Znamienna dla całej twórczości Gierymskiego fascynacja światłem zyskała nowy wymiar w serii nokturnów miejskich, którą rozpoczął podczas pobytu w Monachium w latach 1888-90, a kontynuował w Paryżu od jesieni 1890 roku. Główny problem malarski, jaki artysta próbował rozstrzygnąć w tych obrazach to różnicowanie walorowego natężenia ciemnych barw oraz oddanie skomplikowanych efektów światła lamp, rozpraszającego się w półcieniach i mroku ulic, nikłymi refleksami modelującego skomplikowaną strukturę form architektury. Ważnym doświadczeniem płynącym z kontaktu Gierymskiego ze sztuką francuską była koncepcja „szerszego brania motywów” – jak sam to określił w jednym z listów. Wprawdzie nie zrezygnował wówczas z nawyku analitycznej obserwacji rzeczywistości, jednak uzyskane w ten sposób wrażenia przetwarzał w uogólnioną wizję malarską, w której znajdowały odzwierciedlenie również jego własne nastroje i emocje.
Widoczny na obrazie Plac Opery, skadrowany na pozór przypadkowo, niczym migawkowa fotografia, tętni ruchem i gwarem, jego widok dobrze oddaje charakter nocnego życia paryskiej metropolii. W tle widnieje fragment fasady gmachu opery, oświetlonej elektrycznymi latarniami. Koncentrując uwagę przede wszystkim na sugestywnym odwzorowaniu efektów luministycznych, Gierymski umiejętnie wydobył także rodzajowy aspekt przedstawionej sceny. Z sumiennością uważnego obserwatora odtworzył ożywiony ruch uliczny, indywidualnie różnicując pozy i gesty przechodzących ludzi. Obraz został namalowany cienką warstwą farby o dużej ilości spoiwa, pogrubioną i zagęszczoną jedynie w miejscu świateł. W partiach ciemnych nakładane laserunkowo, miękko przenikające plamy różnych barw podkreślają optyczną przestrzenność form, wywołują efekt migotliwej gry kolorów przy zachowaniu gładkiej, niemal pozbawionej różnic fakturalnych powierzchni płótna. Ta niezwykle żmudna i trudna technika malarska potwierdza ogromną indywidualność talentu Gierymskiego, decyduje o mistrzowskich walorach widoku „Opery paryskiej w nocy”.
Ewa Micke-Broniarek
olej/płótno, 161 × 129,4 cm
sygnowany l.d.: 'A.GIERYMSKI | PARIS. 91'
nr inw. MP 413 MNW
Okres adopcji: 1 rok.
Znamienna dla całej twórczości Gierymskiego fascynacja światłem zyskała nowy wymiar w serii nokturnów miejskich, którą rozpoczął podczas pobytu w Monachium w latach 1888-90, a kontynuował w Paryżu od jesieni 1890 roku. Główny problem malarski, jaki artysta próbował rozstrzygnąć w tych obrazach to różnicowanie walorowego natężenia ciemnych barw oraz oddanie skomplikowanych efektów światła lamp, rozpraszającego się w półcieniach i mroku ulic, nikłymi refleksami modelującego skomplikowaną strukturę form architektury. Ważnym doświadczeniem płynącym z kontaktu Gierymskiego ze sztuką francuską była koncepcja „szerszego brania motywów” – jak sam to określił w jednym z listów. Wprawdzie nie zrezygnował wówczas z nawyku analitycznej obserwacji rzeczywistości, jednak uzyskane w ten sposób wrażenia przetwarzał w uogólnioną wizję malarską, w której znajdowały odzwierciedlenie również jego własne nastroje i emocje.
Widoczny na obrazie Plac Opery, skadrowany na pozór przypadkowo, niczym migawkowa fotografia, tętni ruchem i gwarem, jego widok dobrze oddaje charakter nocnego życia paryskiej metropolii. W tle widnieje fragment fasady gmachu opery, oświetlonej elektrycznymi latarniami. Koncentrując uwagę przede wszystkim na sugestywnym odwzorowaniu efektów luministycznych, Gierymski umiejętnie wydobył także rodzajowy aspekt przedstawionej sceny. Z sumiennością uważnego obserwatora odtworzył ożywiony ruch uliczny, indywidualnie różnicując pozy i gesty przechodzących ludzi. Obraz został namalowany cienką warstwą farby o dużej ilości spoiwa, pogrubioną i zagęszczoną jedynie w miejscu świateł. W partiach ciemnych nakładane laserunkowo, miękko przenikające plamy różnych barw podkreślają optyczną przestrzenność form, wywołują efekt migotliwej gry kolorów przy zachowaniu gładkiej, niemal pozbawionej różnic fakturalnych powierzchni płótna. Ta niezwykle żmudna i trudna technika malarska potwierdza ogromną indywidualność talentu Gierymskiego, decyduje o mistrzowskich walorach widoku „Opery paryskiej w nocy”.
Ewa Micke-Broniarek