Groteska, zaskoczenie, napięcie, niekiedy wręcz prowokacja. Bawi, uwodzi, irytuje. Malarstwo, które na pewno nie pozostawia obojętnym. Zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu „Odkrycia”. Tym razem w Galerii Artinfo zaprezentujemy prace Mateusza Drozdowskiego — malarza z Poznania, który w swoich obrazach z niezwykłą sprawnością bawi się formą i kontekstami. Artysta często sięga po prywatne fotografie archiwalne, wyciąga z nich postacie i umieszcza je w znanych nam dziełach (najczęściej z okresu baroku) lub patetycznych sytuacjach. Poprzez te zabiegi komentuje bez taryfy ulgowej naszą polskość i jej nieustającą tęsknotę za wielkością. Każdy obraz staje się przestrzenią, w której historia, pamięć i współczesność spotykają się w nieoczywisty sposób.
Wernisaż wystawy odbędzie się 18 lutego 2026 roku o godz. 19:00 w Galerii Artinfo. Ekspozycja potrwa do 11 marca 2026.
Mateusz Drozdowski urodził się w 2000 roku. Jest artystą wizualnym, od 2021 roku związanym z kierunkiem malarstwo na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu. Choć jest jeszcze studentem, to już może pochwalić się znaczącymi sukcesami zawodowymi. Jest laureatem 14. edycji Konkursu Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie oraz finalistą 1 edycji konkursu Nowa Fala Malarstwo i 47. edycji Biennale Malarstwa Bielska Jesień (z obrazem „Adoracja”, który można zobaczyć na wystawie w Galerii Artinfo). Jest też laureatem stypendium Rektora Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu w latach 2024/25 i 2025/26.

Malarstwo zazwyczaj podąża – co dziwić nie może – za znaczeniem słów „obraz” i „obrazowanie”, tworząc mniej lub bardziej realistyczne przedstawienia otaczającego świata: ludzi, przedmiotów, krajobrazów itd. Niekiedy są to obrazy uczuć, snów czy marzeń. Najrzadziej natomiast mamy do czynienia z kompilacjami obrazów, a może raczej – odległych od siebie światów. Ze zderzeniami, które mogą powstać jedynie w wyobraźni artysty. Mateusz Drozdowski, mimo krótkiego stażu w sztuce, doskonale radzi sobie z budowaniem takich intelektualnych kolaży, czy też – w jego przypadku terminem bardziej właściwym – palimpsestów. Warstwę pierwotną, niejako bazę, stanowią tu klasyczne i z reguły dobrze znane dzieła sztuki dawnej, głównie barokowej. Na nie artysta nakłada warstwę drugą, dość zaskakującą, złożoną z wizerunków przeniesionych z uniwersum współczesnych tzw. fotografii rodzinnych. To połączenie uniwersalnych schematów europejskiej kultury wizualnej z rodzimą, swojską dokumentacją tworzy trzeci wymiar jego malarstwa: opowieść o współczesnej Polsce i jej mieszkańcach, ich codziennych obyczajach, rutynach i nawykach – słowem, o swojskości.

Sięganie po barokowe schematy kompozycyjne daje Drozdowskiemu narzędzie szczególnie wyrazistego kontrastu. Monumentalne układy, dramatyczne światło oraz gesty obciążone historycznym patosem zostają zderzone z banalnością codziennych sytuacji i zwyczajnością bohaterów. Im większa rozpiętość pomiędzy wzniosłą formą a przyziemną treścią, tym wyraźniej ujawnia się groteskowy potencjał tych obrazów. Barokowa teatralność działa tu jak soczewka – uwypuklając drobne przywary.
Uśmiechy pojawiające się na twarzach bohaterów nie są prostym znakiem radości, lecz elementem gry prowadzonej z odbiorcą. To gest porozumienia, subtelne puszczenie oka, sygnał, że przedstawione sytuacje nie domagają się jednoznacznej interpretacji ani moralnej oceny. Dzięki temu patos historycznych kompozycji zostaje rozbrojony, a dystans pomiędzy widzem a obrazem ulega skróceniu.
Istotna jest tu także relacja artysty z bohaterami, którymi są najczęściej członkowie jego rodziny. Bliskość ta nie prowadzi do idealizacji, lecz umożliwia czułą i bezpośrednią obserwację. Prywatny charakter tych wizerunków paradoksalnie wzmacnia ich uniwersalność – w przedstawionych postaciach łatwo odnaleźć własnych bliskich, a w ich zachowaniach rozpoznać siebie samego.
W malarstwie Mateusza Drozdowskiego nietrudno dopatrzyć się elementów poetyki surrealistycznej. Wynika ona z przesunięcia akcentów oraz świadomego operowania groteską, która bawi, a zarazem obnaża drobne słabości i absurdy codzienności. To umiejętność śmiania się z rzeczywistości bez jej ośmieszania – pokazania przywar w sposób, który nie obraża odbiorcy, lecz zaprasza go do wspólnej autoironii.
Jeżeli chcieliby Państwo otrzymać ofertę prac z wystawy, prosimy o kontakt:
Ewa Szok: [email protected] / 506 122 445
Zuzanna Glińska: [email protected] / 797 780 151


