Jedynym uczniem i współpracownikiem Michelangela Merisi, zwanego Caravaggio był Cecco del Caravaggio, którego identyfikuje się obecnie z Francesco Buonerim. Richard Symonds, angielski podróżnik, który w latach 1649-51 przebywał w Rzymie, napisał, że Amor w obrazie „Amor zwycięski”, namalowanym na zlecenie Vincenza Giustinianiego, ma ciało i twarz chłopca o imieniu Cecco, który w tym czasie „mieszkał z Caravaggiem”. Czy to ten sam Cecco del Caravaggio, który po śmierci mistrza stał się bardzo dobrym malarzem? Jeśli tak, to nie tylko uczył się i pomagał przy pracach technicznych: gruntował płótna, naciągał je na blejtram i ucierał farby, ale też pozował do niektórych rzymskich obrazów mistrza, m. in. jako św. Jan Chrzciciel, Izaak, amor i anioł. Cecco del Caravaggio przejął i stosował styl swego mistrza.
Świetnym przykładem jego samodzielnego dzieła utrzymanego w formule maniera tenebrosa jest „Męczeństwo św. Sebastiana”. Cecco sięgnął po te same środki artystyczne, co Caravaggio – silnie oświetlił scenę, skierował snop światła na tors męczennika, ciasno zakomponował postaci i zignorował tło, po to, aby skierować uwagę widzów na dramaturgię wydarzenia. Obraz, zgodnie z kontrreformacyjną formułą, miał w prosty sposób poruszać wiernych, opowiadać o cierpieniu świętego Sebastiana, naśladowcy Chrystusa. Historia życia tego męczennika jest znana między innymi ze „Złotej Legendy" – Sebastian, który był ważnym rzymskim dowódcą, a także wiernym wyznawcą Chrystusa, został skazany na śmierć za wyznawanie swej wiary. Według legendy prześladowcy przebili go wieloma strzałami. Przed śmiercią uchroniła go troskliwa opieka świętej Ireny, która go opatrzyła. Uzdrowiony Sebastian wrócił do pałacu cesarza i wypomniał mu jego okrucieństwo wobec chrześcijan. Dioklecjan ponownie skazał go na śmierć, tym razem przez pobicie kijami. Jednak to strzały stały się atrybutem świętego.
Cecco wybrał nietypowe ujęcie tematu. Nie przedstawił samotnej postaci świętego Sebastiana z ciałem przebitym strzałami, ani też troskliwych zabiegów świętej Ireny. Malarz wybrał moment tuż po wykonaniu wyroku. W ciele męczennika znajdują się strzały, a młody oprawca chwyta za jedną z nich, aby sprawdzić, jak mocno zagłębiona jest ona w ciele. Pozostali ciemiężyciele trzymają inne przedmioty męki – kije i rzemienie. Być może jest to nawiązanie do drugiego etapumęczeństwa, podczas którego święty poniósł śmierć od pobicia pałkami. Celem artysty nie było jednak przedstawienie konkretnego zdarzenia, a raczej upamiętnienie obu momentów męki świętego Sebastiana.
Grażyna Bastek
olej/płótno, 124 x 162,5 cm
zakupiony do kolekcji MNW w 1948 roku
nr inw. M.Ob.645 MNW
Okres adopcji: 1 rok.
Jedynym uczniem i współpracownikiem Michelangela Merisi, zwanego Caravaggio był Cecco del Caravaggio, którego identyfikuje się obecnie z Francesco Buonerim. Richard Symonds, angielski podróżnik, który w latach 1649-51 przebywał w Rzymie, napisał, że Amor w obrazie „Amor zwycięski”, namalowanym na zlecenie Vincenza Giustinianiego, ma ciało i twarz chłopca o imieniu Cecco, który w tym czasie „mieszkał z Caravaggiem”. Czy to ten sam Cecco del Caravaggio, który po śmierci mistrza stał się bardzo dobrym malarzem? Jeśli tak, to nie tylko uczył się i pomagał przy pracach technicznych: gruntował płótna, naciągał je na blejtram i ucierał farby, ale też pozował do niektórych rzymskich obrazów mistrza, m. in. jako św. Jan Chrzciciel, Izaak, amor i anioł. Cecco del Caravaggio przejął i stosował styl swego mistrza.
Świetnym przykładem jego samodzielnego dzieła utrzymanego w formule maniera tenebrosa jest „Męczeństwo św. Sebastiana”. Cecco sięgnął po te same środki artystyczne, co Caravaggio – silnie oświetlił scenę, skierował snop światła na tors męczennika, ciasno zakomponował postaci i zignorował tło, po to, aby skierować uwagę widzów na dramaturgię wydarzenia. Obraz, zgodnie z kontrreformacyjną formułą, miał w prosty sposób poruszać wiernych, opowiadać o cierpieniu świętego Sebastiana, naśladowcy Chrystusa. Historia życia tego męczennika jest znana między innymi ze „Złotej Legendy" – Sebastian, który był ważnym rzymskim dowódcą, a także wiernym wyznawcą Chrystusa, został skazany na śmierć za wyznawanie swej wiary. Według legendy prześladowcy przebili go wieloma strzałami. Przed śmiercią uchroniła go troskliwa opieka świętej Ireny, która go opatrzyła. Uzdrowiony Sebastian wrócił do pałacu cesarza i wypomniał mu jego okrucieństwo wobec chrześcijan. Dioklecjan ponownie skazał go na śmierć, tym razem przez pobicie kijami. Jednak to strzały stały się atrybutem świętego.
Cecco wybrał nietypowe ujęcie tematu. Nie przedstawił samotnej postaci świętego Sebastiana z ciałem przebitym strzałami, ani też troskliwych zabiegów świętej Ireny. Malarz wybrał moment tuż po wykonaniu wyroku. W ciele męczennika znajdują się strzały, a młody oprawca chwyta za jedną z nich, aby sprawdzić, jak mocno zagłębiona jest ona w ciele. Pozostali ciemiężyciele trzymają inne przedmioty męki – kije i rzemienie. Być może jest to nawiązanie do drugiego etapumęczeństwa, podczas którego święty poniósł śmierć od pobicia pałkami. Celem artysty nie było jednak przedstawienie konkretnego zdarzenia, a raczej upamiętnienie obu momentów męki świętego Sebastiana.
Grażyna Bastek