Muzeum w Brazylii planuje otwarcie jednego skrzydła.

Minął dokładnie rok od straszliwego pożaru Narodowego Muzeum Brazylii w Rio de Janeiro. 


Ogień pochłonął cały budynek wraz z milionami artefaktów. Z punktu widzenia nauki prawie wszystko było w nim bezcenne. Muzeum było najstarszą i najważniejszą instytucją historyczną i naukową w kraju. Z powodu niedofinansowania brakowało pieniędzy na nowoczesną ochronę przeciwpożarową. Podczas konferencji prasowej rektor Federalnego Uniwersytetu Rio de Janeiro, Denise Pires de Carvalho, odpowiedzialna za odbudowę instytucji, ogłosiła, że w 2022 roku z okazji dwustulecia niepodległości kraju planuje otworzyć jedno skrzydło muzeum. Poinformowała również, że udało się uratować więcej obiektów niż początkowo sądzono, tj. 50% zbiorów. Według wstępnych szacunków istniała obawa, że ogień pochłonął aż 90 % artefaktów. Niestety, stracono wiele bezcennych przedmiotów, jak np. unikatową kolekcję entomologiczną, na którą składało się 5 milionów rzadkich owadów czy zbiory dotyczące rdzennych kultur Ameryki Południowej. Ocalał jednak najważniejszy dla muzeum obiekt - słynna 11 500-letnia czaszka „Luzia”, zwana Pierwszą Matką Ameryki Południowej. Są to najstarsze szczątki człowieka znalezione na terenie kontynentu. Przetrwał również meteoryt Bendegó, drugi co do wielkości na świecie, ważący 5,36 ton.

Muzeum poszukuje 30 milionów dolarów na odbudowę skrzydła. Dotychczas udało się zebrać ok. 16 milionów dolarów, głównie darowizn organizacji międzynarodowych (UNESCO) oraz zagranicznych rządów. Wkrótce ma się rozpocząć remont fasady muzeum. Koszty rekonstrukcji całej budowli szacowane są na 125 milionów dolarów.