W prezentowanym na aukcji Rypinie, można odnaleźć wszystkie z cech dwurnikowych, miejskich pejzaży okresu PRL-u: swobodne traktowanie topografii, mieszanie skali i perspektyw, brak linii horyzontu i – przede wszystkim – przedstawiany z reporterskim zacięciem uliczny tłum, uwikłany w różne rodzajowe scenki. Centrum „naszej“ kompozycji zajmuje dramatyczna bójka: Ciągle rysowałem, malowałem nawalanki. Ruch to jedna z tajemnic malarstwa. Boks i ćwiczenia kulturystyczne pomagały mi złapać moment, kiedy dyskretnie ujawniał się niepowtarzalny duch bohatera, który ma w sobie autentyczne życie. Dzięki temu, że sam wiedziałem, jak napiąć biceps i jak się poruszać, żeby się nie przewrócić i nie wyjść na ofiarę, umiałem wrażenie ruchu przenieść na papier. Do tego dodawałem atrybuty z innej bajki – a to spiąłem go mocno pasem, a to dałem ostrogi, wysokie buty, bryczesy, okulary słoneczne. Rysowałem wojny. Najczęściej rysowałem zajścia uliczne; zostało mi kilka szuflad rysunków, na których bohaterowie okładają się pięściami, kijami, nawalają się każdą bronią (Edward Dwurnik, Od początku, Galeria ART, Warszawa 2016, s. nlb.).
Edward Dwurnik (Radzymin 19 IV 1943 - Warszawa 28 X 2018) studiował malarstwo w ASP w Warszawie (1963-1970), jednak jako swego „mistrza“ wymienia Nikifora. Jego to prace, zobaczone po raz pierwszy w 1965, zainspirowały ówczesnego studenta III roku do narysowania pierwszych prac z cyklu „Podróże autostopem“, które kontynuował w nastepnych latach. W 1972-1978 powstawał cykl „Sportowcy“, w którym portretowane były, dodajmy - kąśliwie, typowe postaci z lat 70. Równolegle od 1975 powstawał cykl „Robotnicy“, który kulminował w okresie „Solidarności“ 1980-1981. Za prace z tego cyklu Dwurnik otrzymał w 1981 Nagrodę Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida, natomiast za obrazy z cyklu „Warszawa“ (1981), proroczo zapowiadające stan wojenny - Nagrodę Kulturalną „Solidarności“ podziemnej w 1983. W latach 80. malarstwo Dwurnika przybrało wyraz ekspresyjny i dramatyczny. Powstające w tej dekadzie obrazy miały niejednokrotnie wymowę polityczną, przybierały też kostium historyczny, tak czy inaczej odnoszący się do współczesnych spraw i realiów. Cykl „Droga na Wschód“ (1989-91) upamiętniał ofiary stalinizmu, natomiast cykl „Od Grudnia do Czerwca“ (1990-94) - ofiary stanu wojennego. Zarówno ideowe, jak i czysto malarskie walory tych prac przyniosły artyście ogromne uznanie, zarówno w kraju jak i za granicą. Jego wyrazem była prestiżowa nagroda Fundacji Coutts & Co w Zurychu (1992). W latach 90. powstają cykle będące kontynuacją „Podróży autostopem“: „Niebieskie miasta“ (od 1993) i „Diagonale“ (od 1996), jak również kompozycje nowego typu, jak widoki morskie (cykl „Błękitne“, 1992-93) czy cykl „Wyliczanka“ (1996-99). Artysta wiele wystawia, miał ok. 100 wystaw indywidualnych w Polsce i za granicą, brał też udział w licznych wystawach i festiwalach krajowych i międzynarodowych, m.in.: X Biennale Sztuki Współczesnej, Menton 1974, Documenta 7, Kassel 1982, 5th Biennale, Sydney 1985, XIX Biennale Sztuki, Sao Paulo 1987; Olimpiada Sztuki, Seul 1988. Równolegle z malarstwem uprawiał rysunek, collage, grafikę warsztatową (litografia, techniki metalowe, kserografia, stemple) i użytkową (ilustracja, plakaty do własnych wystaw indywidualnych).
olej, płótno,
130 x 180 cm,
130 x 180 cm (130 x 90 cm – każda część)
sygn. na p. części u dołu.: RYPIN | E. DWURNIK. VIII. 70
każda część sygn. na odwr. śr.g.: 1970 | E. DWURNIK
Na p. części na g. listwie krosna l. nalepka druk.: Muzeum Narodowe w Warszawie; na odwr. na płótnie, na każdej z części l.d. i p.d. pieczątki zezwalające na wywóz za granicę z numerami zezwolenia.
W prezentowanym na aukcji Rypinie, można odnaleźć wszystkie z cech dwurnikowych, miejskich pejzaży okresu PRL-u: swobodne traktowanie topografii, mieszanie skali i perspektyw, brak linii horyzontu i – przede wszystkim – przedstawiany z reporterskim zacięciem uliczny tłum, uwikłany w różne rodzajowe scenki. Centrum „naszej“ kompozycji zajmuje dramatyczna bójka: Ciągle rysowałem, malowałem nawalanki. Ruch to jedna z tajemnic malarstwa. Boks i ćwiczenia kulturystyczne pomagały mi złapać moment, kiedy dyskretnie ujawniał się niepowtarzalny duch bohatera, który ma w sobie autentyczne życie. Dzięki temu, że sam wiedziałem, jak napiąć biceps i jak się poruszać, żeby się nie przewrócić i nie wyjść na ofiarę, umiałem wrażenie ruchu przenieść na papier. Do tego dodawałem atrybuty z innej bajki – a to spiąłem go mocno pasem, a to dałem ostrogi, wysokie buty, bryczesy, okulary słoneczne. Rysowałem wojny. Najczęściej rysowałem zajścia uliczne; zostało mi kilka szuflad rysunków, na których bohaterowie okładają się pięściami, kijami, nawalają się każdą bronią (Edward Dwurnik, Od początku, Galeria ART, Warszawa 2016, s. nlb.).
Edward Dwurnik (Radzymin 19 IV 1943 - Warszawa 28 X 2018) studiował malarstwo w ASP w Warszawie (1963-1970), jednak jako swego „mistrza“ wymienia Nikifora. Jego to prace, zobaczone po raz pierwszy w 1965, zainspirowały ówczesnego studenta III roku do narysowania pierwszych prac z cyklu „Podróże autostopem“, które kontynuował w nastepnych latach. W 1972-1978 powstawał cykl „Sportowcy“, w którym portretowane były, dodajmy - kąśliwie, typowe postaci z lat 70. Równolegle od 1975 powstawał cykl „Robotnicy“, który kulminował w okresie „Solidarności“ 1980-1981. Za prace z tego cyklu Dwurnik otrzymał w 1981 Nagrodę Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida, natomiast za obrazy z cyklu „Warszawa“ (1981), proroczo zapowiadające stan wojenny - Nagrodę Kulturalną „Solidarności“ podziemnej w 1983. W latach 80. malarstwo Dwurnika przybrało wyraz ekspresyjny i dramatyczny. Powstające w tej dekadzie obrazy miały niejednokrotnie wymowę polityczną, przybierały też kostium historyczny, tak czy inaczej odnoszący się do współczesnych spraw i realiów. Cykl „Droga na Wschód“ (1989-91) upamiętniał ofiary stalinizmu, natomiast cykl „Od Grudnia do Czerwca“ (1990-94) - ofiary stanu wojennego. Zarówno ideowe, jak i czysto malarskie walory tych prac przyniosły artyście ogromne uznanie, zarówno w kraju jak i za granicą. Jego wyrazem była prestiżowa nagroda Fundacji Coutts & Co w Zurychu (1992). W latach 90. powstają cykle będące kontynuacją „Podróży autostopem“: „Niebieskie miasta“ (od 1993) i „Diagonale“ (od 1996), jak również kompozycje nowego typu, jak widoki morskie (cykl „Błękitne“, 1992-93) czy cykl „Wyliczanka“ (1996-99). Artysta wiele wystawia, miał ok. 100 wystaw indywidualnych w Polsce i za granicą, brał też udział w licznych wystawach i festiwalach krajowych i międzynarodowych, m.in.: X Biennale Sztuki Współczesnej, Menton 1974, Documenta 7, Kassel 1982, 5th Biennale, Sydney 1985, XIX Biennale Sztuki, Sao Paulo 1987; Olimpiada Sztuki, Seul 1988. Równolegle z malarstwem uprawiał rysunek, collage, grafikę warsztatową (litografia, techniki metalowe, kserografia, stemple) i użytkową (ilustracja, plakaty do własnych wystaw indywidualnych).