Zasługą Orłowskiego, osiągniętą zresztą przy pomocy Norblina, było zerwanie z klasycyzmem, odwrót od oficjalnego stylu i wczesne przejście na stronę romantyzmu, przede wszystkim zaś podjęcie tematów realistycznych, najpierw polskich, potem rosyjskich.
T. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, t. I, Warszawa 1957, s. 146.
Aleksander Orłowski, uczeń Norblina i Marcello Bacciarellego w „malarni“ na Zamku, w roku 1802 opuścił Warszawę i wyjechał do Petersburga, gdzie osiadł na stałe. Tu bardzo szybko rozwinął błyskotliwą karierę. Został nadwornym malarzem wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza, potem zaś zaczął pracować dla cara Aleksandra I. Nad Newą, jak pisał Andrzej Dzięciołowski: mógł do woli sycić się malowniczym widokiem egzotycznych, kaukaskich i azjatyckich posiłkowych oddziałów jazdy, ciągnących na Zachód – by na wezwanie cara – przyjść w sukurs Imperium w jego militarnych zmaganiach z Francją (Orientalizm w malarstwie, rysunku i grafice w Polsce w XIX i 1. poł. XX w. [kat. wystawy], Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2008, s. 326). Fascynujące artystę barwne grupy jeźdźców ze wschodu zaczęły pojawiać się w Petersburgu w końcu 1806 r., kiedy po klęsce pod Austerlitz, car Aleksander I wydał manifest zwołujący pospolite ruszenie. Miało ono objąć koczownicze ludy stepowe z azjatyckiej części imperium oraz narody Kaukazu: W nieporównywanie większej liczbie egzotyczni sprzymierzeńcy napłynęli do europejskiej części Rosji w 1812 r., wraz z ich powrotem po abdykacji Napoleona, w 1814 i następnym rozpowszechniona moda na ich wizerunki z wolna zaczęła przemijać, a Orłowski zmuszony był – znów z wielkim powodzeniem – zwrócić się ku karykaturze i rodzajowym scenkom humorystycznym (Orientalizm..., dz. cyt., s. 328).
Motyw umieszczonego na tle pejzażu konnego jeźdźca to temat szczególnie chętnie podejmowany przez Orłowskiego. Wskazać tu można na analogie takie jak: Kirgiz na koniu w Muzeum Narodowym w Krakowie, Kozak w Muzeum Sztuki w Łodzi, Jeździec w Galerii w Odessie (por. Aleksander Orłowski (1777-1832): wystawa dzieł ze zbiorów radzieckich i polskich, XII 1957 – II 1958, Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Narodowe w Krakowie, wyd. Arkady, Warszawa, 1957).
Pochodzenie:
- Aukcja Domu Aukcyjnego Agra, 11 X 1992, poz. 39.
Obraz wystawiany, wzmiankowany i reprodukowany m.in. w:
- P. Sarzyński, Przewodnik po rynku malarstwa, wyd. Iskry, Warszawa 1999, s. 204, il.
Aleksander Orłowski (Warszawa 1777 – Petersburg 1832) - malarz, rysownik i grafik. Protegowany księżnej Izabelli Czartoryskiej, w latach 1793-1801 kształcił się w pracowni J. P. Norblina, który wywarł zasadniczy wpływ na całą jego późniejszą twórczość. Dorywczo uczył się także w zamkowej „malarni” M. Bacciarellego, u miniaturzysty W. de Lesseura i sztycharza B. Folino. Brał udział w powstaniu kościuszkowskim. Okresowo pracował dla ks. Józefa Poniatowskiego i dla ks. Heleny Radziwiłłowej. W roku 1802 wyjechał na Litwę, a stamtąd do Petersburga, gdzie zamieszkał na stałe, zyskując wkrótce ogromną popularność. Został nadwornym rysownikiem wielkiego księcia Konstantego, pracował też dla cesarza Aleksandra I. W roku 1809 otrzymał tytuł akademika petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był przede wszystkim rysownikiem, chętnie malował też pastelami i olejno. Tematyka jego prac była różnorodna: tworzył sceny batalistyczne, rysował i malował wschodnich jeźdźców, charakterystyczne typy ludowe, sceny z życia wsi, pejzaże, portrety i karykatury. Od 1816 zajmował się litografią, popularyzując tę technikę na terenie Rosji. Był wybitną postacią polskiej kolonii artystycznej w Petersburgu. Z podziwem pisał o Orłowskim Aleksander Puszkin, odnajdujący w jego sztuce cechy bliskie własnym, romantycznym ideałom, a zaprzyjaźniony z nim Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” kilka wierszy poświęcił „naszemu malarzowi Orłowskiemu”, który mimo, że „życie strawił w Peterburku | Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),| Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,| A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,| Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,| Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy...”
olej, płótno dublowane
67 x 54.5 cm
Na górnej listwie krosien malarskich nalepka papierowa (czarny długopis): Orłowski | Jeździec wschodni | 54 x 67 | olej-płótno | 43;
na górnej listwie ramy nalepka papierowa (niebieski długopis): 39, po prawej – 1124/VIII | 210 Orł;
na prawej listwie (czarny flamaster): 64;
na lewej listwie (czarny długopis): D 49538
Zasługą Orłowskiego, osiągniętą zresztą przy pomocy Norblina, było zerwanie z klasycyzmem, odwrót od oficjalnego stylu i wczesne przejście na stronę romantyzmu, przede wszystkim zaś podjęcie tematów realistycznych, najpierw polskich, potem rosyjskich.
T. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, t. I, Warszawa 1957, s. 146.
Aleksander Orłowski, uczeń Norblina i Marcello Bacciarellego w „malarni“ na Zamku, w roku 1802 opuścił Warszawę i wyjechał do Petersburga, gdzie osiadł na stałe. Tu bardzo szybko rozwinął błyskotliwą karierę. Został nadwornym malarzem wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza, potem zaś zaczął pracować dla cara Aleksandra I. Nad Newą, jak pisał Andrzej Dzięciołowski: mógł do woli sycić się malowniczym widokiem egzotycznych, kaukaskich i azjatyckich posiłkowych oddziałów jazdy, ciągnących na Zachód – by na wezwanie cara – przyjść w sukurs Imperium w jego militarnych zmaganiach z Francją (Orientalizm w malarstwie, rysunku i grafice w Polsce w XIX i 1. poł. XX w. [kat. wystawy], Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2008, s. 326). Fascynujące artystę barwne grupy jeźdźców ze wschodu zaczęły pojawiać się w Petersburgu w końcu 1806 r., kiedy po klęsce pod Austerlitz, car Aleksander I wydał manifest zwołujący pospolite ruszenie. Miało ono objąć koczownicze ludy stepowe z azjatyckiej części imperium oraz narody Kaukazu: W nieporównywanie większej liczbie egzotyczni sprzymierzeńcy napłynęli do europejskiej części Rosji w 1812 r., wraz z ich powrotem po abdykacji Napoleona, w 1814 i następnym rozpowszechniona moda na ich wizerunki z wolna zaczęła przemijać, a Orłowski zmuszony był – znów z wielkim powodzeniem – zwrócić się ku karykaturze i rodzajowym scenkom humorystycznym (Orientalizm..., dz. cyt., s. 328).
Motyw umieszczonego na tle pejzażu konnego jeźdźca to temat szczególnie chętnie podejmowany przez Orłowskiego. Wskazać tu można na analogie takie jak: Kirgiz na koniu w Muzeum Narodowym w Krakowie, Kozak w Muzeum Sztuki w Łodzi, Jeździec w Galerii w Odessie (por. Aleksander Orłowski (1777-1832): wystawa dzieł ze zbiorów radzieckich i polskich, XII 1957 – II 1958, Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Narodowe w Krakowie, wyd. Arkady, Warszawa, 1957).
Pochodzenie:
- Aukcja Domu Aukcyjnego Agra, 11 X 1992, poz. 39.
Obraz wystawiany, wzmiankowany i reprodukowany m.in. w:
- P. Sarzyński, Przewodnik po rynku malarstwa, wyd. Iskry, Warszawa 1999, s. 204, il.
Aleksander Orłowski (Warszawa 1777 – Petersburg 1832) - malarz, rysownik i grafik. Protegowany księżnej Izabelli Czartoryskiej, w latach 1793-1801 kształcił się w pracowni J. P. Norblina, który wywarł zasadniczy wpływ na całą jego późniejszą twórczość. Dorywczo uczył się także w zamkowej „malarni” M. Bacciarellego, u miniaturzysty W. de Lesseura i sztycharza B. Folino. Brał udział w powstaniu kościuszkowskim. Okresowo pracował dla ks. Józefa Poniatowskiego i dla ks. Heleny Radziwiłłowej. W roku 1802 wyjechał na Litwę, a stamtąd do Petersburga, gdzie zamieszkał na stałe, zyskując wkrótce ogromną popularność. Został nadwornym rysownikiem wielkiego księcia Konstantego, pracował też dla cesarza Aleksandra I. W roku 1809 otrzymał tytuł akademika petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był przede wszystkim rysownikiem, chętnie malował też pastelami i olejno. Tematyka jego prac była różnorodna: tworzył sceny batalistyczne, rysował i malował wschodnich jeźdźców, charakterystyczne typy ludowe, sceny z życia wsi, pejzaże, portrety i karykatury. Od 1816 zajmował się litografią, popularyzując tę technikę na terenie Rosji. Był wybitną postacią polskiej kolonii artystycznej w Petersburgu. Z podziwem pisał o Orłowskim Aleksander Puszkin, odnajdujący w jego sztuce cechy bliskie własnym, romantycznym ideałom, a zaprzyjaźniony z nim Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” kilka wierszy poświęcił „naszemu malarzowi Orłowskiemu”, który mimo, że „życie strawił w Peterburku | Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku),| Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju,| A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju,| Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy,| Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo, lasy...”