkoły paryskiej – autonomiczny kolor kładziony spontanicznie płynnymi rytmami, wspaniale realizowane burzliwe orgie barw – do współczesnych, impastowych, mrocznych i dzikich płócien przypominających pejzaże spustoszone strumieniami płonącej lawy. Podobnie w prezentowanej pracy – powierzchnia obrazu przypomina malarską mapę, widzianą z lotu ptaka spiętrzoną formację skalną. Skojarzenie to potęguje paleta barw sprowadzona do kolorów ziemi przełamanych turkusowymi akcentami. Centralną część kompozycji oddaje artysta żywiołowi farby, drapieżność impastowych bruzd łagodzi półprzezroczystą, złocistą warstwą, co przydaje przytłaczającemu w formie obrazowi waloru lekkości i efemeryczności. Poprzez wyraźnie określone obszary barw kompozycyjnie odbiega ona nieco od płócien z tego okresu rozstrzyganych za pomocą programowej przypadkowości.

„Gorąca abstrakcja” jak zamiennie nazywano informel, stała w opozycji do „zimnej abstrakcji” geometrycznej. Spor pomiędzy zwolennikami jednej i drugiej rozgrzewało ówczesne środowisko artystyczne. Tadeusz Kantor zdecydowanie opowiadał się po stronie żywiołu malarskiego, obecności przypadku i żywotności materii, czemu dał wyraz w głośnym manifeście „Abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja!”: „Jesteśmy dopiero u progu zrozumienia ogromnej siły inspirującej, jaką zawiera to słowo. Materia – żywioł i gwałtowność, ciągłość i nieograniczoność, gęstość i powolność, ciekłość i kapryśność, lekkość i ulotność. Materia rozżarzona, eksplodująca, fluoryzująca, wezbrana światłem, martwa i uspokojona. Zakrzepłość, w której odkrywamy wszystkie ślady życia. Brak wszelkiej konstrukcji, jedynie konsystencja i struktura. Inna przestrzeń i inne pojęcie ruchu. Jak ująć i zdobyć materię, która jest samym życiem?” (Tadeusz Kantor, Abstrakcja umarła -niech żyje abstrakcja!, „Plastyka”, nr 16, dodatek do „Życia Literackiego”, nr 50, 1957, s. 6).
Prezentowana praca pochodzi z kolekcji Theodora Ahrenberga, szwedzkiego przedsiębiorcy, miłośnika sztuki i kolekcjonera, który zgromadził wiele prac uznanych artystów modernistycznych. Wśród dzieł, które znajdowały się w tej kolekcji, były między innymi prace takich tworców jak: Pablo Picasso, Henri Matisse, Marc Chagall, Georges Braque czy Henry Moore. Dzieje zbiorów Ahrenberga to dość sensacyjna historia, której epizodami były również zatargi właściciela z prawem oraz zlicytowanie jego bogatej kolekcji w Sztokholmie. W latach 60. Ahrenberg przeniósł się ze swoją rodziną do Szwajcarii, gdzie zaczął ponownie tworzyć zbiory. Szwajcarska kolekcja miała nieco inny charakter, znalazły się w niej prace bardziej współczesne, będące odwzorowaniem ostatnich nurtów w sztuce. Były to dzieła między innymi Lucio Fontany, Roberta Rauschenberga, Christo czy Tadeusza Kantora. Ahrenberg poznał Kantora w Krakowie pod koniec lat 50. Miał on wpływ na wypromowanie jego malarstwa w Europie. Dzięki znajomości z Ahrenbergiem artysta wystawiał w Sztokholmie w 1958. Znajomość ta umożliwiła Kantorowi również udział w międzynarodowym festiwalu sztuki współczesnej Documenta w Kassel w 1959. Jak czytamy na nalepce znajdującej się na odwrociu pracy, Ahrenberg w grudniu 1961, a więc na niecałe dwa lata przed konfiskatą jego kolekcji przez rząd szwedzki i przeprowadzką do Szwajcarii, przekazał płótno Svenowi Salenowi – słynnemu przedsiębiorcy, żeglarzowi i olimpijczykowi z 1936 i 1952 roku, zapewne swojemu znajomemu. Praca znajdowała się w Szwecji aż do 2008 roku, kiedy to „wypłynęła” na rynku polskim.

W 1939 roku ukończył ASP w Krakowie. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej awangardy artystycznej doby powojennej, a przede wszystkim twórcą polskiego teatru awangardowego eksperymentalnego teatru podziemnego, a od 1956 teatru Cricot 2 w Krakowie. Był współzałożycielem i członkiem Grupy Plastyków Nowoczesnych w 1945 roku. W 1955 odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z najnowszymi tendencjami w sztuce światowej. W jego twórczości główną formą wypowiedzi artystycznej było malarstwo abstrakcyjne, zwłaszcza typu informel, zajmował się także grafiką; aranżował happeningi, zajmował się scenografią i filmem. Prowadził działalność pedagogiczną: w 1948 i 1968 roku w ASP w Krakowie i w 1961 w akademii w Hamburgu. Laureat m.in. nagrody Fundacji im. Goethego w 1978 w Szwajcarii.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

313
Tadeusz KANTOR (1915 Wielopole Skrzyńskie - 1990 Kraków)

Bez tytułu, 1960 r.

olej/płótno, 81 x 100 cm
sygnowany p.d.: ‘Kantor’
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: ‘T.KANTOR | XI 1960 | CRACOVIE’
na odwrociu nalepka z dedykacją, z podpisem Teodora "Teto" Ahrenberga, 5.12.1961

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- kolekcja Teodora "Teto" Ahrenberga, Szwecja
- kolekcja Svena Saléna, Szwecja
- dom aukcyjny Bukowskis, Sztokholm, aukcja 549, 2008, poz. nr 285
- dom aukcyjny Polswissart, Warszawa, grudzień 2008, poz. nr 60
- kolekcja prywatna, Warszawa

WYSTAWIANY:
- "Tadeusz Kantor. Malarstwo", Piękna Gallery, Warszawa, 16.12.2015-31.01.2016

Przełom lat 50. i 60. to w polskiej sztuce czas hegemonii formuły abstrakcyjnej, szczególny zaś wpływ na młodych tworców wywarła „epidemia informelu”, która zaczęła się właśnie od Tadeusza Kantora i jego wystawy w salonie Po prostu w 1956. Do połowy lat 50. Kantor malował obrazy z pogranicza abstrakcji i sztuki figuratywnej. W 1955, po wyjeździe do Paryża, gdzie nawiązał bliski kontakt z malarzami informelu i zobaczył prace takich artystów jak Wols, Jean Fautrier, Georges Mathieu i (być może) Jackson Pollock, rozwinął własny taszystowski język i wprowadził do Polski oryginalny typ abstrakcji. Komentując stosunek Kantora do wpływu innych artystów, Mieczysław Porębski pisał: „Kantor nieomylnie chwyta żywą aktualność rozwojowego rytmu sztuki współczesnej, a potem jawnie bierze ją ‘na warsztat’, bo wie, że istotna siła nowoczesnego artysty polega na stałym odnawianiu się, stałym twórczym współuczestnictwie w jednym, wspólnym i nieprzerwanym procesie. Nie boi się ‘obcego tekstu’, nad ktorym w pewnym momencie zaczyna pracować, bo wie, że wybrał go nieprzypadkowo i że na jego gruncie stworzy własną samodzielną kreację, rozegra własną sprawę” (Mieczysław Porębski, Maria Jarema, Tadeusz Kantor w Salonie Po prostu, „Po prostu”, nr 52-53, 1956). W ciągu następnych pięciu lat twórczość Kantora ewoluowała od taszyzmu typowego dla szkoły paryskiej – autonomiczny kolor kładziony spontanicznie płynnymi rytmami, wspaniale realizowane burzliwe orgie barw – do współczesnych, impastowych, mrocznych i dzikich płócien przypominających pejzaże spustoszone strumieniami płonącej lawy. Podobnie w prezentowanej pracy – powierzchnia obrazu przypomina malarską mapę, widzianą z lotu ptaka spiętrzoną formację skalną. Skojarzenie to potęguje paleta barw sprowadzona do kolorów ziemi przełamanych turkusowymi akcentami. Centralną część kompozycji oddaje artysta żywiołowi farby, drapieżność impastowych bruzd łagodzi półprzezroczystą, złocistą warstwą, co przydaje przytłaczającemu w formie obrazowi waloru lekkości i efemeryczności. Poprzez wyraźnie określone obszary barw kompozycyjnie odbiega ona nieco od płócien z tego okresu rozstrzyganych za pomocą programowej przypadkowości.

„Gorąca abstrakcja” jak zamiennie nazywano informel, stała w opozycji do „zimnej abstrakcji” geometrycznej. Spor pomiędzy zwolennikami jednej i drugiej rozgrzewało ówczesne środowisko artystyczne. Tadeusz Kantor zdecydowanie opowiadał się po stronie żywiołu malarskiego, obecności przypadku i żywotności materii, czemu dał wyraz w głośnym manifeście „Abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja!”: „Jesteśmy dopiero u progu zrozumienia ogromnej siły inspirującej, jaką zawiera to słowo. Materia – żywioł i gwałtowność, ciągłość i nieograniczoność, gęstość i powolność, ciekłość i kapryśność, lekkość i ulotność. Materia rozżarzona, eksplodująca, fluoryzująca, wezbrana światłem, martwa i uspokojona. Zakrzepłość, w której odkrywamy wszystkie ślady życia. Brak wszelkiej konstrukcji, jedynie konsystencja i struktura. Inna przestrzeń i inne pojęcie ruchu. Jak ująć i zdobyć materię, która jest samym życiem?” (Tadeusz Kantor, Abstrakcja umarła -niech żyje abstrakcja!, „Plastyka”, nr 16, dodatek do „Życia Literackiego”, nr 50, 1957, s. 6).
Prezentowana praca pochodzi z kolekcji Theodora Ahrenberga, szwedzkiego przedsiębiorcy, miłośnika sztuki i kolekcjonera, który zgromadził wiele prac uznanych artystów modernistycznych. Wśród dzieł, które znajdowały się w tej kolekcji, były między innymi prace takich tworców jak: Pablo Picasso, Henri Matisse, Marc Chagall, Georges Braque czy Henry Moore. Dzieje zbiorów Ahrenberga to dość sensacyjna historia, której epizodami były również zatargi właściciela z prawem oraz zlicytowanie jego bogatej kolekcji w Sztokholmie. W latach 60. Ahrenberg przeniósł się ze swoją rodziną do Szwajcarii, gdzie zaczął ponownie tworzyć zbiory. Szwajcarska kolekcja miała nieco inny charakter, znalazły się w niej prace bardziej współczesne, będące odwzorowaniem ostatnich nurtów w sztuce. Były to dzieła między innymi Lucio Fontany, Roberta Rauschenberga, Christo czy Tadeusza Kantora. Ahrenberg poznał Kantora w Krakowie pod koniec lat 50. Miał on wpływ na wypromowanie jego malarstwa w Europie. Dzięki znajomości z Ahrenbergiem artysta wystawiał w Sztokholmie w 1958. Znajomość ta umożliwiła Kantorowi również udział w międzynarodowym festiwalu sztuki współczesnej Documenta w Kassel w 1959. Jak czytamy na nalepce znajdującej się na odwrociu pracy, Ahrenberg w grudniu 1961, a więc na niecałe dwa lata przed konfiskatą jego kolekcji przez rząd szwedzki i przeprowadzką do Szwajcarii, przekazał płótno Svenowi Salenowi – słynnemu przedsiębiorcy, żeglarzowi i olimpijczykowi z 1936 i 1952 roku, zapewne swojemu znajomemu. Praca znajdowała się w Szwecji aż do 2008 roku, kiedy to „wypłynęła” na rynku polskim.

W 1939 roku ukończył ASP w Krakowie. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej awangardy artystycznej doby powojennej, a przede wszystkim twórcą polskiego teatru awangardowego eksperymentalnego teatru podziemnego, a od 1956 teatru Cricot 2 w Krakowie. Był współzałożycielem i członkiem Grupy Plastyków Nowoczesnych w 1945 roku. W 1955 odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z najnowszymi tendencjami w sztuce światowej. W jego twórczości główną formą wypowiedzi artystycznej było malarstwo abstrakcyjne, zwłaszcza typu informel, zajmował się także grafiką; aranżował happeningi, zajmował się scenografią i filmem. Prowadził działalność pedagogiczną: w 1948 i 1968 roku w ASP w Krakowie i w 1961 w akademii w Hamburgu. Laureat m.in. nagrody Fundacji im. Goethego w 1978 w Szwajcarii.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.