W samym sercu Warszawy, w Galerii Domu Artysty Plastyka przy ul. Mazowieckiej 11A, trwa niezwykła wystawa „Brzeg”, będąca uhonorowaniem Stanisława Baja – wybitnego malarza i tegorocznego laureata Nagrody im. Jana Cybisa. Ekspozycja potrwa do 31 października 2025 roku. To podróż przez najnowsze, nieprezentowane dotąd prace z roku 2025 oraz wybór wcześniejszych dzieł i rysunków, tworzących wyjątkową, spójną opowieść o duchowym związku artysty z rzeką Bug. 30 października o 17:00 serdecznie zapraszamy również na spotkanie z artystą oraz oprowadzanie kuratorskie.

Rzeka, która mówi więcej niż tysiąc słów
Twórczość Stanisława Baja od lat przyciąga uwagę swoją niezwykłą konsekwencją. W czasach dominacji zmian i eksperymentów artystycznych Baj trwa przy jednym temacie – pejzażu rzeki Bug. Ta pozorna powtarzalność staje się źródłem nieograniczonych możliwości interpretacyjnych. Obrazy artysty to nie ilustracje natury, ale refleksyjne pejzaże duszy, w których woda, światło i cień tworzą uniwersalną opowieść o przemijaniu, trwaniu i głębokim zanurzeniu w miejscu, które staje się tożsame z artystą.
– Baj uczynił z rzeki nie tyle temat, co swój życiowy los – mówi Bożenna Leszczyńska, kuratorka wystawy, Prezes OW ZPAP i Przewodnicząca Kapituły Nagrody. – Jego obrazy są jak kolejne wersety długiej pieśni o rzece, o czasie i człowieku – każdy osobny, a jednak część większej całości.
Anna Wachta, kuratorka wystawy, zwraca uwagę na specyficzną metamorfozę Bugu, jaka zaszła w tym roku i która odcisnęła piętno w twórczości artysty:
Wystawa obrazów Stanisława Baja przygotowana z okazji przyznania mu przez Oddział Warszawski Związku Artystów Plastyków Nagrody im. Jana Cybisa za 2024 rok, eksponuje trzy wielkie tematy tego Artysty. Oto: rzeka Bug, Matka i Bliscy. Ale nie ma tu żadnego obrazu Bugu w odsłonie, w jakiej od lat jest nam najlepiej znany. Nie ma tu żadnego obrazu, na którym światło rzeki płynie pomiędzy symetrycznymi brzegami zarośli, które odbijają̨ się̨ w ilastym, dostojnym cielsku rzeki. Nie ma ołtarzowej, trójskrzydłowej kompozycji. Bo takiego Bugu już nie ma.
Wycięcie tysięcy drzew i wyrwanie zarośli nad rzeką Bug oraz postawienie wzdłuż 172 kilometrów jej brzegu betonowych słupów z kamerami i lampami, drastycznie zmieniły krajobraz, który od 30 lat Baj malował. Rzeka, nad którą się̨ urodził i którą̨ wybrał sobie na wierną bohaterkę̨ intensywnego portretowania, przestała być rzeką – jak mówi - „spoza czasu”. W tej wodzie teraz przegląda się̨ tzw. elektroniczna granica. Teraz w Bugu przegląda się̨ groza.

W katalogu wystawy Grażyna Bastek przybliża technikę artystyczną Baja:
Kolory brane są z tuby, z mieszaniny na palecie albo powstają po nałożeniu jednej warstwy na drugą już na malarskim podłożu. Podobnie jak ruchy rąk są wynikiem szybkich decyzji. Doświadczony malarz nie zastanawia się nad każdym gestem i kolorem farby. Posługuje się wypracowanymi przez dekady ruchami i mieszaninami. Nie jest to jednak jedynie rutyna. Rutyniarze nie potrzebują kontaktu z naturą. Po co im upał, przyklejające się do świeżej farby muszki i komary, a od niedawna rejestrowanie każdej wizyty nad wodą przez straż graniczną i kontrole uzbrojonych żołnierzy. Sztukę Baja tworzy jeszcze jeden element, oprócz symbiozy malarskiej materii i ciała jest także pierwiastek prymarny – związek pomiędzy człowiekiem a naturą.

Portrety splecione z krajobrazem
Obok pejzaży, ważne miejsce w twórczości Baja zajmują portrety – zwłaszcza matki i mieszkańców rodzinnej wsi nad Bugiem. Te obrazy, choć przedstawiają twarze, są w rzeczywistości dalszym ciągiem tej samej opowieści o rzece. Jakby jej obecność przenikała ludzi, a ich doświadczenia stawały się odbiciem nurtu. Portrety Baja są ciche, skupione, nasycone godnością codzienności – są jak woda, która nie musi mówić, by wszystko wyrazić.
Stanisław Baj portretował swoich Bliskich i Matkę̨; ludzi ze świata, którego już nie ma; świata kultury chłopskiej, w codziennych okolicznościach i naturalnych pozach. Wszyscy oni dotarli już na drugi brzeg swojego życia, ale gdyby dziś́ żyli zapewne w tej pozie frasowaliby się̨ nad ogołoconym brzegiem.
[...]
Maria Baj jest najczęstszą̨ bohaterką obrazów jej syna. W ostatnich latach życia, gdy prawie już nie wstawała z łóżka, godzinami rysował jej portrety. Ostatni rysunek powstał – jak Stanisław Baj mówi – PO. Po jej śmierci namalował ją jeszcze na wodzie, odchodzącą, gasnącą̨ na brzegu. (Anna Wachta)

Stanisław Baj laureatem Nagrody im. Jana Cybisa
Nagroda im. Jana Cybisa to najstarsze i jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w dziedzinie sztuk plastycznych w Polsce. Przyznawana jest od 1973 roku wyłącznie żyjącym artystom, których twórczość cechują oryginalność, niezależność i wyjątkowa jakość artystyczna. Powstała z inicjatywy Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków dla uczczenia pamięci Jana Cybisa – malarza, pedagoga, a zarazem kluczowej postaci dla polskiego życia artystycznego po II wojnie światowej.
Laureatami Nagrody są najwybitniejsi twórcy polskiej sztuki współczesnej – m.in. Jerzy Nowosielski, Stefan Gierowski, Leon Tarasewicz, Wojciech Fangor, Teresa Pągowska, Magdalena Moskwa czy Koji Kamoji. Wybór Stanisława Baja do tego grona nie jest więc przypadkowy – jego twórczość to dowód na to, że głęboka duchowość, zakorzenienie i skupienie mogą być równie nowoczesne, co artystyczne eksperymenty.
BRZEG. Wystawa Stanisława Baja
Galeria Domu Artysty Plastyka
ul. Mazowiecka 11a, Warszawa
3.10 – 31-10.2025
30.10, 17:00 – oprowadzanie kuratorskie oraz spotkanie z artystą.
Wystawę można odwiedzać codziennie w godzinach 10:00–18:00, z wyjątkiem poniedziałków. Wstęp jest wolny.
