POCHODZENIE:
- kolekcja spadkobierców artysty
- kolekcja prywatna, Łódź
- depozyt Muzeum Narodowego w Krakowie do 2012

WYSTAWIANY:
-"Gwasze, akwarele, rysunki Andrzeja Wróblewskiego", Warszawa, Gorzów Wielkopolski, Olsztyn, Elbląg, Poznań 2002, poz. 134

„Mechanizm pracy twórczej jest bardzo skomplikowany. Gdyby ktoś chciał metodą
naukowego opisu wyliczyć wszystkie bodźce – wizualne, uczuciowe, skojarzeń pojęciowych i wyobrażeniowych, które w formie procesu złożyły się na powstanie danego dzieła sztuki – opis taki miałby wszelkie cechy obszernej psychologizującej biografii z bogatym ‘tłem społecznym’. W tym gąszczu pewne miejsce zajęłyby zetknięcia malarza ze sztuką, dzieła które wywarły na nim duże wrażenie, wystawy, rozmowy i kontakty osobiste”.
ANDRZEJ WRÓBLEWSKI

Rysunek Andrzeja Wróblewskiego przedstawiający balkon mieszkania na krakowskim Salwatorze datowany jest na około 1954 rok. Był to czas, w którym z uwagi na ważne wydarzenia w życiu prywatnym artysty, tematyka jego prac uległa znaczącej zmianie. Idąc za wpisem Wróblewskiego do osobistego kalendarzyka z 1954 roku, 10 maja o godzinie 19.50, urodził mu się syn Andrzej, zwany potocznie przez domowników Kitkiem. Był to początek okresu, w którym artysta zaczął poruszać w swoich pracach tematykę ludzkiej egzystencji –macierzyństwa, życia i ciepła domowego ogniska.

Podobnie jak rysunki przedstawiające małego synka w towarzystwie żony, czy matki artysty, prezentowana w katalogu praca odznacza się niezwykłą dozą ciepła i spokoju. Kadr wychodzący z wnętrza mieszkania prowadzi widza w kierunku balkonu, roztaczając przed nim kolejne plany. Pierwszy stanowią częściowo otwarte drzwi balkonowe. Na kolejnym widzimy suszące się na wietrze płótna, przyczepione sznurkami jedno obok drugiego. Najbardziej odległy plan stanowią elementy pejzażu, ukazującego wierzchołki drzew.

Mimo iż ta monochromatyczna praca namalowana została delikatnie prowadzonymi po powierzchni papieru smugami tuszu, artyście udało się oddać w niej niezwykle spokojny i ciepły nastrój. Bliki słońca odbijają się w płótnach kołysanych prze ciepły powiew wiatru. Słońce wchodzi do wnętrza mieszkania. Wszystko oddane jest tak sugestywnie, ze niemalże da się odczuć ciepło promieni słonecznych, czy zapach pomieszczenia w którym artysta znajdował się malując widok na pejzaż na Salwatorze. O metodach pracy Andrzeja Wróblewskiego i stosunku do barwy tak wypowiadał się Jan Tarasin: „Andrzej był nietypowym malarzem. Nie pociągała go zmysłowa gra materii i kolorów, nie delektował się rozmalowywaniem płótna. Gdy obraz miał gotowy w głowie, sprawa jego wykonania była już tylko formalnością. Najkrótszą drogą zmierzał do celu i nic poza nim go nie interesowało”.

W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

07
Andrzej WRÓBLEWSKI (1927-1957)

[Balkon mieszkania na Salwatorze, Kompozycja nr 767], około 1954 r.

tusz/papier, 42 x 29,5 cm
opisany p.d.: 'A. Wróblewski', p.g.: '767'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- kolekcja spadkobierców artysty
- kolekcja prywatna, Łódź
- depozyt Muzeum Narodowego w Krakowie do 2012

WYSTAWIANY:
-"Gwasze, akwarele, rysunki Andrzeja Wróblewskiego", Warszawa, Gorzów Wielkopolski, Olsztyn, Elbląg, Poznań 2002, poz. 134

„Mechanizm pracy twórczej jest bardzo skomplikowany. Gdyby ktoś chciał metodą
naukowego opisu wyliczyć wszystkie bodźce – wizualne, uczuciowe, skojarzeń pojęciowych i wyobrażeniowych, które w formie procesu złożyły się na powstanie danego dzieła sztuki – opis taki miałby wszelkie cechy obszernej psychologizującej biografii z bogatym ‘tłem społecznym’. W tym gąszczu pewne miejsce zajęłyby zetknięcia malarza ze sztuką, dzieła które wywarły na nim duże wrażenie, wystawy, rozmowy i kontakty osobiste”.
ANDRZEJ WRÓBLEWSKI

Rysunek Andrzeja Wróblewskiego przedstawiający balkon mieszkania na krakowskim Salwatorze datowany jest na około 1954 rok. Był to czas, w którym z uwagi na ważne wydarzenia w życiu prywatnym artysty, tematyka jego prac uległa znaczącej zmianie. Idąc za wpisem Wróblewskiego do osobistego kalendarzyka z 1954 roku, 10 maja o godzinie 19.50, urodził mu się syn Andrzej, zwany potocznie przez domowników Kitkiem. Był to początek okresu, w którym artysta zaczął poruszać w swoich pracach tematykę ludzkiej egzystencji –macierzyństwa, życia i ciepła domowego ogniska.

Podobnie jak rysunki przedstawiające małego synka w towarzystwie żony, czy matki artysty, prezentowana w katalogu praca odznacza się niezwykłą dozą ciepła i spokoju. Kadr wychodzący z wnętrza mieszkania prowadzi widza w kierunku balkonu, roztaczając przed nim kolejne plany. Pierwszy stanowią częściowo otwarte drzwi balkonowe. Na kolejnym widzimy suszące się na wietrze płótna, przyczepione sznurkami jedno obok drugiego. Najbardziej odległy plan stanowią elementy pejzażu, ukazującego wierzchołki drzew.

Mimo iż ta monochromatyczna praca namalowana została delikatnie prowadzonymi po powierzchni papieru smugami tuszu, artyście udało się oddać w niej niezwykle spokojny i ciepły nastrój. Bliki słońca odbijają się w płótnach kołysanych prze ciepły powiew wiatru. Słońce wchodzi do wnętrza mieszkania. Wszystko oddane jest tak sugestywnie, ze niemalże da się odczuć ciepło promieni słonecznych, czy zapach pomieszczenia w którym artysta znajdował się malując widok na pejzaż na Salwatorze. O metodach pracy Andrzeja Wróblewskiego i stosunku do barwy tak wypowiadał się Jan Tarasin: „Andrzej był nietypowym malarzem. Nie pociągała go zmysłowa gra materii i kolorów, nie delektował się rozmalowywaniem płótna. Gdy obraz miał gotowy w głowie, sprawa jego wykonania była już tylko formalnością. Najkrótszą drogą zmierzał do celu i nic poza nim go nie interesowało”.

W latach 1945-52 studiował malarstwo na ASP w Krakowie oraz historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od roku 1946 brał udział w wystawach, od 1948 zajmował się także publicystyką, głównie z dziedziny sztuki. W latach 1950-54 pełnił funkcję asystenta w krakowskiej ASP w pracowniach m.in. prof. Radnickiego i prof. Rudzkiej-Cybisowej. Zmarł 23 marca 1957 na samotnej wycieczce w Tatrach. W swoich pracach, posługując się oryginalnym, fascynującym językiem malarskim, w sposób niezwykle sugestywny wypowiedział tragiczne doświadczenia pokolenia dorastającego w okresie wojny i wkraczającego w dojrzałość w czasach stalinowskich. Uważany za prekursora nowej figuracji, współczesnego realizmu, także nowej ekspresji, należy do największych polskich malarzy XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.