Użyte materiały wskazują, że obiekt powstał najprawdopodobniej w okresie kopenhaskim — po 1984 roku, kiedy bieda dyktowała artyście środki, które okazywały się zadziwiająco pojemne artystycznie.

Fragment mebla — szafka, szuflada, kawałek czyjejś codzienności — zostaje przekształcony w obiekt, który Partum pomalował lakierami samochodowymi, wkomponował słowa i domknął łańcuchem z kłódką. Słowa: „the past" „signum temporis" i „amen" oraz sygnatura artysty są  zatopione w przestrzeń malarską i architektoniczną dzieła.

Funkcjonują tu tak jak zawsze u Partuma: nie jako komunikat, lecz jako forma. Oderwane od znaczeń, zestawione z geometrią koloru i powierzchnią przedmiotu, stają się częścią tego, co artysta nazywał poezją międzynarodowego zapisu.

Łańcuch z kłódką domyka całość gestem równocześnie dosłownym i metaforycznym. Ready-made spotyka tu poetykę konceptualną — przeszłość zostaje zamknięta na klucz, opatrzona łacińską pieczęcią i pozostawiona bez wyjaśnienia.

Partum opowiadał się za sztuką istniejącą poza wszelkimi systemami, wyrażającą się „wyłącznie uporem broniącej się wyobraźni" — i ten obiekt jest tego rodzaju uporem w bardzo czystej postaci.

09
Andrzej PARTUM (1938-2002)

signum temporis, lata 80. XX w.

olej, lakier, płyta pilśniowa, kłódka, łańcuch
150 x 65,5 x 20 cm

sygn. na odwrocie góra: signum temporis
dół: a. partum

Zobacz katalog

Aukcje internetowe

Aukcja Sztuki, cz. I: Awangarda, Konceptualizm, Współczesność

27.04.2026

14:00

Cena wywoławcza: 25 000 zł
Estymacja: 30 000 - 40 000 zł

Użyte materiały wskazują, że obiekt powstał najprawdopodobniej w okresie kopenhaskim — po 1984 roku, kiedy bieda dyktowała artyście środki, które okazywały się zadziwiająco pojemne artystycznie.

Fragment mebla — szafka, szuflada, kawałek czyjejś codzienności — zostaje przekształcony w obiekt, który Partum pomalował lakierami samochodowymi, wkomponował słowa i domknął łańcuchem z kłódką. Słowa: „the past" „signum temporis" i „amen" oraz sygnatura artysty są  zatopione w przestrzeń malarską i architektoniczną dzieła.

Funkcjonują tu tak jak zawsze u Partuma: nie jako komunikat, lecz jako forma. Oderwane od znaczeń, zestawione z geometrią koloru i powierzchnią przedmiotu, stają się częścią tego, co artysta nazywał poezją międzynarodowego zapisu.

Łańcuch z kłódką domyka całość gestem równocześnie dosłownym i metaforycznym. Ready-made spotyka tu poetykę konceptualną — przeszłość zostaje zamknięta na klucz, opatrzona łacińską pieczęcią i pozostawiona bez wyjaśnienia.

Partum opowiadał się za sztuką istniejącą poza wszelkimi systemami, wyrażającą się „wyłącznie uporem broniącej się wyobraźni" — i ten obiekt jest tego rodzaju uporem w bardzo czystej postaci.