Proweniencja:
Od 2007 roku w kolekcji prywatnej, Kraków.
Anda Rottenberg o twórczości Jana Tarasina: Obcujemy z pokapistowską soczystością koloru, którego plamy zostały ułożone w uporządkowane czy zrytmizowane systemy abstrakcyjnych znaków. U podstaw tych znaków wszakże znajduje się obiekt, przedmiot bądź pejzaż, już nieobecny, ale nacechowany pamięcią o jego istnieniu, o istnieniu „prawdziwego wyglądu rzeczy”. Obraz zbudowany z plam – znaków, staje się powidokiem rzeczywistości, jeśli wolno posłużyć się określeniem Władysława Strzemińskiego. Powidokiem uporządkowanym, ułożonym w sekwencje nasuwające myślenie o wątkach narracyjnych, o opowieści bez słów, a więc takiej, jakiej doznajemy zmysłami raczej, niż dostępnej intelektowi nastawionemu na rachunek zdań i pojęć semantycznych. (Cyt. za: katalog wystawy Jan Tarasin, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 1995, s. 5.)
olej, płótno, 65 x 92,5 cm
sygn. i dat. l. d.: "Jan Tarasin 91"
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: "JAN TARASIN 2001/ "SPIS RZECZY"
Proweniencja:
Od 2007 roku w kolekcji prywatnej, Kraków.
Anda Rottenberg o twórczości Jana Tarasina: Obcujemy z pokapistowską soczystością koloru, którego plamy zostały ułożone w uporządkowane czy zrytmizowane systemy abstrakcyjnych znaków. U podstaw tych znaków wszakże znajduje się obiekt, przedmiot bądź pejzaż, już nieobecny, ale nacechowany pamięcią o jego istnieniu, o istnieniu „prawdziwego wyglądu rzeczy”. Obraz zbudowany z plam – znaków, staje się powidokiem rzeczywistości, jeśli wolno posłużyć się określeniem Władysława Strzemińskiego. Powidokiem uporządkowanym, ułożonym w sekwencje nasuwające myślenie o wątkach narracyjnych, o opowieści bez słów, a więc takiej, jakiej doznajemy zmysłami raczej, niż dostępnej intelektowi nastawionemu na rachunek zdań i pojęć semantycznych. (Cyt. za: katalog wystawy Jan Tarasin, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 1995, s. 5.)