Urodzona w 1989 roku w Koninie. Edyta jest artystką, która w swojej dotychczasowej twórczości posługiwała się pseudonimem Edi Sen. Już od najmłodszych lat nie rozstawała się z kredkami, uciekając w świat wyobraźni, który dawał jej poczucie wyjątkowości i wolności.

Pomimo zachęt ze strony rodziny i nauczycieli, by obrała drogę artystyczną, zdecydowała się kierować rozsądkiem i podjęła bardziej „przyziemne” studia. Tłumienie miłości do sztuki okazało się jednak daremne — potrzeba twórczego wyrażania emocji powróciła do niej ze zdwojoną siłą w 2019 roku. Od tego momentu malarka nie rozstaje się ze sztalugą.

Jej pędzlem kieruje wewnętrzna, instynktowna potrzeba przenoszenia na płótno najbardziej intymnych wizji, fascynacji i dylematów rodzących się w przedsionku ludzkiego serca. Edyta nieustannie i z wielkim zaangażowaniem doskonali swój warsztat malarski na drodze samokształcenia.

Człowiek w jej twórczości jawi się jako forma nieokreślona — istota o złożonym umyśle, obdarzona wyobraźnią i geniuszem, a jednocześnie krucha, targana codziennymi troskami, udrękami i wrażliwością. Szczególny nacisk w swojej twórczości artystka kładzie na wnętrze człowieka oraz sferę duchową. Jej obrazy ukazują relację tej delikatnej istoty ze Stwórcą.

Moje malarstwo to przede wszystkim zwierciadło mojego świata wewnętrznego — rozmyślań, emocji i wizji. Odbiorcą jest jednak współczesny człowiek, udręczony pędem świata i zafrasowany codziennością. Przygaszenie i napięcie obecne w chaotycznej rzeczywistości staram się rozproszyć wiązką światła, którą z nadzieją wplatam w przestrzeń każdego kolejnego obrazu. Marzę, by moje obrazy stały się ostoją dla zranionej, zziębniętej duszy.

59
Edyta KUSA (ur. 1989, Konin)

AC226. 2026

akryl, płótno, 100 x 80 cm,
sygn. p.d.: Soli Deo-e.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Urodzona w 1989 roku w Koninie. Edyta jest artystką, która w swojej dotychczasowej twórczości posługiwała się pseudonimem Edi Sen. Już od najmłodszych lat nie rozstawała się z kredkami, uciekając w świat wyobraźni, który dawał jej poczucie wyjątkowości i wolności.

Pomimo zachęt ze strony rodziny i nauczycieli, by obrała drogę artystyczną, zdecydowała się kierować rozsądkiem i podjęła bardziej „przyziemne” studia. Tłumienie miłości do sztuki okazało się jednak daremne — potrzeba twórczego wyrażania emocji powróciła do niej ze zdwojoną siłą w 2019 roku. Od tego momentu malarka nie rozstaje się ze sztalugą.

Jej pędzlem kieruje wewnętrzna, instynktowna potrzeba przenoszenia na płótno najbardziej intymnych wizji, fascynacji i dylematów rodzących się w przedsionku ludzkiego serca. Edyta nieustannie i z wielkim zaangażowaniem doskonali swój warsztat malarski na drodze samokształcenia.

Człowiek w jej twórczości jawi się jako forma nieokreślona — istota o złożonym umyśle, obdarzona wyobraźnią i geniuszem, a jednocześnie krucha, targana codziennymi troskami, udrękami i wrażliwością. Szczególny nacisk w swojej twórczości artystka kładzie na wnętrze człowieka oraz sferę duchową. Jej obrazy ukazują relację tej delikatnej istoty ze Stwórcą.

Moje malarstwo to przede wszystkim zwierciadło mojego świata wewnętrznego — rozmyślań, emocji i wizji. Odbiorcą jest jednak współczesny człowiek, udręczony pędem świata i zafrasowany codziennością. Przygaszenie i napięcie obecne w chaotycznej rzeczywistości staram się rozproszyć wiązką światła, którą z nadzieją wplatam w przestrzeń każdego kolejnego obrazu. Marzę, by moje obrazy stały się ostoją dla zranionej, zziębniętej duszy.