Proweniencja:
kolekcja prywatna, Warszawa;
Starmach Gallery
La praitre Śmietana - tłum. Prałat Śmietana
Rysunek powiązany jest ze spektaklem Wielopole, Wielopole (1980) – jednym z najważniejszych dzieł Tadeusza Kantora, po raz pierwszy zaprezentowanym we Florencji, a następnie pokazywanym na najważniejszych scenach Europy i świata.
Przedstawienie zbudowane zostało z fragmentów pamięci, biografii i miejsc związanych z dzieciństwem artysty, przywołując obraz rodzinnego Wielopola Skrzyńskiego jako przestrzeni przetworzonej przez wspomnienie, gdzie rzeczywistość miesza się z wizją i rytuałem.
W strukturze spektaklu przenikają się wątki autobiograficzne oraz motywy religijne – zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie – tworząc wielowarstwową narrację opartą na napięciu między sacrum a codziennością. Obok postaci rodzinnych i figur obrzędowych pojawia się także armia – obecna jako echo dziecięcych doświadczeń i historycznej rzeczywistości początku XX wieku, wprowadzająca do spektaklu element przemocy, mechanicznego porządku i zbiorowego rytuału.
Rysunek w domyśle przedstawia postać księdza prałata Juliana Śmietany – rzeczywistego gospodarza wielopolskiej parafii, wpisanego w strukturę spektaklu jako figura pamięci i lokalnej historii. Od 1932 roku związany z Wielopolem jako wikary, znał młodego Tadeusza Kantora, który przyjeżdżał tu w okresie studiów, a od 1942 roku pełnił funkcję proboszcza. To właśnie dzięki jego zaangażowaniu możliwe było wystawienie 15 grudnia 1983 roku spektaklu w miejscowym kościele parafialnym. Realizacja ta, umiejscowiona w prezbiterium przed ołtarzem, z widownią rozciągającą się aż po chór, nadała przedstawieniu wyjątkowy, niemal rytualny charakter, łącząc przestrzeń teatralną z autentycznym miejscem pamięci.
Przedstawioną postać można uważać za reprezentanta porządku rytualnego, za mgliste wspomnienie z młodości, a zarazem uczestnika świata poddanego deformacjom wspomnień. Istotnym, wyrazistym elementem przedstawienia są nagie stopy postaci. Motyw ten odsyła do jednego z najsilniejszych wspomnień Kantora z dzieciństwa – obrazu umierającego na plebanii księdza Józefa Radoniewicza, wuja artysty. W rysunku stają się one znakiem kruchości i przemijania, a zarazem wizualnym śladem pamięci przeniesionym w strukturę spektaklu.
Autentyczność potwierdzona przez Galerię Starmach.
tusz, pastel, papier
30 x 41 cm
w oprawie: 66 x 75 cm
brak widocznej sygnatury; na odwrociu nalepka Starmach gallery z tytułem pracy
Proweniencja:
kolekcja prywatna, Warszawa;
Starmach Gallery
La praitre Śmietana - tłum. Prałat Śmietana
Rysunek powiązany jest ze spektaklem Wielopole, Wielopole (1980) – jednym z najważniejszych dzieł Tadeusza Kantora, po raz pierwszy zaprezentowanym we Florencji, a następnie pokazywanym na najważniejszych scenach Europy i świata.
Przedstawienie zbudowane zostało z fragmentów pamięci, biografii i miejsc związanych z dzieciństwem artysty, przywołując obraz rodzinnego Wielopola Skrzyńskiego jako przestrzeni przetworzonej przez wspomnienie, gdzie rzeczywistość miesza się z wizją i rytuałem.
W strukturze spektaklu przenikają się wątki autobiograficzne oraz motywy religijne – zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie – tworząc wielowarstwową narrację opartą na napięciu między sacrum a codziennością. Obok postaci rodzinnych i figur obrzędowych pojawia się także armia – obecna jako echo dziecięcych doświadczeń i historycznej rzeczywistości początku XX wieku, wprowadzająca do spektaklu element przemocy, mechanicznego porządku i zbiorowego rytuału.
Rysunek w domyśle przedstawia postać księdza prałata Juliana Śmietany – rzeczywistego gospodarza wielopolskiej parafii, wpisanego w strukturę spektaklu jako figura pamięci i lokalnej historii. Od 1932 roku związany z Wielopolem jako wikary, znał młodego Tadeusza Kantora, który przyjeżdżał tu w okresie studiów, a od 1942 roku pełnił funkcję proboszcza. To właśnie dzięki jego zaangażowaniu możliwe było wystawienie 15 grudnia 1983 roku spektaklu w miejscowym kościele parafialnym. Realizacja ta, umiejscowiona w prezbiterium przed ołtarzem, z widownią rozciągającą się aż po chór, nadała przedstawieniu wyjątkowy, niemal rytualny charakter, łącząc przestrzeń teatralną z autentycznym miejscem pamięci.
Przedstawioną postać można uważać za reprezentanta porządku rytualnego, za mgliste wspomnienie z młodości, a zarazem uczestnika świata poddanego deformacjom wspomnień. Istotnym, wyrazistym elementem przedstawienia są nagie stopy postaci. Motyw ten odsyła do jednego z najsilniejszych wspomnień Kantora z dzieciństwa – obrazu umierającego na plebanii księdza Józefa Radoniewicza, wuja artysty. W rysunku stają się one znakiem kruchości i przemijania, a zarazem wizualnym śladem pamięci przeniesionym w strukturę spektaklu.
Autentyczność potwierdzona przez Galerię Starmach.