Malarstwo Adama Styki, wybitnego polskiego orientalisty, który zdobył uznanie we Francji oraz Stanach Zjednoczonych, to zachwycający hołd dla egzotyki oraz światła. Jak sam artysta wyznawał: Niemal od początku mej karjery artystycznej szukam i maluję słońce. O dynamicznie rozwijającej się karierze polskiego orientalisty oraz jego podróżach czytamy w ówczesnej prasie: Rozpoczął swą samoistną karjerę w 1909 r. wystawiając w oficjalnym Salonie swój pierwszy obraz malowany w Algierze. Odtąd poświęca się specjalnie studjom orientalnym, które z biegiem lat pozwoliły mu zająć jedno z wybitniejszych stanowisk w paryskiej grupie malarzy wschodu. Na pierwszym Salonie orjentalistów otrzymał całą salę – a następnie zdobył bourse de voyage. Gubernator Algieru Lutcaud, otoczył opieką młodego malarza i ułatwił mu niejednokrotnie zwiedzenie Algieru, oraz dalsze wycieczki do Tangeru, Marokka, Tunisu. Z karawaną przeszedł on całą Saharę, docierając do Timbouctou. Studia wykonane na miejscu służą mu następnie do obrazów, które corocznie wystawia w Salon des Artistes Francais. W 1922 r. otrzymuje mention honorable. Przed dwoma laty urządzona przez Adama Stykę w Towarzystwie Zachęty zbiorowa wystawa olbrzymim cieszyła się powodzeniem. ((P.), Święto sztuki polskiej w Łodzi. Wystawa dzieł mistrza ś.p. Jana Styki oraz synów Adama i Tadeusza Styków, „Łódź w ilustracji“ (dodatek niedzielny do „Kurjera Łódzkiego“), 1926, nr 11, s. 3).
Prezentowane płótno znakomicie ukazuje mistrzostwo Adama Styki, ukazując zalaną południowym blaskiem, radosną scenę flirtu na tle surowego, górskiego pejzażu i jasnego błękitu nieba. W centrum kompozycji znajduje się uśmiechnięta kobieta w półprzezroczystej szacie i bogato haftowanym bolerku, ozdobiona ciężką, srebrną biżuterią. Z czułością obejmuje ją wpatrzony w nią z miłością mężczyzna w jasnym turbanie, zaś kadr pierwszego planu dopełniają gliniane amfory.
Dzieło jest bezpośrednim plonem afrykańskich wojaży artysty, odbywanych w latach 30. XX wieku do Egiptu, Maroka i Algieru. Należy ono do cyklu inspirowanego barwnym życiem Marrakeszu (m.in. tamtejszą Quartier réservé), o którym malarz wspominał: tam też znalazłem tematy do takich moich obrazów, jak: „Flirty“, „Idylla marokańska“, „Niewolnicy miłości“. Ten emanujący beztroską, zmysłowością i intymną atmosferą obraz stanowi kwintesencję artystycznych poszukiwań twórcy, który niestrudzenie pragnął wydobyć na płótnie te wszystkie wrażenia malarskie, jakie daje efekt słońca południa.
Adam Styka (Kielce 1890 - Nowy Jork 1959) – syn malarza Jana i młodszy brat Tadeusza Styki – był malarzem-orientalistą. Początkowo studiował matematykę i inżynierię, później rozpoczął studia w École Nationale des Beaux Arts w Paryżu (1908-1912). Podczas I wojny światowej służył w Błękitnej Armii gen. J. Hallera – najpierw we Francji (medal za bitwę pod Verdun), później w Polsce. Jako malarz zaczął od scen rodzajowych, ale po podróży do Afryki Północnej tworzył przede wszystkim obrazy o tematyce orientalnej. Motywy znajdował podczas, wielokrotnie powtarzanych, wypraw do Maroka, Algieru, Tunisu i Egiptu. Swoje prace wystawiał głównie za granicą, w okresie międzywojennym miał też kilka wystaw w kraju, m.in. w warszawskiej Zachęcie. Pokazy te cieszyły się zawsze ogromnym powodzeniem u publiczności, a wystawione obrazy znajdowały wielu chętnych nabywców. Adam Styka malował też obrazy religijne (znany obraz Chrystusa Króla; 1944; dla oo. palotynów w Warszawie; zniszczony w pożarze w roku 2007) i zajmował się ilustracją książkową, m.in. opracował ilustracje do „W pustyni i w puszczy” H. Sienkiewicza. Po II wojnie światowej artysta mieszkał i tworzył w Stanach Zjednoczonych – malował pejzaże i mieszkańców Meksyku czy Arizony oraz - szczególnie liczne – obrazy o tematyce religijnej. Kierował również pracami konserwatorskimi przy panoramie Golgota, dzieła jego ojca, Jana Styki (odsłonięta po renowacji w roku 1951 w Los Angeles).
olej, płótno,
81 x 65,5 cm,
sygn. p.d. ADAM | STYKA [w ramce]
Na górnej listwie krosien malarskich (długopis): „Pokusa“ Adam Styka pinx. II;
na dolnej: IV / O1 V XXV | VIII [odwrotnie do kierunku kompozycji] [...] I | 81 x 65 1.
Malarstwo Adama Styki, wybitnego polskiego orientalisty, który zdobył uznanie we Francji oraz Stanach Zjednoczonych, to zachwycający hołd dla egzotyki oraz światła. Jak sam artysta wyznawał: Niemal od początku mej karjery artystycznej szukam i maluję słońce. O dynamicznie rozwijającej się karierze polskiego orientalisty oraz jego podróżach czytamy w ówczesnej prasie: Rozpoczął swą samoistną karjerę w 1909 r. wystawiając w oficjalnym Salonie swój pierwszy obraz malowany w Algierze. Odtąd poświęca się specjalnie studjom orientalnym, które z biegiem lat pozwoliły mu zająć jedno z wybitniejszych stanowisk w paryskiej grupie malarzy wschodu. Na pierwszym Salonie orjentalistów otrzymał całą salę – a następnie zdobył bourse de voyage. Gubernator Algieru Lutcaud, otoczył opieką młodego malarza i ułatwił mu niejednokrotnie zwiedzenie Algieru, oraz dalsze wycieczki do Tangeru, Marokka, Tunisu. Z karawaną przeszedł on całą Saharę, docierając do Timbouctou. Studia wykonane na miejscu służą mu następnie do obrazów, które corocznie wystawia w Salon des Artistes Francais. W 1922 r. otrzymuje mention honorable. Przed dwoma laty urządzona przez Adama Stykę w Towarzystwie Zachęty zbiorowa wystawa olbrzymim cieszyła się powodzeniem. ((P.), Święto sztuki polskiej w Łodzi. Wystawa dzieł mistrza ś.p. Jana Styki oraz synów Adama i Tadeusza Styków, „Łódź w ilustracji“ (dodatek niedzielny do „Kurjera Łódzkiego“), 1926, nr 11, s. 3).
Prezentowane płótno znakomicie ukazuje mistrzostwo Adama Styki, ukazując zalaną południowym blaskiem, radosną scenę flirtu na tle surowego, górskiego pejzażu i jasnego błękitu nieba. W centrum kompozycji znajduje się uśmiechnięta kobieta w półprzezroczystej szacie i bogato haftowanym bolerku, ozdobiona ciężką, srebrną biżuterią. Z czułością obejmuje ją wpatrzony w nią z miłością mężczyzna w jasnym turbanie, zaś kadr pierwszego planu dopełniają gliniane amfory.
Dzieło jest bezpośrednim plonem afrykańskich wojaży artysty, odbywanych w latach 30. XX wieku do Egiptu, Maroka i Algieru. Należy ono do cyklu inspirowanego barwnym życiem Marrakeszu (m.in. tamtejszą Quartier réservé), o którym malarz wspominał: tam też znalazłem tematy do takich moich obrazów, jak: „Flirty“, „Idylla marokańska“, „Niewolnicy miłości“. Ten emanujący beztroską, zmysłowością i intymną atmosferą obraz stanowi kwintesencję artystycznych poszukiwań twórcy, który niestrudzenie pragnął wydobyć na płótnie te wszystkie wrażenia malarskie, jakie daje efekt słońca południa.
Adam Styka (Kielce 1890 - Nowy Jork 1959) – syn malarza Jana i młodszy brat Tadeusza Styki – był malarzem-orientalistą. Początkowo studiował matematykę i inżynierię, później rozpoczął studia w École Nationale des Beaux Arts w Paryżu (1908-1912). Podczas I wojny światowej służył w Błękitnej Armii gen. J. Hallera – najpierw we Francji (medal za bitwę pod Verdun), później w Polsce. Jako malarz zaczął od scen rodzajowych, ale po podróży do Afryki Północnej tworzył przede wszystkim obrazy o tematyce orientalnej. Motywy znajdował podczas, wielokrotnie powtarzanych, wypraw do Maroka, Algieru, Tunisu i Egiptu. Swoje prace wystawiał głównie za granicą, w okresie międzywojennym miał też kilka wystaw w kraju, m.in. w warszawskiej Zachęcie. Pokazy te cieszyły się zawsze ogromnym powodzeniem u publiczności, a wystawione obrazy znajdowały wielu chętnych nabywców. Adam Styka malował też obrazy religijne (znany obraz Chrystusa Króla; 1944; dla oo. palotynów w Warszawie; zniszczony w pożarze w roku 2007) i zajmował się ilustracją książkową, m.in. opracował ilustracje do „W pustyni i w puszczy” H. Sienkiewicza. Po II wojnie światowej artysta mieszkał i tworzył w Stanach Zjednoczonych – malował pejzaże i mieszkańców Meksyku czy Arizony oraz - szczególnie liczne – obrazy o tematyce religijnej. Kierował również pracami konserwatorskimi przy panoramie Golgota, dzieła jego ojca, Jana Styki (odsłonięta po renowacji w roku 1951 w Los Angeles).