Jan Szancenbach uważany jest za spadkobiercę pokolenia polskich kolorystów, nawiązujących do francuskiego postimpresjonizmu. Wybitna badaczka zagadnień koloru w historii światowego malarstwa, Maria Rzepińska pisała o twórczości krakowskiego malarza: Szancenbach operuje wszystkimi barwami pryzmatu z równą swobodą i śmiałością, ale ma swoje preferencje. Przywołując w pamięci jego obrazy, mamy przed oczyma przede wszystkim płomienne cynobry i nasycone, turkusowe błękity. Te dwa opozycyjne kolory stanowią często dominantę obrazu, mają swoją specyficzną dźwięczność, będącą sygnałem szczególnie dobitnym, jakby wizytówką artysty. Pojawiają się zarówno w płótnach o jasnej skali chromatycznej jak w obrazach o tonacji ciemnej (rzadszych, co prawda, u tego malarza), kiedy stają się mniej radosne, ale nabierają tajemniczego blasku (Maria Rzepińska, Jan Szancenbach, malarstwo, kat. wystawy w galerii Piano Nobile, Kraków, listopad 1992, s. nlb.).
Malarstwo Jana Szancenbacha pozostawało w stałym odniesieniu do form zaczerpniętych z natury, jednak w niektórych obrazach artysta pozwalał sobie na większy stopień malarskiej syntezy, ujęcia zbliżające się do abstrakcyjnej kompozycji form. Jednym z takich płócien jest obraz, który przedstawiamy na naszej aukcji.
Jan Szancenbach (Kraków 1928 - Kraków 1998) studiował w latach 1940-1942 w Kunstgewerbeschule (czyli ASP zdegradowanej przez okupanta do roli szkoły zawodowej) pod kierunkiem m.in. Stanisława Kamockiego, Józefa Mehoffera, Andrzeja Jurkiewicza. Po zamknięciu uczelni, w latach 1942-1945 pracował zarobkowo i samodzielnie studiował. W 1945 został przyjęty ponownie na II rok studiów, które ukończył pod kierunkiem Eugeniusza Eibischa w 1948 (dyplom uzyskał w 1952). Od 1948 pracował jako asystent w macierzystej pracowni oraz w pracowni liternictwa i projektowania graficznego Ludwika Gardowskiego. Przeszedł wszystkie szczeble kariery akademickiej, od asystenta do profesora zwyczajnego (od 1986). Od 1972 prowadził własną katedrę na Wydziale Malarstwa. W latach 1987-1993 przez dwie kadencje był rektorem ASP w Krakowie. Jako malarz pozostawał wierny szkole koloryzmu polskiego, którego zasady przyswoił sobie w trakcie studiów u Eibischa. Jego malarstwo jest pełne światła i nasyconych barw, radosne, wręcz feeryczne. Obok wybitnych walorów kolorystycznych (zwłaszcza w czerwieniach malarz osiągał niezwykłą skalę odmian i odcieni) nie stroni od dekoratywizmu, co razem składa się na hedonistyczny, beztroski wyraz. Znany przede wszystkim jako twórca martwych natur, pejzaży, scen w ogrodach, Szancenbach zajmował się również malarstwem monumentalnym. Pracował m. in. przy renowacji Teatru im. Słowackiego w Krakowie oraz widowni i plafonu Opery we Wrocławiu. Innym wątkiem jego sztuki było projektowanie graficzne (znaki firmowe, plakaty, okładki, opakowania, etykiety, znaczki pocztowe itp.), zajmował się również ilustracją książkową i filmem rysunkowym.
olej, płótno,
101 x 126 cm,
sygn. p.d.: 71 | Szancenbach
sygn. na odwr. p.g.: JAN SZANCENBACH | JEZIORA- ZACHÓD SŁOŃCA | 1971, powyżej 68
na g. listwie krosna nalepka z danymi obrazu
Jan Szancenbach uważany jest za spadkobiercę pokolenia polskich kolorystów, nawiązujących do francuskiego postimpresjonizmu. Wybitna badaczka zagadnień koloru w historii światowego malarstwa, Maria Rzepińska pisała o twórczości krakowskiego malarza: Szancenbach operuje wszystkimi barwami pryzmatu z równą swobodą i śmiałością, ale ma swoje preferencje. Przywołując w pamięci jego obrazy, mamy przed oczyma przede wszystkim płomienne cynobry i nasycone, turkusowe błękity. Te dwa opozycyjne kolory stanowią często dominantę obrazu, mają swoją specyficzną dźwięczność, będącą sygnałem szczególnie dobitnym, jakby wizytówką artysty. Pojawiają się zarówno w płótnach o jasnej skali chromatycznej jak w obrazach o tonacji ciemnej (rzadszych, co prawda, u tego malarza), kiedy stają się mniej radosne, ale nabierają tajemniczego blasku (Maria Rzepińska, Jan Szancenbach, malarstwo, kat. wystawy w galerii Piano Nobile, Kraków, listopad 1992, s. nlb.).
Malarstwo Jana Szancenbacha pozostawało w stałym odniesieniu do form zaczerpniętych z natury, jednak w niektórych obrazach artysta pozwalał sobie na większy stopień malarskiej syntezy, ujęcia zbliżające się do abstrakcyjnej kompozycji form. Jednym z takich płócien jest obraz, który przedstawiamy na naszej aukcji.
Jan Szancenbach (Kraków 1928 - Kraków 1998) studiował w latach 1940-1942 w Kunstgewerbeschule (czyli ASP zdegradowanej przez okupanta do roli szkoły zawodowej) pod kierunkiem m.in. Stanisława Kamockiego, Józefa Mehoffera, Andrzeja Jurkiewicza. Po zamknięciu uczelni, w latach 1942-1945 pracował zarobkowo i samodzielnie studiował. W 1945 został przyjęty ponownie na II rok studiów, które ukończył pod kierunkiem Eugeniusza Eibischa w 1948 (dyplom uzyskał w 1952). Od 1948 pracował jako asystent w macierzystej pracowni oraz w pracowni liternictwa i projektowania graficznego Ludwika Gardowskiego. Przeszedł wszystkie szczeble kariery akademickiej, od asystenta do profesora zwyczajnego (od 1986). Od 1972 prowadził własną katedrę na Wydziale Malarstwa. W latach 1987-1993 przez dwie kadencje był rektorem ASP w Krakowie. Jako malarz pozostawał wierny szkole koloryzmu polskiego, którego zasady przyswoił sobie w trakcie studiów u Eibischa. Jego malarstwo jest pełne światła i nasyconych barw, radosne, wręcz feeryczne. Obok wybitnych walorów kolorystycznych (zwłaszcza w czerwieniach malarz osiągał niezwykłą skalę odmian i odcieni) nie stroni od dekoratywizmu, co razem składa się na hedonistyczny, beztroski wyraz. Znany przede wszystkim jako twórca martwych natur, pejzaży, scen w ogrodach, Szancenbach zajmował się również malarstwem monumentalnym. Pracował m. in. przy renowacji Teatru im. Słowackiego w Krakowie oraz widowni i plafonu Opery we Wrocławiu. Innym wątkiem jego sztuki było projektowanie graficzne (znaki firmowe, plakaty, okładki, opakowania, etykiety, znaczki pocztowe itp.), zajmował się również ilustracją książkową i filmem rysunkowym.