Pochodzenie:
Obraz za pośrednictwem monachijskiego wydawcy Theodora Stroefera zakupiony przez nowojorską galerię Knoedler & Co. Wprowadzony do księgi ewidencyjnej 19 listopada 1887 roku z adnotacją, że do Nowego Jorku przybył 14 listopada. Następnie 28 lutego 1889 r. obraz zakupił Washington Butcher Thomas mieszkający w Bostonie przy Commonwealth Avenue 285. Thomas był kierownikiem w firmie swojego ojca – Standard Sugar Refinery, później został prezesem American Sugar Refining Company. Był też znanym inwestorem na bostońskim rynku nieruchomości i prezesem Amerykańskiego Związku Golfa.
Obraz wystawiany, wzmiankowany i reprodukowany m.in. w:
– M. Knoedler & Co., Painting stock book 4: 4369-8799, 1883 April – 1899 April, s. 99, nr inw. 5947 (zakupiony przez W.B. Thomasa w Bostonie);
- M. Knoedler & Co., Sales book 6, 1885 December – 1892 June, s. 198, nr inw. 5947 (Patrol).
Jan Chełmiński od najwcześniejszych lat swojej twórczości z pasją malował sceny przejażdżek, polowań oraz dynamiczne kompozycje batalistyczne, w których centralne miejsce niezmiennie zajmowały konie. Po ukończeniu studiów w monachijskiej ASP zadebiutował na wystawie Kunstvereinu obrazem Przejażdżka, przedstawiającym pary w rokokowych strojach. Dzieło to natychmiast znalazło nabywcę, otwierając artyście drogę do znaczącej kariery. Z czasem Chełmiński zdobył dużą popularność wśród amerykańskich marszandów i kolekcjonerów, a jego malarstwo doskonale odpowiadało gustom zamożnej klienteli zza oceanu. Tak o jego popularności pisał już w 1894 roku Henryk Piątkowski na łamach „Tygodnika Ilustrowanego“: Od lat już kilkunastu obrazy polskich malarzy przebywają ocean, aby następnie zdobić zbiory prywatne amerykańskich krezusów, a nawet publiczne galerye i muzea tamtejsze. Los ten spotyka przeważnie utwory artystów, stale w Monachium i Paryżu osiadłych, gdyż dwa te wielkie ogniska sztuki są w ciągłej styczności z amerykańskimi handlarzami i amatorami, którzy często w nich goszczą i dobrze znają drogę do bardziej wybitnych pracowni. Lecz jeżeli nazwiska Brandta, Maksa Gierymskiego, Chełmońskiego, Kowalskiego, Czachórskiego – że wymienię tu znakomitszych – są wysoce cenione na rynkach artystycznych Stanów Zjednoczonych, to śmiało rzec można, że jeden tylko z naszych malarzy potrafił zdobyć sobie wśród szerokiego koła amerykańskiej publiczności rzeczywistą popularność. Malarzem tym jest Jan Chełmiński.
Z biegiem lat twórczość artysty, inspirowana dorobkiem jego mistrzów – Juliusza Kossaka i Józefa Brandta – coraz wyraźniej koncentrowała się wokół tematyki batalistycznej, zwłaszcza scen związanych z epoką napoleońską i udziałem polskich formacji wojskowych. Idąc śladem Brandta, Chełmiński zgromadził imponującą kolekcję broni, głównie z okresu napoleońskiego, co pozwalało mu z wyjątkową precyzją odtwarzać historyczne detale uzbrojenia, mundurów i ekwipunku. Prezentowane dzieło stanowi znakomity przykład tej pieczołowitości, łączącej malarską dynamikę z dbałością o historyczną wiarygodność.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego malarstwa była niezwykła dbałość o detale umundurowania. Dzięki własnej kolekcji historycznej broni i wojskowych pamiątek Chełmiński z wielką precyzją odtwarzał mundury polskich formacji: granatowe kurtki, ozdobne epolety, szamerunki, czapki, proporce i wojskowe insygnia. Każdy element stroju – od guzików po końskie rzędy – malowany był z niemal dokumentalną dokładnością.
Znakomitym tego przykładem jest prezentowany obraz ukazujący adiutanta generała w pełnym galopie ruszającego Z rozkazem. To właśnie ta pieczołowitość sprawiała, że jego obrazy pełniły nie tylko funkcję artystyczną, ale również historyczną, zachowując wizualną pamięć o polskim wojsku.
Jan Chełmiński (Brzustów k. Opoczna 1851 – Nowy Jork 1925) popularny malarz z kręgu „polskich monachijczyków“, naukę rozpoczął u Juliusza Kossaka, a następnie kształcił się w warszawskiej Klasie Rysunkowej oraz w Monachium - w Akademii u Alexandra Strähubera i Alexandra Wagnera (1873-1875) i prywatnych pracowniach Józefa Brandta (1875) i batalisty Franza Adama (1876). Po studiach przebywał już stale za granicą - w Monachium, Londynie (lata 1882, 1888-1899), Paryżu (1899), jeździł do Petersburga (1889) i Nowego Jorku (1884), gdzie później, około 1915 zamieszkał na stałe. Nie zerwał jednak kontaktów z krajem, a swoje prace często przesyłał na warszawskie wystawy. Jego obrazy cieszyły się ogromnym powodzeniem. Malował przede wszystkim sceny wojskowe i batalistycznie, najchętniej z czasów Księstwa Warszawskiego i wojen napoleońskich, a także obrazy rodzajowe i epizody z polowań. Zajmował się ilustracją książkową; m.in. ilustrował tom myśliwskich opowiadań Theodora Roosevelta. Był kolekcjonerem dawnej broni i wybitnym znawcą żołnierskiego umundurowania. Wiele obrazów artysty wciąż znajduje się za granicą - w Anglii, Niemczech czy Stanach Zjednoczonych. Nieliczne z nich pojawiają się w sprzedaży antykwarycznej, stale budząc żywe zainteresowanie zbieraczy.
olej, deska mahoniowa
34.8 x 45.8 cm,
sygn. l.d.: Jan v. Chelminski
Na odwrocie, nalepka z numerem (pieczęć): 1415; poniżej, przybity czterema gwoździkami, kartonik (tuszem): JAN CHELMINSKI | PARIS. | (A HUSSAR.); poniżej naklejka z numerem (druk): 5947; poniżej, przeciwnie do kompozycji, nalepka londyńskiej firmy oferującej materiały malarskie: PREPARED PANEL | [rysunek: lew-herb-jednorożec] | WINSOR & NEWTON, | ARTISTS’ COLOURMEN | To Her Majesty | AND TO | T. R. H. THE PRINCE AND PRINCESS OF WALES, | 38, RATHBONE PLACE W. | AND | NORTH LONDON COLOUR WORKS, KENTISH TOWN, N.W.; na niej pieczęć monachijskiej firmy z materiałami malarskimi Adriana Brugger’a w kształcie palety z pędzlem.
Pochodzenie:
Obraz za pośrednictwem monachijskiego wydawcy Theodora Stroefera zakupiony przez nowojorską galerię Knoedler & Co. Wprowadzony do księgi ewidencyjnej 19 listopada 1887 roku z adnotacją, że do Nowego Jorku przybył 14 listopada. Następnie 28 lutego 1889 r. obraz zakupił Washington Butcher Thomas mieszkający w Bostonie przy Commonwealth Avenue 285. Thomas był kierownikiem w firmie swojego ojca – Standard Sugar Refinery, później został prezesem American Sugar Refining Company. Był też znanym inwestorem na bostońskim rynku nieruchomości i prezesem Amerykańskiego Związku Golfa.
Obraz wystawiany, wzmiankowany i reprodukowany m.in. w:
– M. Knoedler & Co., Painting stock book 4: 4369-8799, 1883 April – 1899 April, s. 99, nr inw. 5947 (zakupiony przez W.B. Thomasa w Bostonie);
- M. Knoedler & Co., Sales book 6, 1885 December – 1892 June, s. 198, nr inw. 5947 (Patrol).
Jan Chełmiński od najwcześniejszych lat swojej twórczości z pasją malował sceny przejażdżek, polowań oraz dynamiczne kompozycje batalistyczne, w których centralne miejsce niezmiennie zajmowały konie. Po ukończeniu studiów w monachijskiej ASP zadebiutował na wystawie Kunstvereinu obrazem Przejażdżka, przedstawiającym pary w rokokowych strojach. Dzieło to natychmiast znalazło nabywcę, otwierając artyście drogę do znaczącej kariery. Z czasem Chełmiński zdobył dużą popularność wśród amerykańskich marszandów i kolekcjonerów, a jego malarstwo doskonale odpowiadało gustom zamożnej klienteli zza oceanu. Tak o jego popularności pisał już w 1894 roku Henryk Piątkowski na łamach „Tygodnika Ilustrowanego“: Od lat już kilkunastu obrazy polskich malarzy przebywają ocean, aby następnie zdobić zbiory prywatne amerykańskich krezusów, a nawet publiczne galerye i muzea tamtejsze. Los ten spotyka przeważnie utwory artystów, stale w Monachium i Paryżu osiadłych, gdyż dwa te wielkie ogniska sztuki są w ciągłej styczności z amerykańskimi handlarzami i amatorami, którzy często w nich goszczą i dobrze znają drogę do bardziej wybitnych pracowni. Lecz jeżeli nazwiska Brandta, Maksa Gierymskiego, Chełmońskiego, Kowalskiego, Czachórskiego – że wymienię tu znakomitszych – są wysoce cenione na rynkach artystycznych Stanów Zjednoczonych, to śmiało rzec można, że jeden tylko z naszych malarzy potrafił zdobyć sobie wśród szerokiego koła amerykańskiej publiczności rzeczywistą popularność. Malarzem tym jest Jan Chełmiński.
Z biegiem lat twórczość artysty, inspirowana dorobkiem jego mistrzów – Juliusza Kossaka i Józefa Brandta – coraz wyraźniej koncentrowała się wokół tematyki batalistycznej, zwłaszcza scen związanych z epoką napoleońską i udziałem polskich formacji wojskowych. Idąc śladem Brandta, Chełmiński zgromadził imponującą kolekcję broni, głównie z okresu napoleońskiego, co pozwalało mu z wyjątkową precyzją odtwarzać historyczne detale uzbrojenia, mundurów i ekwipunku. Prezentowane dzieło stanowi znakomity przykład tej pieczołowitości, łączącej malarską dynamikę z dbałością o historyczną wiarygodność.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego malarstwa była niezwykła dbałość o detale umundurowania. Dzięki własnej kolekcji historycznej broni i wojskowych pamiątek Chełmiński z wielką precyzją odtwarzał mundury polskich formacji: granatowe kurtki, ozdobne epolety, szamerunki, czapki, proporce i wojskowe insygnia. Każdy element stroju – od guzików po końskie rzędy – malowany był z niemal dokumentalną dokładnością.
Znakomitym tego przykładem jest prezentowany obraz ukazujący adiutanta generała w pełnym galopie ruszającego Z rozkazem. To właśnie ta pieczołowitość sprawiała, że jego obrazy pełniły nie tylko funkcję artystyczną, ale również historyczną, zachowując wizualną pamięć o polskim wojsku.
Jan Chełmiński (Brzustów k. Opoczna 1851 – Nowy Jork 1925) popularny malarz z kręgu „polskich monachijczyków“, naukę rozpoczął u Juliusza Kossaka, a następnie kształcił się w warszawskiej Klasie Rysunkowej oraz w Monachium - w Akademii u Alexandra Strähubera i Alexandra Wagnera (1873-1875) i prywatnych pracowniach Józefa Brandta (1875) i batalisty Franza Adama (1876). Po studiach przebywał już stale za granicą - w Monachium, Londynie (lata 1882, 1888-1899), Paryżu (1899), jeździł do Petersburga (1889) i Nowego Jorku (1884), gdzie później, około 1915 zamieszkał na stałe. Nie zerwał jednak kontaktów z krajem, a swoje prace często przesyłał na warszawskie wystawy. Jego obrazy cieszyły się ogromnym powodzeniem. Malował przede wszystkim sceny wojskowe i batalistycznie, najchętniej z czasów Księstwa Warszawskiego i wojen napoleońskich, a także obrazy rodzajowe i epizody z polowań. Zajmował się ilustracją książkową; m.in. ilustrował tom myśliwskich opowiadań Theodora Roosevelta. Był kolekcjonerem dawnej broni i wybitnym znawcą żołnierskiego umundurowania. Wiele obrazów artysty wciąż znajduje się za granicą - w Anglii, Niemczech czy Stanach Zjednoczonych. Nieliczne z nich pojawiają się w sprzedaży antykwarycznej, stale budząc żywe zainteresowanie zbieraczy.