Nie wierzę w sztuce w żadne przepisy i recepty. Treść, uczucie, barwa, rysunek – synteza tego stanowi dopiero o dziele, o jego wartości. W sztuce jest tylko indywidualność, którą następcy, uczniowie, przez początkowe naśladownictwo przetwarzają pozornie na kierunek. Prawdziwe dzieło sztuki musi być – najszczerszą spowiedzią. (Wlastimil Hofman, cyt. za: M. Czapska-Michalik, „Wlastimil Hofman [1881–1970]”, Warszawa 2007).


Hofman znany z wykonywania licznych portretów, również chętnie sięgał po autoportret. W tym względzie podążał śladem swojego mistrza Jacka Malczewskiego, u którego kształcił się w latach 1895–1899 w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Analiza tych prac pokazuje, że poza próbą uchwycenia własnej osobowości oraz zmiennych stanów psychicznych, artysta konsekwentnie kreował swój wizerunek jako „wybranka muz”, twórcy natchnionego i świadomego swojej misji. „Całą mą przeszłość znajdziesz w mych obrazach podaną ściśle w sposób najwierniejszy w cnotliwych pięknie oraz grzechu skazach nawet i szczegół życia najdrobniejszy” (Wlastimil Hofman, Szklarska Poręba, 19 IX 1959 r.) Współcześni Hofmana pisali o jego twórczości: „głęboka poezja i szczery liryzm przepaja każde jego dzieło. Polot i bujność talentu Hofmana pozwala mu różnorodne rozwiązywanie tego samego tematu, na sięganie do treści o najszerszym zakresie („Ilustrowany Kurier Codzienny”, 28 września 1925 r, [w:] B. Czajkowski, „Portret z pamięci”, Ossolineum 1970, s. 140.)

008
Wlastimil HOFMAN (1881 Karlin - 1970 Szklarska Poręba)

Autoportret

olej, deska, 48,5 × 34,5 cm
sygn. l. g.: „Wlastimil Hofman/1918”

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Nie wierzę w sztuce w żadne przepisy i recepty. Treść, uczucie, barwa, rysunek – synteza tego stanowi dopiero o dziele, o jego wartości. W sztuce jest tylko indywidualność, którą następcy, uczniowie, przez początkowe naśladownictwo przetwarzają pozornie na kierunek. Prawdziwe dzieło sztuki musi być – najszczerszą spowiedzią. (Wlastimil Hofman, cyt. za: M. Czapska-Michalik, „Wlastimil Hofman [1881–1970]”, Warszawa 2007).


Hofman znany z wykonywania licznych portretów, również chętnie sięgał po autoportret. W tym względzie podążał śladem swojego mistrza Jacka Malczewskiego, u którego kształcił się w latach 1895–1899 w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Analiza tych prac pokazuje, że poza próbą uchwycenia własnej osobowości oraz zmiennych stanów psychicznych, artysta konsekwentnie kreował swój wizerunek jako „wybranka muz”, twórcy natchnionego i świadomego swojej misji. „Całą mą przeszłość znajdziesz w mych obrazach podaną ściśle w sposób najwierniejszy w cnotliwych pięknie oraz grzechu skazach nawet i szczegół życia najdrobniejszy” (Wlastimil Hofman, Szklarska Poręba, 19 IX 1959 r.) Współcześni Hofmana pisali o jego twórczości: „głęboka poezja i szczery liryzm przepaja każde jego dzieło. Polot i bujność talentu Hofmana pozwala mu różnorodne rozwiązywanie tego samego tematu, na sięganie do treści o najszerszym zakresie („Ilustrowany Kurier Codzienny”, 28 września 1925 r, [w:] B. Czajkowski, „Portret z pamięci”, Ossolineum 1970, s. 140.)