„Pejzaże kalwaryjskie wzbogacone drobnym sztafażem (…), rozświetlone słońcem sady i portrety najbliższych, wkomponowane w bujną zieleń ogrodu tchną odświętną atmosferą dostojeństwa natury, ukazują całe bogactwo lata, są hymnem pochwalnym otaczającego świata. Kalwaryjska pracownia plenerowa zamienia się w szczęśliwą Arkadię, w której panuje niczym niezmącony spokój, gdzie człowiek harmonijnie współistnieje z naturą pełną obfitości. Pejzaże Weissa odkrywają zacisze przydomowego ogrodu, dostępnego tylko dla wybrańców, urzekają krytyków, stają się marzeniem kolekcjonerów.”
(Wojciech Weiss, cyt. za R. Weiss, „Akordy światła i koloru. Wojciech Weiss i Aneri”, Stalowa Wola 2007, s. 9.)
"Jako pejzażysta Wojciech Weiss jest impresjonistą, lubującym się w najsłoneczniejszym oświetleniu, w rozedrganem upałem powietrzu. Kocha on sieć cieniów w sadach jesiennych, gdy na murawie szeregują się zielone i złote plamy jak mozaiki, jak perskie dywany."
Jerzy Centnerschwer, Z Zachęty, LXV Wystawa „Sztuki” krakowskiej, „Nasz Kurier”, 28.02.1920.
W prezentowanym pejzażu Weiss uchwycił fragment jego kalwaryjskiej oazy. Oto widzimy z ogrodu artysty widok na Kalwarię i malownicze okolice miasteczka, które wielokrotnie stawały się tematem jego obrazów. Pierwszy plan tworzą drzewa o rozłożystych, swobodnie kształtowanych koronach. Spomiędzy pni wyłania się panorama Kalwarii, z charakterystyczną bryłą kościoła Św. Józefa. W cieniu drzew, na ławce siedzi kobieta prawdopodobnie żona artysty, Irena. Jej obecność dodatkowo podkreśla osobisty, niemal intymny charakter tego przedstawienia – pejzaż staje się nie tylko widokiem miejsca, lecz także zapisem codziennej przestrzeni życia artysty i jego rodziny. Pejzaż ten można odczytać jako szczególny zapis miejsca, które Weiss znał i obserwował z bliska. Widok z własnego ogrodu pozwalał mu uchwycić jednocześnie to, co kameralne – drzewa, ławkę i zacisze ogrodu – oraz to, co rozległe: panoramę Kalwarii, pola i wzgórza. Dzięki temu kompozycja łączy prywatny wymiar rodzinnego otoczenia z charakterystycznym dla artysty zachwytem nad światłem i naturą. To właśnie intensywność barw, umiejętność oddania słonecznej atmosfery i swoboda malarskiego gestu stanowią o wyjątkowej jakości tego dzieła i ukazują Weissa jako wytrawnego, wrażliwego kolorystę.
olej, płótno naklejone na tekturę, 45 x 64 cm
sygn. monogramem wiązanym p. d.: „WW”
„Pejzaże kalwaryjskie wzbogacone drobnym sztafażem (…), rozświetlone słońcem sady i portrety najbliższych, wkomponowane w bujną zieleń ogrodu tchną odświętną atmosferą dostojeństwa natury, ukazują całe bogactwo lata, są hymnem pochwalnym otaczającego świata. Kalwaryjska pracownia plenerowa zamienia się w szczęśliwą Arkadię, w której panuje niczym niezmącony spokój, gdzie człowiek harmonijnie współistnieje z naturą pełną obfitości. Pejzaże Weissa odkrywają zacisze przydomowego ogrodu, dostępnego tylko dla wybrańców, urzekają krytyków, stają się marzeniem kolekcjonerów.”
(Wojciech Weiss, cyt. za R. Weiss, „Akordy światła i koloru. Wojciech Weiss i Aneri”, Stalowa Wola 2007, s. 9.)
"Jako pejzażysta Wojciech Weiss jest impresjonistą, lubującym się w najsłoneczniejszym oświetleniu, w rozedrganem upałem powietrzu. Kocha on sieć cieniów w sadach jesiennych, gdy na murawie szeregują się zielone i złote plamy jak mozaiki, jak perskie dywany."
Jerzy Centnerschwer, Z Zachęty, LXV Wystawa „Sztuki” krakowskiej, „Nasz Kurier”, 28.02.1920.
W prezentowanym pejzażu Weiss uchwycił fragment jego kalwaryjskiej oazy. Oto widzimy z ogrodu artysty widok na Kalwarię i malownicze okolice miasteczka, które wielokrotnie stawały się tematem jego obrazów. Pierwszy plan tworzą drzewa o rozłożystych, swobodnie kształtowanych koronach. Spomiędzy pni wyłania się panorama Kalwarii, z charakterystyczną bryłą kościoła Św. Józefa. W cieniu drzew, na ławce siedzi kobieta prawdopodobnie żona artysty, Irena. Jej obecność dodatkowo podkreśla osobisty, niemal intymny charakter tego przedstawienia – pejzaż staje się nie tylko widokiem miejsca, lecz także zapisem codziennej przestrzeni życia artysty i jego rodziny. Pejzaż ten można odczytać jako szczególny zapis miejsca, które Weiss znał i obserwował z bliska. Widok z własnego ogrodu pozwalał mu uchwycić jednocześnie to, co kameralne – drzewa, ławkę i zacisze ogrodu – oraz to, co rozległe: panoramę Kalwarii, pola i wzgórza. Dzięki temu kompozycja łączy prywatny wymiar rodzinnego otoczenia z charakterystycznym dla artysty zachwytem nad światłem i naturą. To właśnie intensywność barw, umiejętność oddania słonecznej atmosfery i swoboda malarskiego gestu stanowią o wyjątkowej jakości tego dzieła i ukazują Weissa jako wytrawnego, wrażliwego kolorystę.